Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Cenne zwycięstwo Stalówki - relacja z meczu Stal Stalowa Wola - Legionovia Legionowo

Stal Stalowa Wola wygrała na własnym boisku z Legionovią Legionowo 2:1. Pierwsza połowa była bezbarwna, ale po zmianie stron spotkanie mogło się podobać.
Kamil Górniak
Kamil Górniak

Początek meczu to lekka przewaga gospodarzy, którzy byli częściej przy piłce i śmielej atakowali ekipę z Legionowa. W 9. minucie prawą stroną popędził Radosław Mikołajczak, który zdecydował się na uderzenie. Pomocnik Stali pomylił się jednak nieznacznie. Chwilę później w doskonałej sytuacji znalazł się w polu karnym Tomasz Płonka, ale po ograniu rywala został w ostatniej chwili zablokowany. Z minuty na minutę Legionovia zaczęła grać coraz pewniej i agresywniej, dzięki czemu częściej przedostawała się pod pole karne Stalówki.


W kolejnych minutach gra toczyła się głównie w środku pola. Stalowcy nie potrafili wyprowadzić skutecznie akcji, a goście z kolei dłużej utrzymywali się przy piłce, ale nie potrafili znaleźć sposobu na sforsowanie bloku defensywnego zielono-czarnych. Gra obu ekip nie wyglądała najlepiej. W samej końcówce Stalówka miała wyborną okazję. Po dośrodkowaniu Kamila Jakubowskiego głową uderzył Mikołajczak i instynktownie piłkę odbił Paweł Waśków. W doliczonym czasie gry Kamil Dankowski mógł trafić do siatki, ale po dośrodkowaniu z rzutu wolnego piłkę odbił Tomasz Wietacha, a ta odbiła się jeszcze od zawodnika Legionovii i wyszła za boisko.

Tuż po zmianie stron Kamil Tlaga otrzymał piłkę w polu karnym i bez zastanowienia uderzył bardzo mocno, ale trafił tylko w spojenie słupka z poprzeczką. W odpowiedzi Łukasz Sekulski zamknął akcję Stalówki, ale z kilku metrów uderzył nad bramką. W 53. minucie Stal wyprowadziła kontrę. Piłkę przed polem karnym od Płonki otrzymał Sekulski, który zdecydował się na strzał. Piłka po rykoszecie wpadła do siatki i gospodarze objęli prowadzenie. Sporo ożywienia w grę zielono-czarnych wniósł wprowadzony w przerwie Damian Łanucha.

Gospodarze długo nie cieszyli się prowadzeniem. W 57. minucie błąd w obronie Stalówki wykorzystał Paweł Wolski, który strzałem z pola karnego pokonał golkipera zielono-czarnych. Mecz po zmianie stron bardzo się ożywił. W 62. minucie Stalowcy ponownie wyszli na prowadzenie. Damian Łanucha świetnie wypatrzył na lewej stronie Kamila Jakubowskiego, który ograł rywala, wpadł w pole karne i technicznym strzałem pokonał bramkarza Legionovii.

W 68. minucie w dość niegroźnie wyglądającej sytuacji gospodarze mogli zdobyć kolejnego gola. Z prawej strony dośrodkował Mikołajczak, a futbolówka przelobowała bramkarza gości i odbiła się od poprzeczki. Podrażnieni goście ruszyli do ataku, a gospodarze skupili się na obronie i szukaniu swoich szans w kontrach. Do końca zawodów nie padły już gole i Stalówka nadal jest w grze o awans.

Stal Stalowa Wola - Legionovia Legionowo 2:1 (0:0)
1:0 - Łukasz Sekulski 53'
1:1 - Paweł Wolski 57'
2:1 - Kamil Jakubowski 62'

Składy:

Stal Stalowa Wola: Tomasz Wietecha - Mateusz Kantor, Michał Czarny, Michał Bogacz, Marcin Kowalski, Radosław Mikołajczak, Przemysław Stelmach, Paweł Giel (46' Damian Łanucha), Kamil Jakubowski, Łukasz Sekulski (90'+2 Michał Mistrzyk), Tomasz Płonka.

Legionovia Legionowo: Paweł Waśków - Robert Menzel, Kamil Dankowski, Konrad Wieczorek, Maciej Goliński, Dejan Krijanović, Karol Ziąbski (67' Sebastian Milewski), Paweł Wolski (73' Jovan Kastratović), Sebastian Czapa (49' Adam Czerkas), Kamil Tlaga, Szymon Lewicki (79' Marcin Przybylski).

Żółte kartki: Radosław Mikołajczak (Stal) oraz Karol Ziąbski, Sebastian Czapa, Konrad Wieczorek, Jovan Kastratović (Legionovia).

Sędzia: Konrad Kiełczewski (Podlaski ZPN).

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

  • Michał W. Zgłoś komentarz
    Stalówka nie zmarnowała okazji i powiększyła swój dorobek o 3 punkty, teraz przed zespołem prawdziwy I-ligowy egzamin, dwa ostatnie mecze z niezwykle trudnymi rywalami; Najpierw w Brzesku,
    Czytaj całość
    gdzie Okocimski zawzięcie walczy o utrzymanie w II lidze, a na zakończenie u siebie być może decydujący mecz z Błękitnymi...
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×