Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Niemcy - Polska: Udany rewanż za Warszawę. Super Mario Goetze!

Niemcy nie zatrzymali Roberta Lewandowskiego, ale zatrzymali reprezentację Polski. Mistrzowie świata wzięli rewanż za porażkę z Warszawy i objęli prowadzenie w grupie. Dwa gole strzelił niezawodny Mario Goetze. Niemcy - Polska 3:1
Jacek Stańczyk
Jacek Stańczyk

Wydawało się, że w dziewiętnastej minucie polskie nadzieje na historyczne zwycięstwo na niemieckiej ziemi ostatecznie szlag trafił. Przegrywaliśmy dwoma bramkami, mogliśmy wyżej. Jednak zespół Adama Nawałki nie poddał się, Robert Lewandowski strzelił gola, nasi piłkarze mogli zdobyć kolejne bramki. Niestety.

W 12. minucie Niemcy zadały nam pierwszy cios. To była przepiękna akcja, rozprowadzona podaniami od prawej strony do lewej. Podanie, podanie, przerzut, szybka klepka i gol. Jonas Hector wymienił podania z Karimem Bellarabim, następnie wyłożył futbolówkę na szósty metr do Thomasa Muellera, a ten tylko dopełnił formalności. Nie, to wcale nie była akcja w stylu tiki taki, tylko jej pierwowzoru. W latach 30. ubiegłego wieku najlepszy wówczas niemiecki klub, czyli Schalke 04, grał w tak zwanego "Bączka", czyli "Kreisel". To była właśnie gra od nogi do nogi, rewolucja w tamtych czasach siermiężnego futbolu "na aferę". Zespół Joachima Loewa nawiązał do tradycji... niemiecko - polskich. Dlaczego polskich? Bo potęgę tamtego klubu tworzyli wówczas emigranci z naszych obecnych ziem.

Swoją drogą. Miejsce się zgadzało - Frankfurt. Drużyny też. Nawet nazwisko jest to samo. Mueller. W 1974 roku na tym samym stadionie, w meczu na wodzie "załatwił nas" Gerd Mueller. Teraz napoczął kolega Roberta Lewandowskiego z zespołu klubowego - Thomas Mueller. Klub strzelców też się zgadzał - Bayern Monachium.

Z Bayernu jest też Mario Goetze, który jako drugi pokonał Łukasza Fabiańskiego. Złote dziecko niemieckiej piłki, ten którego gol rok temu zapewnił Niemcom mistrzostwo świata, tym razem bezkarnie wpadł w pole karne i strzałem przy bliższym słupku pokonał Łukasza Fabiańskiego. Dla niego taki gol to jak zbawienie, bo niestety u Pepa Guardioli nie ma łatwo. Siedzi na ławce, jest krytykowany. 23-latek odżywa dopiero w kadrze, to jego Loew zabrał na przedmeczową konferencję prasową.  - On jest idealny na takie mecze, na grę na małej przestrzeni. Podejmuje dobre decyzje - mówił niemiecki trener. Wzmocnił go, obwieszczając światu, że zagra w pierwszym składzie. A ten pięknie się odwdzięczył po raz pierwszy. Niestety, nie ostatni.

Niestety, również przy tym golu, jak i zresztą przy pierwszym, gospodarze zaatakowali prawą stroną. Niestety, Łukasz Piszczek jakby na ten mecz nie dojechał. W żargonie piłkarskim mówi się, że rywale robili z niego "wiatrak". To był wybitnie nieudany mecz reprezentanta Polski. Tuż przed końcem pierwszej połowy zszedł z boiska z kontuzją. Zastąpił go Paweł Olkowski.

Najgorsze w tych pierwszych minutach było to, że Polska wcale nie grała źle.  Wprost przeciwnie, zawodnicy Nawałki wyszli na boisko pewni siebie. Widać było, że mistrzów świata po prostu się nie boją. Już na "dzień dobry" Grzegorz Krychowiak twardo odebrał piłkę w środku pola, za chwilę Maciej Rybus bez pardonu potraktował Thomasa Muellera. Ta gra naszych zawodników na samym początku wyglądała na dosyć pewną.

Adam Nawałka dzień przed meczem starał się jak mógł, żeby niczego dotyczącego gry nie zdradzić. Po prostu, szykował na Niemców coś ekstra. I Biało-Czerwoni wyszli w zupełnie nowym ustawieniu, z trzema środkowymi pomocnikami - Tomaszem Jodłowcem, Grzegorzem Krychowiakiem i Krzysztofem Mączyńskim. I trzema piłkarzami z przodu: Arkadiuszem Milikiem, Kamilem Grosickim i Robertem Lewandowskim. Założenie było proste - jak maksymalnie zagęścić szyki defensywne, z Jodłowcem albo Krychowiakiem cofającymi się pod stoperów. Po przejęciu miała być kontra, liczenie na szybkiego jak Struś Pędziwiatr Grosickiego. Jakże wściekły był szkoleniowiec, gdy po 19. minutach jego cały misterny plan legł w gruzach. Niestety, ale do poziomu Piszczka dostosował się Łukasz Szukała. W ogóle nie współpracował z prawym obrońcą, nie asekurował go. O występ rosłego stopera były duże obawy, bo ostatnio głowę miał zaprzątniętą zmianą klubu. Gdyby nie pech Michała Pazdana, Szukały pewnie nie byłoby na boisku.

Robert Lewandowski - bały się go całe Niemcy. Dosłownie. To piłkarz, którego mistrzowie świata chcieliby mieć w swoim zespole. I wcale tego nie ukrywali. Polak budził strach, pytał o niego każdy napotkany we Frankfurcie niemiecki dziennikarz i kibice. O największym zagrożeniu z jego strony mówił Joachim Loew i jego piłkarze. Super środkowy napastnik - nie miał wątpliwości Goetze. Zatrzymać Lewandowskiego, zatrzymać Lewandowskiego - oto był główny cel gospodarzy.

Nie zatrzymali. W 36. minucie Arkadiusz Milik doskonale dojrzał na prawej stronie Kamila Grosickiego, ten przyjął piłkę w pełnym biegu, cudownie zewnętrzną częścią stopy dośrodkował do Lewandowskiego, a ten mocną "główką" pokonał Manuela Neuera. Grosicki zagrał a'la Ricardo Quaresma. A Lewandowski? Strzelił jak Lewandowski. Do bramki. Nasz snajper w pierwszej połowie jeszcze dwukrotnie mógł pokonać kumpla z Monachium. Raz jednak Neuer sparował ponad bramkę jego mocne uderzenie z 17 metrów, a potem niemieckiego golkipera wyręczył wszędobylski Goetze, który wybił piłkę z z linii. W drugiej połowie dla odmiany trafił w słupek bramki Fabiańskiego.

Polacy po gwizdku też mogli zdobyć gole. I za to drużynie Nawałki należą się wielkie pochwały. Biało-czerwoni zagrażali niemieckiej bramce, Neuer zatrzymał groźny strzał Krzysztofa Mączyńskiego z ostrego kąta. Bramkarz sparował futbolówkę wprost w Grosickiego, ta się od niego odbiła i poleciała centymetry obok słupka! Z drugiej strony Łukasz Fabiański zatrzymał piłkę na linii po główce Matsa Hummelsa.

W 82. minucie dobił nas Mario Goetze. Super Mario Goetze. Strzelał na bramkę Mueller, po rykoszecie odbił ją Fabiański. Piłka spadła pod nogi Goetzego. I było po zawodach.

Umówmy się, przed eliminacjami porażka w tym meczu była wkalkulowana. Wygrana w Warszawie narobiła nam apetytu, ale jednak nie możemy zapomnieć, z kim graliśmy i gdzie. To były Niemcy, mistrz świata, przez wiele lat nasz niedościgniony wzór. Droga do Euro 2016 nadal jest dla naszej drużyny bardzo szeroka. Szczególnie, że miły prezent zrobili nam przyjaciele Gruzini, którzy zafundowali Szkotom potężnego kaca. Mocną szkocką oczywiście. Wygrali 1:0. Po chwilowym zwolnieniu ponownie trzeba wrzucić piąty bieg. W poniedziałek, na poprawę humorów, musimy rozbić Gibraltar.

Polacy byliby mistrzami świata, gdyby ze stanu 0:2 z Niemcami na wyjeździe doprowadzili do wyrównania. A mieli na to szansę. No, ale ostatecznie mistrzami świata są nasi dzisiejsi rywale. I zostali też liderem grupy. Mamy do nich dwa punkty straty.

Niemcy - Polska  3:1 (2:1)
Mueller 12, Goetze 19, 82 - Lewandowski 39

Żółte kartki: Toni Kroos, Bastian Schweinsteiger - Maciej Rybus, Kamil Grosicki

Niemcy: Manuel Neuer - Jonas Hector, Mats Hummels, Jerome Boateng, Emre Can - Toni Kross, Bastian Schweinsteiger - Karim Bellarabi (Ilkay Guendogan 53), Mesut Oezil, Thomas Mueller - Mario Goetze (Lukas Podolski 90+1)

Polska: Łukasz Fabiański - Maciej Rybus, Kamil Glik, Łukasz Szukała, Łukasz Piszczek (Paweł Olkowski 43) - Tomasz Jodłowiec, Krzysztof Mączyński (Jakub Błaszczykowski 63), Grzegorz Krychowiak - Kamil Grosicki (Sławomir Peszko 83), Arkadiusz Milik, Robert Lewandowski

Jacek Stańczyk z Frankfurtu


Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (93)
  • mtay Zgłoś komentarz
    W przednich formacjach jesteśmy mocni, szkoda niewykorzystanych sytuacji. Obrona do poprawy.
    • Duker Zgłoś komentarz
      To jest skandal co tu się teraz odbywa na tym portalu... Przez tyle lat wchodziłem codziennie na SF i nic więcej mi do szczęścia nie trzeba było, bo od razu wiedziałem wszystko co się
      Czytaj całość
      dzieje. Natomiast teraz chyba muszę zacząć szukać czegoś innego tak jak tysiące innych internautów. Gratuluję zespołowi SF.
      • Mariuusz_Konopko Zgłoś komentarz
        w lidze mistrzów byśmy awansowali 3:3 i bramka strzelona na wyjeździe ;)
        • BoMbErS Zgłoś komentarz
          A nasi juz mysleli ze dorównujom Niemcom raz w zyciu sie im udało wygrac i bujaja w obłokach
          • Robert Gola Zgłoś komentarz
            Obrona niestety to jakaś popierdółka (oprócz Glika oczywiście).
            • Kamil Kryszkiewicz Zgłoś komentarz
              WSTYDU NIE BYLO !!!!!!!! Co zatem bylo ze przegralismy mecz- odpowiadam : za duzo (w naszej druzynie) przecietnych pilkarzy,ktorzy nie powinni nawet siedziec na lawce rezerwowych i to byl powod
              Czytaj całość
              naszej porazki........ Szukala,Piszczek,Jodlowiec,Maczynski ,Peszko(na szczcescie gral niewiele),Olkowski to ci,ktorzy Nigdy nie powinni grac w naszej kadrze. Piszczek byl kontuzjowany i nie wrocil do pelnej formy,nie ma jednak lepszego na pozycje prawego obroncy,wiec rozumiem jego wystep. Kolejna sprawa to nienajlepszy "nawyk"odbijania pilki po strzalach niemcow przez Fabianskiego przed siebie,mysle ze Szczesny we wczorajszym meczu zagralby lepiej.......Aby jednak byc sprawiedliwym,musze dodac,ze ambicji,woli walki naszym nie brakowalo....... Co zatem pozostaje problemem w naszej reprezentacji : SELEKCJA,trzeba szukac lepszych (mlodych) pilkarzy a PRZECIETNIAKOM powiedziec KONIEC !!!!!! Bramka Roberta doskonala !!!!!!!!!
              • Kawosław Zgłoś komentarz
                Ta porażka była wkalkulowana już przed startem eliminacji, więc nie ma dramatu. Tylko głupek odważyłby się postawić w totolotku swoją wypłatę na zwycięstwo naszych orłów. Ten mecz
                Czytaj całość
                jednak idalnie pokazał nasze słabości oraz mocne strony. CI na których zawsze liczymy nie zawiedli. Lewy, Milik, Krycha, Glik Fabiański bardzo na plus. Zaskoczenie to naprawde dobra gra rybusa na lewej obronie. Niestety szukała i przede wszystkim piszczek tak solidni nie byli. Z mączyńskiego bym zdecydowaie zredygnował. Reasumujac: Nawałka musi cały czas szukać, zwłąszcza obrońców i partnerów dla krychowiaka do pomocy. Grosik niby ok, ale to taki jeździec bez głowy..
                • kibiCK Zgłoś komentarz
                  Chcemy powrotu PRAWDZIWYCH Sportowych Faktów!!! Jeśli macie odwagę to zróbcie sondę z pytaniem: Czy podoba Ci się nowy wygląd strony? Powinniście słuchać głosu internautów, bo tylko
                  Czytaj całość
                  dzięki nim osiągnęliście sukces! Jeśli nic się nie zmieni to jestem tutaj ostatni raz...
                  • HBLLove Zgłoś komentarz
                    Po co tak drastycznie zmieniliście SF? Przecież to była najlepsza strona sportowa w Polsce. Jeśli coś się sprawdza to robi się tylko niewielkie korekty a nie rewolucję. Obecna strona
                    Czytaj całość
                    jest beznadziejna, nieczytelna, chaotyczna. System komentarzy na wielki minus. Na własne życzenie stracicie wielu użytkowników, którzy odwiedzali SF od lat. Gratulacje.
                    • MirzaDzomba Zgłoś komentarz
                      Nagłówek "Lewandowski to za mało", to chyba słabiutki żart, tak?. Prawidłowy i jedyny słuszny tytuł powinien brzmieć "Grosicki to za mało!". Rozumiem, że ktoś jest zafascynowany
                      Czytaj całość
                      Lewandowskim, ale nie widzieć tego, że Robert oprócz dołożonej głowy do dziecinnej 100%, to w ataku praktycznie był bezproduktywny. Nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem, oddając paniczny strzał, gdzie powinien wjechać w pole karne, plus nie potrafił oddać skuteczniej dobitki w zamieszaniu podbramkowym. Co do Grosickiego to był on głównym i jedynym motorem napędowym naszej kadry! Kamil zaliczył kilka udanych rajdów, a jeden z nich zakończył się efektowną asystą ala Quaresma. Lewandowski natomiast kilka razy próbował dryblować, ale za każdym razem kończyło się to łatwą stratą. Oczywiście oprócz Grosickiego, to drugim najlepszym graczem był Rybus, który mógł się podobać na nowej pozycji. Po wczorajszym spotkaniu nie mogę zrozumieć co w 11 robi Piszczek, ponieważ ewidentnie widać, że jest bez formy. Ile jeszcze szans dostanie Łukasz, i ile jeszcze spotkań ma zawalić, Szkocja, Niemcy, z kim jeszcze ma wybiec na boisko, by wreszcie mu podziękowano.
                      • kibiCK Zgłoś komentarz
                        Co do meczu to szkoda pierwszych 20 minut. W tym czasie zapomnieliśmy o defensywie. Jeśli na początku meczu traci się dwie bramki to później nie jest łatwo o punkty. Strzeliliśmy bramkę
                        Czytaj całość
                        na 2:1 i mieliśmy swoje sytuacje bramkowe. W dwumeczu 3:3 i lepszy bilans bramkowy (strzelona bramka na wyjeździe)... krótko mówiąc ja jestem zadowolony z tego dwumeczu. Pozdrawiam
                        • kibiCK Zgłoś komentarz
                          U siebie 2:0, na wyjeździe 1:3, w dwumeczu 3:3. Bilans korzystny, bo strzeliliśmy bramkę na wyjeździe więc przy tych samych punktach w tabeli powinniśmy być wyżej.
                          • gino Zgłoś komentarz
                            Polacy jak zwykle nieudaczniki, przegrywają mecze a potem mówią że zabrakło "SZCZĘCIA" a gdzie jest trener który od 20lat nie widzi przynajmniej dwóch podstawowych błędów polskiej
                            Czytaj całość
                            drużyny przez które przegrywamy mecze i zawsze będziemy przegrywać a najlepsze jest to że powiedział dzisiaj we wiadomościach że....przegraliśmy mecz ale idziemy w dobrym kierunku...... po prostu żenada do potęgi entej
                            Zobacz więcej komentarzy (60)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×