Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Polacy poczekają z awansem do niedzieli

Od szczęścia przez rozczarowanie aż do poczucia wielkiej ulgi. Polscy kibice przeżyli niesamowitą huśtawkę nastrojów. Piłkarze reprezentacji zremisowali w Glasgow ze Szkocją 2:2 po dwóch golach Roberta Lewandowskiego.
Marek Wawrzynowski
Marek Wawrzynowski
PAP/Bartłomiej Zborowski / PAP/Bartłomiej Zborowski

Szkoda. Reprezentacja Polski mogła w Szkocji zapewnić sobie awans na EURO 2016. Ale polski zespół zagrał bardzo przeciętnie, być może nawet słabo. A jednak, udało się nam uratować punkt. Ten, na którego liczyła cała Polska, Robert Lewandowski, w ostatniej minucie doliczonego czasu gry dał nam desperackim strzałem remis. Sprzed pola karnego z rzutu wolnego dośrodkowywał Kamil Grosicki, po zamieszaniu w polu karnym piłka toczyła się wzdłuż linii. Wtedy dopadł do niej nasz eksportowy supestrzelec. 

Zaczęło się znakomicie. Polakom wystarczyła jedna akcja. Arkadiusz Milik wyprowadził kontrę, zagrał do Roberta Lewandowskiego, a ten wygrał pojedynek z Davidem Marshallem. Pokazał prowokującym go szkockim mediom, że jest dużym chłopcem, a nie płaczącym dzieckiem jak go tu przedstawiano. Czytając tutejszą prasę, przez ostatnie dwa dni można było dojść do wniosku, że Robert Lewandowski jest najpopularniejszym człowiekiem w Szkocji i jednocześnie głównym wrogiem publicznym. Polski snajper teraz znakomicie „wyczekał” bramkarza gospodarzy i spokojnie strzelił obok słupka. To była 3. minuta spotkania

To był nie tylko jego jedenasty gol (w sumie ma 12) w eliminacjach EURO 2016, ale też potwierdzenie, że w tej chwili jest być może najlepszym piłkarzem świata. I co ważne, już nikt nie ma prawa podważać jego przydatności dla tej drużyny. Nie jest zawodnikiem, który strzela tylko Gibraltarowi i San Marino. Mecz ze Szkocją jest czwartym kolejnym w tych eliminacjach, w których supersnajper Bayernu strzela gola dla kadry. Jakże odmienne nastroje od tych sprzed niespełna trzech lat, gdy Lewandowskiemu liczono kolejne mecze bez bramki a potem wyśmiewano, że potrzebował karnych z amatorami, żeby się przełamać. Jego historia pokazuje przewrotność piłkarskiego szczęścia.

Ale też po raz kolejny Adam Nawałka mógł dyskretnie się uśmiechnąć. Gdyby przyznawano nagrody za najlepsze piłkarskie wynalazki, byłby poważnym kandydatem, by taką otrzymać. To on znalazł receptę na nieskuteczność swojego najlepszego piłkarza dokładając do niego Arkadiusza Milika. Odszedł od najpopularniejszego schematu taktycznego Europy, czyli gry z jednym napastnikiem. Milik zaliczył już 7 asystę w tych eliminacjach. Bramka Lewandowskiego była ich 5 wspólną w tych eliminacjach.

Szybko strzelony gol dała zespołowi Nawałki spory komfort psychiczny. Polacy spokojnie przyjmowali Szkotów na czterdziestym metrze od bramki Łukasza Fabiańskiego. Świetnie w środku pola zapędy rywali stopował Grzegorz Krychowiak, i co ciekawe, Krzysztof Mączyński. Ten ostatni został w tych eliminacjach partnerem Grzegorz Krychowiaka na zasadzie „bezrybia”, ale powoli zaczynamy się do niego przyzwyczajać. Choć od klasowego środkowego pomocnika można wymagać znacznie więcej.

Szkoci od początku trochę rozczarowywali. Mieli być ostrzy i waleczni, a przypominali raczej drużynę harcerską niż piłkarską. Z czasem zaczęło się to zmieniać, ale z początku to Polacy byli ostrzejsi. Oraz groźniejsi. Gdyby w 30. minucie Kuba Błaszczykowski wykorzystał podanie Lewandowskiego… tym razem po świetnej kontrze skrzydłowy Fiorentiny strzelił z kilkunastu metrów obok słupka. W tym momencie obraz gry już się wyklarował. Było oczywiste, że to Szkoci zdominują resztę meczu, a Polacy zrobią to, co lubią najbardziej, czyli będą wyprowadzać kontry.

Polacy ustawili prawdziwe zasieki przed bramką Łukasza Fabiańskiego. I przez jakiś czas ta taktyka przynosiła powodzenie. Zawodnicy rzucali się rywalom pod nogi, blokowali strzały z dystansu z niezwykłą ofiarnością. Ale cudownego strzału Matta Ritchiego nie mieli prawa zatrzymać. Szkocki skrzydłowy w 45. minucie uderzył z 25 metrów i dał Szkotom wyrównanie.

W drugiej połowie oba zespoły wyszły nastawione dość ofensywnie. Oba z poczuciem uciekającej szansy. Polacy którzy jeszcze chwilę przed przerwą mieli los we własnych rękach teraz musieli mieć świadomość, że remis oznacza niezwykle nerwowy wieczór w niedzielę na Stadionie Narodowym. Szkoci, bo tych urządzało tylko zwycięstwo. Gospodarze od razu po przerwie byli blisko gola na 2:1, ale zabrakło im precyzji. Za chwilę atakiem prawą stroną odpowiedział Łukasz Piszczek. Zawodnik tak krytykowany za niedawny mecz z Niemcami teraz, jak za swoich najlepszych czasów w Borussii Dortmund, wyprzedził rywali i znakomicie dośrodkował do Lewandowskiego, ale ten nie opanował piłki w prostej sytuacji.

A za chwilę Piszczek raz jeszcze fantastycznie podał do Kuby Błaszczykowskiego, ale były kapitan kadry źle przyłożył głowę.

Co się dzieje z niewykorzystanymi akcjami wie każdy kibic, więc nawet nie wypad tego powtarzać. W 60 minucie Kamil Grosicki stracił w głupi sposób piłkę, przejął ja Matt Ritchie, za chwilę do piłki dopadł Steven Fletcher i strzelił przepięknie. Łukasz Fabiański znowu był bez szans. 

W poprzednich meczach zespół Nawałki potrafił się poderwać do ataku w trudnej sytuacji. W Glasgow długo tego nie było. Brakowało "ognia". I szczęścia. Dopiero pod sam koniec Biało-czerwoni zerwali się do ataku. Najpierw Grosicki nie wykorzystał kolejnego znakomitego dośrodkowania Piszczka, a potem strzał Krychowiaka z dystansu obronił Marshall. W końcu w zamieszaniu pod bramką Szkotów Robert Lewandowski wepchnął piłkę do siatki i dał Polsce drugie miejsce w grupie. Gdyby nie to, do awansu potrzebowalibyśmy wygranej w niedzielę z Irlandią na Stadionie Narodowym w Warszawie. Teraz wystarczy nam remis, ale nie wyższy niż 1:1...

Marek Wawrzynowski z Glasgow


Szkocja - Polska  2:2  (1:1)

1:0 - Robert Lewandowski 3'
1:1 - Matt Ritchie 45'
2:1 - Steven Fletcher 62'
2:2 - Robert Lewandowski 90+4'

Szkocja: David Marshall  -Alan Hutton, Russell Martin, Grant Hanley, Steven Whittaker - Scott Brown, Darren Fletcher (74' James McArthur), James Forrest (84' Graham Dorrans), Steven Naismith (69' Shaun Maloney), Matt Ritchie - Steven Fletcher

Polska: Łukasz Fabiański - Łukasz Piszczek, Michał Pazdan, Kamil Glik, Maciej Rybus (71' Jakub Wawrzyniak) - Grzegorz Krychowiak, Krzysztof Mączyński, Kamil Grosicki, Jakub Błaszczykowski, Arkadiusz Milik (63' Tomasz Jodłowiec) - Robert Lewandowski

Żółte kartki:  Rybus, Krychowiak - Brown

Sędzia: Viktor Kassai

#dziejesiewsporcie: gol z połowy boiska


Jakim wynikiem zakończy się niedzielny mecz z Irlandią?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
Inf. własna
Komentarze (121)
  • mtay Zgłoś komentarz
    Będą emocje. :) Jesteśmy w bardzo wyrównanej grupie, w której nie ma zdecydowanego lidera.
    • mtay Zgłoś komentarz
      To był cudowny remis! :)
      • FaNPilkiNoznej Zgłoś komentarz
        Dlaczego jeśli będzie remis 2:2 to będziemy grac w barażach? Skoro mamy lepszy bilans piłkarski ? Proszę o odpowiedz z góry dzięki :)
        • Tomasz Chruścicki Zgłoś komentarz
          W składzie nie jest uwzględniona zmiana Olkowskiego za Błaszczykowskiego
          • Kiboll Zgłoś komentarz
            Wawrzyniak mial asyste przy ostatnim golu?
            • jerrypl Zgłoś komentarz
              Więcej szczęścia niż rozumu... Brawo za fragmenty pierwszej połowy i za walkę do końca. I tylko za tyle. Remis bardzo, bardzo szczęśliwy, pierwsza bramka chyba ze spalonego, druga
              Czytaj całość
              przypadkowa (choć olbrzymie brawa dla Lewandowskiego za kapitalny refleks) w ostatniej akcji. Świetny mecz Lewandowskiego, bardzo dobry mecz Mączyńskiego, natomiast słabe skrzydła. Co do Nawałki - plus za to, że nie postawił trzech defensywnych pomocników, jak było zapowiadane przez niektórych dziennikarzy. Minus za idiotyczne zmiany. Ten człowiek jednak urodził się pod szczęśliwą gwiazdą, co nie zmienia faktu, że obecnie jest najsłabszym punktem naszej reprezentacji. P.S. Bramki Szkotów przedniej urody.
              • Duker Zgłoś komentarz
                Po za tym przypomnę że według zasad drużyna z najlepszym bilansem punktowym i bramkowym z 3 miejsca awansuje na Euro od razu a nie przez baraże. Czy to czasem nie nasi są obecnie najlepsi
                Czytaj całość
                w tej małej klasyfikacji? Co nie zmienia faktu że w Warszawie i tak wypadałoby wygrać :)
                • Duker Zgłoś komentarz
                  To jest oddana bramka za tą 2 lata temu z Czarnogórą, pamięta ktoś? :) Ale i tak o niebo lepiej awansować teraz, nie przedtem, bo teraz mamy drużynę, a nie jak za Fornalika 11 ludzi
                  Czytaj całość
                  snujących się po murawie, albo za Smudy wręcz czołgających się... Polacy! W niedzielę pokażcie swą moc! Już wystarczająco długie 8 lat czekamy na kolejny awans na imprezę przez eliminacje. Oby do niedzieli.
                  • Widzę Moto-Myszy Zgłoś komentarz
                    Hahaha Szkoci out. Oba gole reprezentacji Polski strzelone z pozycji spalonej.
                    • RUNner Zgłoś komentarz
                      Mączyński zagrał bardzo przyzwoicie. Najsłabszymi ogniwami zespołu byli Grosicki z Błaszczykowskim oraz Piszczek w defensywie, bo w ofensywie sobie radził całkiem dobrze. Może powinien
                      Czytaj całość
                      grać na prawej pomocy, a nie obronie? Zmiany Nawałki żałosne, bo przegrywając mecz trzeba wstawić nowego napastnika, a nie beznadziejnych drwali jak Wawrzyniak czy Jodłowiec (co ten gość robi w kadrze????). Lewandowski pokazał że w tej chwili jest w wybornej formie i strzela gole na zawołanie. Stoperzy zagrali bardzo dobrze, Rybus też nieźle. Bramka na 1-1 obciąża Piszczka i Błaszczykowskiego, którzy dali się wkręcić skrzydłowemu rywali. Gol piękny, szkoda że Fabiański nie dał rady tego wybronić, bo w taki sposób przechodzi się do historii, ale żadna bramka nie idzie na konto naszego bramkarza. Reasumując... mimo wszystko słaby mecz Polaków, ale na szczęście zakończony remisem który nas zadowala. Mamy na razie tylko 4 (Lewandowski, Milik, Krychowiak i Glik) klasowych graczy i chyba lepiej już nie będzie. Ta drużyna nawet jak pojedzie na Euro, to nic nie ugra, ale dla nas liczy się sam udział ;)
                      • Alfred2G Zgłoś komentarz
                        Co za mecz:
                        • Kawosław Zgłoś komentarz
                          Strasznie się cieszę, że udało im się w tak nerwowej końcówce wyrównać, ale niestety cały czas martwi mnie to, że nie potrafimy wygrywać. W tym meczu nawet nie byliśmy blisko
                          Czytaj całość
                          zwycięstwa. Z walecznymi Irlandczykami chyba też można obstawiać w totolotku remis, no bo wszystkie znaki na niebie wskazują, że Nawałka stworzył zespół do podziałów punktów. Jestem optymistą i myślę, że awansujemy, ale zauważcie że w całych eliminacjach udało nam się wygrać tylko jedno spotkanie z mocnym rywalem.
                          • Jan Nowak Zgłoś komentarz
                            Będzie jak z siatkarzami. Niby Lewandowski, niby niezłe eliminacje, niby czołówka w tabeli a na koniec kicha...Irlandczycy po zwycięstwie nad Niemcami na fali. My prawdopodobnie bez Milika.
                            Czytaj całość
                            No i "myśl" trenerska Nawałki ( przy przegrywanym meczu ten pajac wprowadza defensywnych piłkarzy...rozumie ktoś coś? ).......Nie układa się to dobrze.
                            Zobacz więcej komentarzy (58)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×