Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Ekstraklasa: emigranci wracają! Lato wielkich powrotów

Zawodnicy, którzy latem wrócili do kraju po nieudanej emigracji, mają na koncie 19 występów w reprezentacji Polski. Kto zatęsknił za ojczyzną i w sezonie 2016/2017 znów będzie występował w Ekstraklasie?
 Redakcja
Redakcja

Adam Marciniak (Arka Gdynia)

Dwukrotny reprezentant Polski związał się z beniaminkiem Ekstraklasy kontraktem mającym obowiązywać do końca sezonu 2017/2018. Dla Adama Marciniaka to powrót do Polski po rocznej przerwie. W minionym sezonie był zawodnikiem AEK-u Larnaka, z którym sięgnął po wicemistrzostwo Cypru. 28-latek był podstawowym zawodnikiem drużyny: rozegrał 25 spotkań, w których strzelił dwa gole.

Na Wyspę Afrodyty Marciniak trafił z Cracovii, z którą był związany przez trzy lata. Wcześniej występował w Łódzkim Klubie Sportowym, Śląsku Wrocław i Górniku Zabrze. Jego dorobek w Ekstraklasie to 153 występy, pięć goli i osiem asyst.

Jakub Kosecki przebije się do "11" Legii Warszawa?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
inf. własna
Zgłoś błąd

Komentarze (3):

  • Milena_Hoffenheim Zgłoś komentarz
    Większość piłkarzy ukazanych w artykule, wraca do polski po bardzo krótkim czasie. W tym Polacy "Marciniak, Zachara, Makuszewski, Dziwnel" itd
    • Wars123 Zgłoś komentarz
      Tylko mocni (dobrzy piłkarze) nie wracają, a słabi wracają i szukają "gry" w naszej lidze. Nie od dziś wiadomo, że wyjeżdżających kusi "kasa" większa niż w Polsce, ale te nasze
      Czytaj całość
      gwiazdki szybko spadają na ziemię, bo o murawie ( w czasie meczu ) mogą tylko pomarzyć w swoich klubach. Trzeba najpierw zastanowić się gdzie "sprzedać się" i za ile, ale też brać pod uwagę, że nie każdy będzie grał, a tylko oglądał spotkanie swojej wybranej drużyny z trybun.
      • EneMene Zgłoś komentarz
        Furman przeniósł się do Wisły Płock na zasadzie wypożyczenia. Nie jest to transfer definitywny jak przekonuje treść artykułu.