Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Magiczny dotyk Magiery. Legia gromi wicelidera

W zarządzie Legii burza, na boisku wyszło słońce. Mistrz Polski wygrał dopiero pierwszy mecz przed własną publicznością w ekstraklasie. Nowy trener, Jacek Magiera, nie tylko mówi, ale i robi.
Mateusz Skwierawski
Mateusz Skwierawski
PAP / Bartłomiej Zborowski

Przez konflikt medialny najważniejszych osób w klubie, czyli Dariusza Mioduskiego, Bogusława Leśnodorskiego i Macieja Wandzela, mecz z Lechią zszedł na dalszy plan. Przed spotkaniem prezes Leśnodorski obnażał w telewizji "Eleven" słabości Mioduskiego. W sobotę rano rozpoczęła się licytacja, kto i czego dla klubu nie zrobił. Tuż przed rozpoczęciem spotkania Mioduski powiedział w rozmowie z NC+, że w czwartek złożył wniosek o odwołanie dwuosobowego zarządu klubu, czyli właśnie Leśnodorskiego i Jakuba Szumielewicza. - Straciłem do nich zaufanie. Nie wierzę, by doprowadzili do zmian na lepsze - powiedział.

Zmiany na lepsze zaczęły się jednak na boisku. Trener Jacek Magiera słynie z długiego i merytorycznego przekazu. Lubi dzielić się swoimi spostrzeżeniami, szczegółowo analizować i mówić. Dużo mówić. Zapowiadał, że jego Legia będzie grać widowiskowo, z polotem i ofensywnie. Wspominał też o nieprzespanych nocach. Faktycznie, w ciągu ostatnich siedmiu dni musiał rzadko gasić lampkę w pokoju. W tak krótkim czasie sprawił, że w grze mistrzów Polski widać dziś wyraźny postęp.

Miażdżące w wykonaniu gospodarzy było pierwsze dziesięć minut spotkania. Ironicznie można stwierdzić, że w tym czasie legioniści oddali na bramkę Lechii więcej strzałów, niż podczas wszystkich poprzednich spotkań w tym sezonie. Piłkarze Legii atakowali z takim zaangażowaniem, jakby obstawili u bukmachera, że w tym fragmencie meczu zdobędą przynajmniej trzy bramki. Tak mogło być, ale Vanja Milinković-Savić, bramkarz gości, zabrał z szatni drugą parę rąk. Odbijał wszystkie piłki.

Między innymi dwa uderzenia Nemanji Nikolicia z trzech metrów, również mocne strzały z pola karnego Jakuba Rzeźniczaka, Bartosza Bereszyńskiego i Miroslava Radovicia. Lechia w ofensywie już tak nie brylowała, ale nie ograniczała się do bronienia. Zespół Piotra Nowaka często wymieniał podania na dwa kontakty, dobrze organizował akcje, zmieniał ciężar gry, wyprowadzał dynamiczne kontrataki. Kibice mogli obejrzeć przy Łazienkowskiej coś, czego w tym sezonie jeszcze tu nie widzieli: grę w piłkę, nie w zbijaka.

ZOBACZ WIDEO: Nawałka ogłosi powołania na mecze z Danią i Armenią. "Nigdy nie jest tak, że wszyscy są w formie"

I pierwsze zwycięstwo swojej drużyny w Warszawie. Legii pomógł najpewniejszy punkt biało-zielonych - Milinković-Savić. Bramkarz drużyny z Trójmiasta zostawił w szatni nie tylko drugą, ale i pierwszą parę rąk. Po przerwie wypuścił z nich piłkę tuż przy swoim słupku, a Guilherme przystawił głowę i go pokonał. Ten gol rozbił przyjezdnych.

Magiera uzdrawia drużynę stopniowo. - Nie mogę za dużo zmieniać, bo bańka pęknie - mówił przed meczem. Widać jednak pracę nad mentalnością piłkarzy. Jakub Rzeźniczak jest dziś pewny siebie, a Vadis Odjidja-Ofoe zaczął korzystać ze swojego największego atutu - ostatniego podania. W pierwszej połowie świetnie rozprowadził dwie akcje. Po przerwie był bliski zdobycia bramki, a po godzinie gry kapitalnie podał do Guilherme, który z bliskiej odległości strzelił drugiego gola. Odjidja-Ofoe miał również swoją stuprocentową szansę. Po indywidualnej akcji, dobrym dryblingu i przytomnym wejściu w pole karne, trafił jednak w poprzeczkę. Po wielu szansach przełamał się również Nikolić. Król strzelców poprzedniego sezonu naszej ligi dostał podanie od Radovicia i w sytuacji sam na sam pokonał bramkarza Lechii.

Małą ryskę na debiucie Magiery pozostawił Radović. Tuż przed końcem spotkania otrzymał drugą żółtą kartkę, w efekcie czerwoną i zszedł do szatni. 

"Tylko frajery nie lubią Jacka Magiery" - śpiewała na koniec "Żyleta". Trener gospodarzy rozpoczął przemeblowanie w swoim domu. 

Legia Warszawa - Lechia Gdańsk 3:0 (0:0)
1:0 - Guilherme 49'
2:0 - Guilherme 58'
3:0 - Nemanja Nikolić 70'

Legia: Arkadiusz Malarz - Bartosz Bereszyński, Jakub Czerwiński, Jakub Rzeźniczak, Adam Hlousek - Tomasz Jodłowiec, Vadis Odjidja-Ofoe, Miroslav Radović, Kasper Hamalainen (55. Thibault Moulin), Guilherme (77. Waleri Kazaiszwili) - Nemanja Nikolić (90+1. Mateusz Wieteska).

Lechia: Vanja Milinković-Savić - Grzegorz Wojtkowiak, Joao Nunes (54. Grzegorz Kuświk), Mario Maloca, Jakub Wawrzyniak - Simeon Sławczew, Milos Krasić, Michał Chrapek (59. Rafał Wolski), Flavio Paixao, Sławomir Peszko (68. Lukas Haraslin) - Marco Paixao.

Żółte kartki: Radović, Hlousek, Nikolić (Legia) - Peszko, Maloca (Lechia)

Czerwona kartka: Radović 90' (druga żółta)

Widzów:
18 929

Sędziował: Szymon Marciniak (Płock)

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (22):

  • poważny.grzesznik Zgłoś komentarz
    Jeden wygrany mecz i wszyscy mają spust tak samo jak po jednym przegranym, podziwiać tylko
    • KOCUREK Zgłoś komentarz
      JAKA LIGA TAKI MISTRZ-ŻENADA
      • _smigol_ Zgłoś komentarz
        Teraz spokojnie pykna sobie real tak z trzy zero. Magiera to Zbawiciel!!!
        • heniek Zgłoś komentarz
          @NieMamNazwy Ty chyba mówisz o 16 latkach z Realu znaczy 3 składzie 16 latków Realu
          • heniek Zgłoś komentarz
            Papudraki wygrały z papciochami w szmacianej lidze a w Polsce wszyscy się podniecają. Żenada.
            • NieMamNazwy Zgłoś komentarz
              Legia zagrała bardzo dobrze jak zagra tak z Realem to nawet może być skromna wygrana 1:0 w końcu Real też formą nie grzeszy.
              • Stanley 00044 Zgłoś komentarz
                Brawo Jacek, Częstochowa Ci kibicuje i trzyma kciuki.
                • Barkac Zgłoś komentarz
                  Zamknac pyszczki..na Legie przyjezdza Borusia...Real...Sporting..a na boiska tych ponizszych madrali nigy takie zespoly nie zjada bo tam zwykla mizeria jest. Legia was gromi a takie zespoly co z
                  Czytaj całość
                  Legia graja o , ktorych wy mozecie pomarzyć jedynie rozgromiły by was....np 15 do 0...do piet te wasze zespoliki Legii nie dorastaja.ale trzymajcie sie tego , ze jestescie wielcy-bo co wam w sumie zostalo...ekstraklasa...puchar Polski i nic wiecej...LM tylko dla Legii i zrozumcie to ...chlopaczki
                  • MZ1975 Zgłoś komentarz
                    Ciekawi mnie,czy to Legia stała się taka mocna w tak krótkim czasie (mam na myśli,od kiedy przyszedł Magiera),czy to Lechia jest taka słaba ? Coś mi się wydaje,że tabela trochę
                    Czytaj całość
                    "kłamie". Lechia już w meczu z Lechem miała problemy. Co do Legii...ta sama sytuacja,co w Lechu. Piłkarze grali przeciwko poprzednim trenerom,bo raczej jest mało prawdopodobne,aby w ciągu tygodnia Magiera tak to pozmieniał. Oczywiście zobaczymy,co będzie dalej ? Sezon mimo wszystko robi się ciekawy. Lech,Legia,Wisła-fatalny początek. Teraz zaczynają zbierać punkty. Ciekawie będzie wyglądać ich pogoń za czołówka tabeli.
                    • kibic Polski Zgłoś komentarz
                      Legia może i w Lidze Mistrzów jeszcze trochę odstaje (w sumie nie ma się co dziwić, nie mają jeszcze zbyt dużego doświadczenia i ogrania na tym poziomie), ale w ekstraklasie jak złapią
                      Czytaj całość
                      swój rytm to znów będą mistrzem. Taka jest prawda.
                      • Tolek Korzeniewski Zgłoś komentarz
                        nie no musze kochana (L) eglo jestem dumny :) z waszego wyniku przeciwko mizerii jaka jest lechia ,zali mi was? nie to jest zenada po Polsku ,
                        • jaz0n Zgłoś komentarz
                          Żadna sensacja- Legia w Polsce nie ma konkurencji. Pewnie zresztą dlatego tak ssie na arenie międzynarodowej. Dodatkowo widać że Albańczyk im się nie podobał to go piłkarze zwolnili,
                          Czytaj całość
                          słusznie czy nie. Teraz czy Magiera jest dobrym trenerem czy nie, to nie będzie miało znaczenia- Legia nie będzie miała z kim przegrać mistrzostwa. I będzie świetnie, wybryki bandytów na trybunach zejdą na dalszy plan, i wszyscy będą nadal szczęsliwi w swoim zamkniętym, skisłym ekstraklasowym światku.
                          • tauronka Zgłoś komentarz
                            Chasi ucz sie albanie!!!
                            Zobacz więcej komentarzy (9)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×