WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Legia - Lech. Sędzia przepraszał Lecha

- Sędzia boczny mówił nam, że przeprasza. Teraz siedzi i płacze, że podjął taką decyzję - mówił dziennikarzom po meczu z Legią Warszawa Maciej Makuszewski z Lecha Poznań.
Jacek Stańczyk
Jacek Stańczyk
Newspix / Rafal Oleksiewicz / PressFocus

Bardziej zrezygnowany niż wściekły - na takiego wyglądał po spotkaniu skrzydłowy Lecha Poznań

 - Każdy widział jak to się skończyło. Hamalainen był na dwumetrowym spalonym. Sędzia boczny szybko uciekł do szatni i teraz mówił, że przeprasza i płacze w szatni, że podjął taką decyzję. No, ale to już któryś raz. Jagiellonia też tutaj przyjechała i karnego dostała w 95. minucie. Jesteśmy rozczarowani, bo gonimy całe spotkanie, walczymy, strzelamy bramkę w 90 minucie, a potem sędziowie w taki sposób kończą mecz - żalił się Maciej Makuszewski.

Łukasz Trałka o feralnym trafieniu Kaspera Hamalainena mówił zaś krótko: - To, że gola nam strzelił Kasper Hamalainen nie ma żadnego znaczenia. Najważniejsze, że zrobił to ze spalonego.

W trzeciej minucie doliczonego czasu gry Łukasz Broź uderzył sprzed pola karnego, Matus Putnocky odbił piłkę przed siebie, a do bramki wbił ją wprowadzony chwilę wcześniej Hamalainen. Jak pokazały telewizyjne powtórki, gol nie powinien zostać uznany. Fin był na pozycji spalonej. 

ZOBACZ WIDEO Dramatyczna końcówka w Walencji, Barcelona triumfuje - zobacz skrót meczu [ZDJĘCIA ELEVEN]


Sytuacja z golem to nie jedyne pretensje lechitów pod adresem sędziowskiej trójki pod dowództwem Szymona Marciniaka. Jeszcze raz Maciej Makuszewski: - Arek Malarz nie może dusić w bramce Dawida Kownackiego. Był pierwszy do bitki, a dostał tylko żółtą kartkę. Sporo legionistów w tym uczestniczyło. Kuba Rzeźniczak miał już żółtą kartkę, a też był pierwszy do ciągania się. My dostaliśmy chyba ze trzy żółte kartki i czerwoną. A oni po żółtej i wszystko jest ok. 

Legia wygrała z Lechem 2:1.

Pretensje Lecha są uzasadnione?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (45):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Zbyszek Wasilewski 0
    I co z tego że był ? Ale do momentu obrony nie brał udzialu w akcji i nie przeszkadzał. Dobił strzal obroniony i to wszystko. Przepisy są do dupy i tyle. "gieniusiu" kopanej
    Paweł Barna Ty Zbyszek w momencie strzału Brozia Halamainen był już na spalonym zobacz sobie powtórki ty "znfco" futbolu
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • szurszacz 1
    fajnie było widzieć płacz dzieci z warszafki jak ich cudowny zarząd kartek w pucharach nie umiał liczyć
    Sokkar Ale przecież to nasza "eksportowa" trójka sędziowska. Oni się nie mylą i tym bardziej nie przepraszają. Nawet gdy kopacz Amiki niejaki trałka na oczach sędziego marciniaka i jego asystentów wbija korki w brzuch Guilherme, to i tak jest za mało nawet na żółtą kartkę.... Oni tak jak wtedy, tak i tym razem po prostu NIC NIE WIDZIELI.... Swoją drogą fajnie widzieć ten płacz pajacyków z tego śmiesznego poznania niedaleko Wronek :) Ten ich bezsilny żal.... BEZCENNE :)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • musztarda 0
    W tym sezonie Legia miała już podyktowanych 7 rzutów karnych z czego większość za ręki. Wiesz jak to jest z rękami w polu karnym, jeden sędzia gwizdnie, drugi nie. Ale 7 karnych to jest dokładnie tyle ile w całym zeszłym sezonie miał rekordzista, czyli Podbeskidzie. Więc nie mów mi, że sędziowie boją się gwizdać przeciw Legii.
    Ale doszliśmy chyba do clue problemu. Bo widzisz, jedną z podstawowych zasad w sędziowaniu, czego uczą na każdym kursie na sędziów, jest to żeby gwizdać tylko to co się widziało, bo nie ma nic gorszego niż odgwizdanie przewinienia, którego nie było. Więc albo liniowy nie zauważył spalonego (bo się zagapił) i nie brnął w domysły, albo widział i świadomie nie gwizdnął, bo był przekupiony, bał się, czy cokolwiek. Jakby nie było, źle zrobił, ale jestem pewien, że to było zagapienie, a nie strach (przed kibicami? zarządem Legii? Kolegium Sędziów?).
    PiKey Nie, nie jestem i nigdy nie byłem wyznawcą teorii, że wszyscy sędziowie gwiżdżą przeciwko Lechowi, ani takiej teorii, że w ogóle sa jacyś sedziowie, którzy gwiżdżą przeciw Lechowi. Natomiast po tym i wielu innych meczach, o których pisałem i o których wszyscy wiedzą, blisko mi do wyznawcy teorii, że większośc sędziów boi się zagwizdać przeciwko Legii w sytuacjach kiedy ta mogłaby zostać jakoś poszkodowana. Jestem przekonany, że sędzia Sokolnicki (czy jak mu tam) miał chwile zawahania (oczywiście zakładając, że nie działał z premedytacją) czy tam aby nie było spalonego, ale na wszelki wypadek chorągiewki nie podniósł. Być może podstawą takiego zachowania była kalkulacja w którą stronę bardziej "opłaca" mu się pomylić. Inaczej mówiąc: mniej ryzykuje (cokolwiek rozumieć pod pojęciem "ryzykuje") myląc się na niekorzysć Lecha niż myląc się na niekorzyść Legii
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (42)
Pokaż więcej komentarzy (45)
Pokaż więcej komentarzy (45)
Pokaż więcej komentarzy (45)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×