WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Wiślacy znów poczuli się mocni. Plagi egipskie zahartowały Białą Gwiazdę

Piłkarze Wisły Kraków szybko wstali z kolan i pokazali, że wysoka porażka 2:6 z Pogonią Szczecin była tylko jednorazową wpadką. Po zwycięstwie z Arką Gdynia 5:1 krakowianie znów poczuli się mocni.
Maciej Kmita
Maciej Kmita
PAP / Marcin Bednarski

Mecz w Szczecinie był pierwszym od 23 lat, w którym Biała Gwiazda straciła aż pół tuzina bramek. 13-krotni mistrzowie Polski zagrali z Pogonią mocno osłabieni, a gdy na spotkanie z Arką trener Radosław Sobolewski miał już do dyspozycji Macieja SadlokaBobana Jovicia, Patryka Małeckiego i Mateusza Zacharę, krakowianie sami rozgromili gdynian 5:1.

- Po spotkaniu w Szczecinie humory w drużynie nie były najlepsze. Wiedzieliśmy, że spadły na nas wtedy wszystkie plagi egipskie i ten wynik był apogeum wszystkiego złego, co nas spotkało. Mieliśmy jeden cel - stanąć szybko na nogi i mocno chcieliśmy sobie odbić rezultat z Pogonią na meczu z Arką - mówi kapitan Wisły, Arkadiusz Głowacki.

W podobnym tonie wypowiadają się też inni wiślacy. Mecz z Arką był doskonałą rehabilitacją za wpadkę z Pogonią. - Po ostatnim meczu, po srogim laniu, pokazaliśmy, że to był tylko wypadek przy pracy i ta drużyna nie zasługuje na takie przegrane, dlatego dobrze, że właśnie tak odpowiedzieliśmy - mówi Maciej Sadlok. Alan Uryga: - Nie ma co ukrywać, że wysoka wygrana trochę nas rehabilituje za to, co stało się w Szczecinie. Fajnie, że zaraz po tym niefortunnym meczu z Pogonią przyszedł taki, który wysoko wygraliśmy.

- Po tej srogiej porażce w Szczecinie chcieliśmy odbudować swoje morale, a przede wszystkim chcieliśmy zdobyć trzy punkty. Mecz na początku nam się nie układał, ale potem wzięliśmy się w garść, strzeliliśmy trzy gole i graliśmy już swoje. Potrzebujemy tych punktów jak tlenu - dodaje Patryk Małecki, a Paweł Brożek uważa, że główną przyczyną upokarzającej porażki z Pogonią były liczne absencje: - Gdybyśmy grali w Szczecinie w optymalnym składzie, to nie przegralibyśmy 2:6. Po tamtym meczu potrzebowaliśmy takiego spotkania, by pokazać kibicom że dalej potrafimy grać efektownie w piłkę.

ZOBACZ WIDEO Bereszyński: takiego meczu jeszcze nie mieliśmy (źródło TVP)

W spotkaniu z Arką wiślacy nie tylko mieli coś do udowodnienia kibicom - spotkanie z beniaminkiem miało duży ciężar gatunkowo. Zwycięstwo pozwoliło krakowianom przeskoczyć rywala w tabeli, a ewentualna porażka mogła zepchnąć Białą Gwiazdę z powrotem do strefy spadkowej.

- Dla nas każdy mecz jest kluczowy. Przed meczem z Arką spoglądaliśmy w tabelę i wiedzieliśmy, że jest to szansa. Gdyby jednak coś niedobrego się dziś wydarzyło, to znowu zakopalibyśmy się w tej dolnej strefie. Ostatnimi czasy w Wiśle jest spora huśtawka nastrojów. Wcześniej siedem meczów pod rząd przegranych, później seria dziewięciu nieprzegranych. Teraz 2:6 i 5:1. Może to i jeszcze jest jakieś doświadczenie, które hartuje i w przyszłości może jeszcze coś da - zastanawia się Głowacki.

- Patrząc na tabelę przed tym spotkaniem, każdy wiedział, że te punkty są bardzo ważne, bo dadzą trochę spokoju. Znowu drużyny z dołu tabeli zaczęły wychodzić z kryzysów i punktować. Wiedzieliśmy, że te trzy punkty są bardzo potrzebne i cieszymy się, bo dają nam trochę oddechu. Możemy spokojniej przygotowywać się do kolejnych meczów - dodaje Uryga.

Brożek natomiast przestrzega, że wiślacy muszą twardą stąpać po ziemi: - W naszej lidze wszystko jednak jest możliwe, więc nie możemy popaść w samozachwyt. Żeby iść w górę tabeli, musimy przede wszystkim punktować na swoim terenie.

Wisła Kraków awansuje do grupy mistrzowskiej po sezonie zasadniczym?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • woj Mirmiła 0
    Po wielu perturbacjach i po klęsce 2:6 w Szczecinie, 'skazywana' na walkę o utrzymanie Wisła szybko zrehabilitowała się równie wysokim zwycięstwem 5:1 z Arką i potwierdziła, że nie rezygnuje z walki o grę w górnej 8-ce po podziale ligi... do 8 miejsca traci zaledwie 2 punkty...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×