WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Wielki talent z Bayernu, który stał się skandalistą. Kobiety wiele razy oskarżały go o pobicie

Ottmar Hitzfeld polecał go Joachimowi Loewowi do reprezentacji Niemiec, Uli Hoeness chwalił jego fenomenalny rozwój. Jednak Christian Lell nie zrobił kariery na miarę oczekiwań. Ma za to niesłychaną łatwość pakowania się w kłopoty.
Michał Fabian
Michał Fabian
Getty Images / Thomas Starke/Bongarts / Christian Lell i Oliver Kahn po meczu Bayernu w Bielefeld, w grudniu 2007 r.

Pod koniec marca w niemieckich mediach zrobiło się głośno o problemach z prawem Christiana Lella, byłego piłkarza Bayernu Monachium. Stanął on przed sądem oskarżony o znieważenie Ingeborg Bader - kobiety, której przez wiele lat wynajmował mieszkanie. Od pewnego czasu próbował ją zmusić do wyprowadzki. Planował bowiem sprzedać całą willę. Tyle że umowa najmu gwarantowała kobiecie wieloletnie użytkowanie mieszkania. Gdy nie chciała się zgodzić na jej rozwiązanie, Lell zgotował jej piekło. Odciął jej prąd i ogrzewanie, opluł i zwyzywał (od pań lekkich obyczajów). Sąd w Monachium ukarał 32-latka grzywną w wysokości 45 tys. euro.

Poszukiwali narkotyków

To jednak nie był koniec kłopotów. Nagle do sali weszło dwóch urzędników, którzy przedstawili byłemu piłkarzowi pewien dokument. Następnie Lell udał się w ich towarzystwie do samochodu. Okazało się, że wydany został nakaz przeszukania willi Lella w miejscowości Strasslach nieopodal Monachium. Ktoś doniósł na piłkarza, że ten rzekomo posiada narkotyki.

Kilku policjantów pod nadzorem pani prokurator przez parę godzin przeszukiwało luksusową posiadłość monachijczyka. Bardzo skrupulatnie, kawałek po kawałku. Zajrzeli także do wnętrza jego drogich samochodów. Przed garażem zaparkowany był Bentley, zaś w środku stały dwa modele Ferrari.

- Nie znaleziono narkotyków. Nasz klient współpracuje w pełni z organami śledczymi i wspiera je w wyjaśnieniu sytuacji - oznajmił Gernot Lehr, adwokat Lella, który zasugerował, że ktoś prawdopodobnie chciał oczernić jego klienta. Jednak kilka dni później niemieckie media poinformowały, że policjanci nie wyszli z pustymi rękoma. Według informacji "Bilda" znaleźli oni ślady kokainy na biurku i na nocnym stoliku. Oprócz tego zabezpieczono dużą sumę gotówki. Sprawa jest wyjaśniana, a Lell po raz kolejny znalazł się na cenzurowanym.

- Zamiast w rubrykach sportowych, można o nim przeczytać na kolumnach plotkarskich - zauważają z przekąsem niemieckie media, pisząc o upadku sportowca, który uchodził w Monachium za wielki talent.

Z tej samej dzielnicy co Beckenbauer

1 lipca 1993 r. niespełna 9-letni Christian rozpoczął treningi w akademii Bayernu. Mieszkał w monachijskiej dzielnicy Giesing - tej samej, z której wywodzi się ikona Bawarczyków, Franz Beckenbauer. Od dziecka marzył o grze w wielkim klubie. Z czasem jego marzenie zaczęło się spełniać, choć trudno mówić o "wejściu smoka".

Pomocnik mozolnie przebijał się do pierwszego zespołu. Najpierw zbierał dobre recenzje w drugiej drużynie FCB, która występowała w Regionalliga Sued (wówczas trzecia liga niemiecka). To była niezła "paka" - z Lellem, Piotrem Trochowskim, Andreasem Ottlem czy Zvjezdanem Misimoviciem. W sezonie 2003/04 rezerwy Bayernu wygrały ligę z dziewięciopunktową przewagą nad Rot-Weiss Erfurt. Lell zdążył zaś zadebiutować w pierwszym zespole - w meczu z Herthą Berlin (październik 2003 r.) zastąpił w końcówce spotkania Michaela Ballacka.

Latem 2004 r. młody Niemiec mógł liczyć na to, że będzie regularnie występować w Bundeslidze. Ale trenerzy Bayernu uznali, że powinien jeszcze nabrać doświadczenia. Wypożyczyli go na dwa lata do 1.FC Koeln. Wrócił w 2006 r., ale nadal miał problemy z załapaniem się do składu. Dopiero gdy jeden z pewniaków w ekipie Ottmara Hitzfelda - Willy Sagnol - doznał kontuzji w meczu Ligi Mistrzów z Milanem (w kwietniu 2007 r.), przed 22-letnim Lellem otworzyła się wielka szansa.

Hitzfeld był zachwycony 

Wychowanek Bayernu wskoczył do podstawowego składu - na prawą obronę (na lewej grał Philipp Lahm) - i nie oddał miejsca do końca sezonu, a także w kolejnych rozgrywkach. Sezon 2007/08 zakończył z mistrzostwem i Pucharem Niemiec. W Bayernie nie ukrywali zaskoczenia.

Christian Lell (z prawej) cieszy się z Lukasem Podolskim ze zdobycia Pucharu Niemiec w 2008 r. Fot. Alexander Hassenstein/Bongarts/Getty Images Christian Lell (z prawej) cieszy się z Lukasem Podolskim ze zdobycia Pucharu Niemiec w 2008 r. Fot. Alexander Hassenstein/Bongarts/Getty Images

- Wszyscy myśleliśmy, że po kontuzji Willy'ego będziemy mieli problem. Ale wtedy wszedł Lell i wszystkich nas zaskoczył - mówił Karl-Heinz Rummenigge. Ówczesny prezydent Bayernu Uli Hoeness także rozpływał się w zachwytach. - Fenomenalnie się rozwija - podkreślał. Lell przyznał, że sam do końca nie wierzył w to, co się dzieje. - Nikt na mnie nie liczył. I jeśli mam być szczery - ja na siebie też nie - zauważył.

- Jeśli dalej będzie się tak spisywać, to z pewnością jest on kandydatem dla Joachima Loewa - chwalił obrońcę Ottmar Hitzfeld. Tyle że zaszczytu gry w kadrze Lell nigdy nie dostąpił. Po sezonie 2007/08 z Bayernem pożegnał się z Hitzfeld. Jego miejsce zajął Juergen Klinsmann (w trakcie sezonu zastąpił go Jupp Heynckes, jako trener tymczasowy), u którego "Lelli" nie miał już tak silnej pozycji. Jeszcze gorzej było w sezonie 2009/10. Louis van Gaal nie uwzględnił go w swoich planach i odesłał do rezerw.

NA DRUGIEJ STRONIE PRZECZYTASZ M.IN., O LICZNYCH WYBRYKACH LELLA, KONFLIKTACH Z KOBIETAMI I SPORACH ZE ZNANYMI ZAWODNIKAMI Z NIEMIEC

Czy Bayern Monachium zdobędzie w tym sezonie potrójną koronę (Bundesliga, LM, Puchar Niemiec)?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna/tz.de/bild.de/welt.de/"Stern"

Komentarze (0):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×