Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Lechia Gdańsk zaczyna kolejny bój o puchary

Lechia Gdańsk w piątek rozpocznie sezon meczem w Płocku. Cele drużyny, która dojrzewała do wielkich wyników w trakcie poprzednich rozgrywek są niezmienne. Gdańszczanie robią kolejne podejście do europejskich pucharów.
Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
radość piłkarzy Lechii Gdańsk WP SportoweFakty / Agnieszka Skórowska / Na zdjęciu: radość piłkarzy Lechii Gdańsk

Piotr Nowak praktycznie wszystkich piłkarzy miał do dyspozycji od pierwszego dnia treningów. - Z prezesem ustaliliśmy, że będziemy się starać przed okresem przygotowawczym zakontraktować piłkarzy i tak się stało. Później doszedł jeszcze Florian Schikowski. Okres przygotowawczy jest niezwykle istotny. Ważne jest zrozumienie w szatni. Piłkarze przyjeżdżają z różnych miejsc w kraju i z zagranicy. Są na początku przeprowadzki do nowego miejsce zajęci różnymi sprawami, które nie wpływają dobrze na ich koncentrację. Będziemy się jeszcze rozglądać nad potencjalnymi kandydatami do gry w naszym zespole. Pewne rzeczy są poza naszą kontrolą, ale monitorujemy sytuację. Chcemy, by kadra była jak najlepsza jakościowo, a nie ilościowo - podkreślił trener.

W Gdańsku wszyscy marzą o europejskich pucharach. - Rozpoczynamy nowy sezon Ekstraklasy i znów zaczynamy w Płocku. Nasze cele się nie zmieniają w stosunku do ubiegłorocznych. Ważnym aspektem jest to, że pomimo rozczarowania na koniec sezonu, walczyliśmy do końca o mistrzostwo, a czwarte miejsce mieliśmy gwarantowane. Progres jest widoczny i założenie długofalowe jest takie, by cały czas być w pierwszej czwórce-piątce - stwierdził Janusz Melaniuk, dyrektor sportowy Lechii Gdańsk.

- Wiele się nie zmieniło. Chcemy zająć miejsce, które zakończy się miejscem w europejskich pucharach. Byliśmy rozczarowani po końcówce ubiegłego sezonu, ale przygotowanie mentalne stoi na wysokim poziomie. Tak jak dojrzewaliśmy w trakcie rundy mistrzowskiej, tak zdajemy sobie sprawę, że margines błędów jest zdecydowanie mniejszy i bierzemy to pod uwagę - dodał Piotr Nowak.

W końcówce sezonu ważną postacią gdańskiej drużyny był Dusan Kuciak, któremu niewiele brakuje do pobicia rekordu ligi ze względu na minuty, podczas których nie stracił gola. - W ogóle o tym nie myślałem, bo zaczyna się teraz nowy sezon. Już wcześniej mówiłem, że ten zespół jest mocny psychicznie i mentalnie. W większości meczów potrafiliśmy się zmobilizować. Jak wygramy w Płocku 2:1, to na pewno nie będę się martwił z tego powodu, że straciłem gola - przekazał Słowak. - Trzeba rozpocząć sezon jak najlepiej. Celem są trzy punkty i po to pracowaliśmy w okresie przygotowawczym, by być gotowi fizycznie i mentalnie. Ja widzę co się działo i co się dzieje na treningach - jestem optymistą - stwierdził bramkarz.

ZOBACZ WIDEO Cudowne gole w La Paz! Lanus bliżej awansu do ćwierćfinału Copa Libertadores (WIDEO)

Na początek gdańszczanie zmierzą się w Płocku z Wisłą, którą w ostatnich dniach przejął Jerzy Brzęczek. - Trudno mi powiedzieć jak to wygląda wewnątrz szatni Wisły. Okres przygotowawczy w Płocku był początkowo spokojny, później nastąpiły zawirowania. My mieliśmy duże problemy z nimi w Gdańsku, a w tym zespole gra wielu piłkarzy potrafiących grać. Pierwszy mecz zawsze jest wielką niewiadomą - ocenił ostrożny Piotr Nowak.

W porównaniu do ostatniego meczu sezonu 2016/17 w Warszawie, w Lechii nie zagra aż pięciu podstawowych piłkarzy. Ariel Borysiuk i Simeon Sławczew wrócili do swoich klubów po wypożyczeniach, Steven Vitoria przebywa na zgrupowaniu reprezentacji Kanady, Sławomir Peszko jest zawieszony za czerwoną kartkę, a Rafał Wolski cierpi na kontuzję. - Przygotowywaliśmy się tak, by być gotowi na pierwszy mecz. Zdawaliśmy sobie sprawę z tego kogo nie będzie. Rafał Wolski doznał kontuzji na początku okresu przygotowawczego i wiedzieliśmy, że do inauguracji może się nie wyleczyć. Zrobiliśmy wszystko, by być gotowi do sezonu. W Gniewinie trenowaliśmy z piłką, na większej intensywności. Z pewnością będziemy się rozkręcać i poprawiać ewentualne problemy w trakcie sezonu. Mamy inteligentny zespół, zdajemy sobie sprawę z własnej wartości i spokojnie przygotowujemy się do spotkań, jakie nas czekają. Chcemy dobrze zacząć rundę - przekazał Nowak.

W zamian gdański trener ma do dyspozycji zawodników, którzy ostatnią rundę spędzili na wypożyczeniach. - Trudno mi powiedzieć jak to będzie wyglądać w dalszym ciągu. Będąc trenerem mam świadomość, że jest jakiś powód dlaczego ktoś jest wypożyczony. Przede wszystkim chcemy by kadra była dobra jakościowo i aby wszystko funkcjonowało na odpowiednich zasadach. Ci, którzy nie są w osiemnastce meczowej chcą grać i staramy się im to dawać, bo to najważniejsze dla piłkarza. Na koniec okresu transferowego usiądziemy i zobaczymy jak to będzie wyglądać - podsumował gdański trener.

Czy Lechia Gdańsk awansuje po sezonie 2017/18 do europejskich pucharów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (4):

  • Uzi 1985 Zgłoś komentarz
    "(...)założenie długofalowe jest takie, by cały czas być w pierwszej czwórce-piątce"?? O ile czwarte miejsce jeszcze czasami może coś dać, choć niekoniecznie, jak w poprzednim
    Czytaj całość
    sezonie, to piąte już na pewno nic... Słabe założenie... :)
    • Solejuk Zgłoś komentarz
      Wydaje mi sie ze bój o puchary powinni zaczac od zmiany trenera koncepcja Nowaka juz sie skonczyla .Jesli Lechia ma pójść do przodu potrzeba kogos innego
      • 13MP 18PP Zgłoś komentarz
        Który to już raz?
        • slodkii Zgłoś komentarz
          I kto ma walczyć o te puchary? Sprzedany Janicki? Sławczew, którego nie potrafili utrzymać? Borysiuk? Wolski, który pewnie odejdzie do Legii? Mak? Chrapek? Których z jakiegoś powodu klub
          Czytaj całość
          się pozbył? W zespole walczącym o najwyższe cele nawet na krajowym podwórku, nie powinno być miejsca na utratę kilku kluczowych zawodników. Średnia wieku w Lechii podskoczyła, piłkarze jak Krasić, Wawrzyniak, Peszko, o Mili nie mówiąc, są znakomici, ale mają już swoje lata i mogą nie wytrzymywać trudów sezonu pod względem wydolności, nie ma świeżej krwi, która mogłaby im pomóc w osiągnięciu najwyższych celów. Jeżeli dalej tak to będzie wyglądać, to, mimo tego że jestem kibicem Lechii, będzie wyglądało gorzej niż w poprzednim sezonie, w którym brakowało nam jakości, żeby pokonać głównych rywali jak Legia czy Lech, a idąc w tym kierunku na pewno to się nie zmieni. niestety.
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×