WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Wąska kadra Korony na mecz z Lechem. "Mam nadzieję, że pech nas opuści"

- W kadrze nie będzie dużo zmian, bo nie ma kogo zmieniać, nie mamy za wielu piłkarzy - zapowiada przed wizytą w Poznaniu szkoleniowiec Korony, Gino Lettieri. Włoch ma do swojej dyspozycji wyjątkowo wąskie grono piłkarzy.
Sebastian Najman
Sebastian Najman
PAP / Bartłomiej Zborowski / Na zdjęciu: Gino Lettieri

- Przez cały tydzień trenujemy z szesnastoma piłkarzami, ale nam to nie przeszkadza - dodaje. 50-latek nie zamierza narzekać na sytuację kadrową. Od początku jego pobytu w stolicy woj. świętokrzyskiego nie było tygodnia, by do dyspozycji byli wszyscy piłkarze. Jak do tej pory udawało się wychodzić z opresji całkiem nieźle (11 punktów na koncie kielczan - przyp. red.), dlatego Gino Lettieri wierzy, że podobnie będzie w starciu z Lechem.

- Lech jest przy piłce bardzo silnym zespołem. Jeszcze nie podjęliśmy decyzji jak podejdziemy do tego meczu. Poznaniacy są również bardzo dobrze zorganizowani w defensywie, ponieważ stracili tylko cztery bramki - scharakteryzował najbliższego rywala. Złocisto-krwiści powalczą w Poznaniu o sprawienie małej niespodzianki i przede wszystkim podreperowanie swojej zdobyczy bramkowej. Dziesięć strzelonych goli w ośmiu meczach, przy największej liczbie oddanych strzelów w Lotto Ekstraklasie, to przeciętny wynik, który mówi wiele o największym problemie Korony.

- To jest ciężkie, gdy mamy dużo okazji i nie strzelamy goli. Mieliśmy też w głowie mecze z Jagiellonią i Piastem, kiedy też mieliśmy dużo okazji a jednak przegraliśmy. Pracujemy nad tym w każdym tygodniu - przekonuje Lettieri. Efekty szlifowania skuteczności mają w końcu przyjść. - Mamy nadzieję, że w końcu ten pech nas opuści i piłkarze, którzy nie mogli zdobyć bramki, nam pomogą.

W związku z wąską kadrą nie należy się spodziewać rewolucji w wyjściowym składzie. Jest wielce prawdopodobne, że w piątkowy wieczór przy Bułgarskiej zaprezentuje się identyczna "11" co przed kilkoma dniami, w zwycięskim meczu z Sandecją Nowy Sącz (1:0). - Nie jesteśmy jeszcze zdecydowani kto zagra, poczekamy do piątku - przyznał trener.

ZOBACZ WIDEO Dariusz Mioduski: To początek realizacji mojej wizji



Redakcja WP SportoweFakty na Instagramie, śledź nasze STORIES!

Ile razy piłkarze Korony trafią do siatki Lecha Poznań?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (0):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×