WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Lech - Korona: tym razem dumny był Lettieri, a nie Bjelica. "Nie takiego Lecha chcę widzieć na boisku"

Trenerzy obu drużyn byli rozczarowani po meczu Lech - Korona. Co ciekawe, dumny z postawy swoich podopiecznych był Gino Lettieri, choć kielczanie przegrali. Nenad Bjelica cieszył się tylko z wyniku.
Michał Jankowski
Michał Jankowski
PAP / Jakub Kaczmarczyk / Na zdjęciu: Nenad Bjelica

Lech Poznań pokonał Koronę Kielce 1:0 i umocnił się na pozycji lidera. Swój cel więc zrealizował, ale gra ponownie pozostawiała wiele do życzenia. Nenad Bjelica na konferencji nie wyglądał na zadowolonego. - Ważne jest zwycięstwo i trzy punkty, ale to nie był nasz dobry mecz. Nie takiego Lecha chcę widzieć na boisku. To jest Lech walczący, ale nie grający w piłkę. Często dziennikarze lub kibice śmiali się, że jestem dumny po porażkach. Czasami mogę być dumny, gdy przegramy, ale po takim zwycięstwie nie jestem. Musimy dalej pracować, aby w kolejnym meczu być lepszym - mówi trener Kolejorza.

W nieco innych nastrojach był natomiast Gino Lettieri - Jesteśmy rozczarowani, ale nie z tego jak zagraliśmy, ale z wyniku. Zasłużyliśmy nawet na więcej niż remis. Mimo wszystko jesteśmy dumny z naszej drużyny. Szczególnie z gry w drugiej połowie. Szkoda, że z tego nie ma punktów - mówi Włoch.

Korona mogła pokusić się przynajmniej o remis, ale Jacek Kiełb nie wykorzystał rzutu karnego. - Jacek zawsze strzela karne i to, że grał w Poznaniu nie ma znaczenia. Karne zdarzyło się przestrzelić nawet Ronaldo i Messiemu - nie ma pretensji do swojego podopiecznego Lettieri.

Kielczanie w drugiej połowie często starali się atakować i narażali się na kontrataki, ale Lech nie potrafił tego wykorzystać. - Nie tylko w ataku pozycyjnym byliśmy słabi, ale również w kontratakach. W drugiej połowie mieliśmy wiele takich sytuacji. Mieliśmy na boisku Makuszewskiego, Situma i Barkrotha, którzy są bardzo szybcy i muszą to wykorzystywać. Musimy być spokojniejsi i mieć do siebie więcej zaufanie. Tego brakowało w ostatnich dwóch meczach. Mamy mały kryzys w grze - przyznał Bjelica.

Chorwacki trener zwycięstwo zadedykował kibicom, którzy w piątek głośno dopingowali swój zespół i zaprezentowali kilka efektownych opraw. - Najlepsi w tym meczu byli kibice. To co zrobili, było spektakularne. Byli na wyższym poziomie niż my i to im chciałbym zadedykować to zwycięstwo - zakończył Nenad Bjelica.

ZOBACZ WIDEO Dariusz Mioduski: Po meczu we Wrocławiu coś we mnie pękło. Potrzebny był wstrząs



Redakcja WP SportoweFakty na Instagramie, śledź nasze STORIES!

Czy Lech Poznań zasługuje na pozycję lidera Lotto Ekstraklasy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (9):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • szczery do bólu 0
    Panie Bielica , zostaw pan Kolejorza szybko w spokoju . Czego pan nie dotknie to pan spieprzy . Kolejorz jak tu ktoś już napisał gra padline . Lidera zawdzięcza tylko temu że inni grają padline do kwadratu . Przegrał pan z Kolejorzem wszystko co było . Mało tego ściągnoł pan grajków z których 30% się nadaje do gry . Mało tego przez swoją idiotyczną ambicje pozbył się pan Robaka , krola strzelców , który powiedział tylko prawde o panu a teraz w Śląsku strzela bramki na zawołanie . Panie , jedż pan już na Bałkany !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • PiKey 0
    Szczęśliwie Kiełb nie strzelił karnego. W przeciwnym wypadku Stefański byłby drukarzem. Wydrukowałby wynik nie dyktując karnego dla Lecha za ewidentną rękę. Nie nastrzeloną, nie z bliska, klasycznie wystawiona ręka, po której przetoczyła się piłka.
    Rejwen Do przekręcania Lecha również mają stalowe nerwy.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • PiKey 0
    Znawca się znalazł... Jakby Lech grał padlinę to znajdowałby się w strefie spadkowej. Ale chyba nie jest, czy się mylę? Ostatnie dwa mecze nie zachwyciły ale liczą się zdobyte punkty. U siebie zwycięstwo, na wyjeździe remis. Ja wole tak, niż piękną grę przeplataną błędami w obronie i w konsekwencji porażki. Mistrzostwo zdobywa się wygrywając trudne mecze kiedy nie wszystko wychodzi.
    spaniol Tyle czasu w Lechu i co p. bielica ??? PADLINA !!! to co graja pana piłkarze oznacza , że pan trenerem " wybitnym " nie jest!!!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×