WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Sandecja - Lech: wciąż bez przełamania

W sobotnim meczu 16. kolejki Lotto Ekstraklasy Sandecja Nowy Sącz bezbramkowo zremisowała z Lechem Poznań. Taki wynik pojedynku rozgrywanego w Niecieczy bardziej zadowoli drużynę beniaminka, chociaż oba zespoły potrzebowały przełamania.
Artur Długosz
Artur Długosz
Newspix / FOTO MARCIN PIRGA / CYFRASPORT / NEWSPIX.PL / Na zdjęciu: Wojciech Trochim (z lewej) i Darko Jevtić (z prawej)

Zarówno zespół Sandecji Nowy Sącz, jak i Lecha Poznań bardzo potrzebował zwycięstwa w tym spotkaniu, by przerwać serię meczów bez wygranej w Lotto Ekstraklasie. Kolejorz od pierwszych minut ruszył na rywala i zyskał przewagę. Piłkarze z Poznania często posyłali piłkę w pole karne Sandecji, lecz zawodnicy z Nowego Sącza skutecznie radzili sobie w defensywie.

Po pierwszym kwadransie gospodarze sobotniego spotkania śmielej ruszyli do ataku. W 20. minucie doszło do zamieszania w polu karnym Lecha, a piłka tuż na linii została zatrzymana przez bramkarza przyjezdnych.

Następnie pojedynek nieco się wyrównał. Sporo było walki w środkowej części boiska, ale brakowało za to dobrych okazji strzeleckich. Drużynę z Nowego Sącza trzeba jednak pochwalić za grę w obronie. Sandecja dobrze radziła sobie również wtedy, gdy przez chwilę grała w osłabieniu po tym, jak poza boiskiem opatrywany był Mateusz Cetnarski. Ostatecznie kontuzjowanego pomocnika zmienił Michał Gałecki. Oba zespoły szansę na gola miały jeszcze pod sam koniec pierwszej części spotkania, lecz zabrakło im wykończenia.

Druga połowa rozpoczęła się od strzału z dystansu Tomasza Brzyskiego, po którym dobrze interweniował Matus Putnocky. W kolejnych minutach Lech szukał swoich szans na gola, ale musiał uważać na groźne akcje Sandecji. W 65. minucie blisko było bowiem trafienia dla drużyny z Nowego Sącza. Z okolicy pola karnego uderzał Wojciech Trochim, a futbolówka o centymetry minęła bramkę Kolejorza. Ten sam piłkarz kilka minut później nieznacznie pomylił się z rzutu wolnego. 

Lech atakował do samego końca, ale ostatecznie w sobotę w Niecieczy gole nie padły i to spotkanie, które porywającym widowiskiem nie było, zakończyło się bezbramkowym remisem. Oba zespoły tym samym dalej czekają na ligowe przełamanie. Beniaminek nie może zwyciężyć od połowy września, kiedy to pokonał 1:0 Bruk-Bet Termalikę Nieciecza. Lech natomiast 1 października rozbił u siebie Legię Warszawa (3:0), a później w Lotto Ekstraklasie nie wygrał już ani razu.

Sandecja Nowy Sącz - Lech Poznań 0:0

Składy:

Sandecja Nowy Sącz: Michał Gliwa - Adrian Basta, Dawid Szufryn, Płamen Kraczunow, Tomasz Brzyski, Filip Piszczek, Bartłomiej Kasprzak, Mateusz Cetnarski (41' Michał Gałecki), Wojciech Trochim (86' Adrian Danek), Maciej Małkowski (61' Bartłomiej Dudzic), Aleksandar Kolew.

Lech Poznań: Matus Putnocky - Robert Gumny, Lasse Nielsen, Emir Dilaver, Wołodymyr Kostewycz, Łukasz Trałka, Maciej Gajos (75' Mihai Radut), Maciej Makuszewski, Radosław Majewski (71' Nicklas Barkroth), Darko Jevtić (80' Deniss Rakels), Christian Gytkjaer.

Żółte kartki: Wojciech Trochim, Tomasz Brzyski, Aleksandar Kolew, Filip Piszczek (Sandecja) oraz Lasse Nielsen (Lech).

Sędzia: Krzysztof Jakubik (Siedlce).

ZOBACZ WIDEO Potknięcie AS Monaco w meczu z beniaminkiem, Glik z żółtą kartką [ZDJĘCIA ELEVEN]

Czy Sandecja Nowy Sącz utrzyma się w tym sezonie w Lotto Ekstraklasie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (8):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • _smigol_ 0
    Można przegrać, zremisować ale można przy tym pokazać walkę i zaangażowanie. Żaden z piłkarzy Lecha nie zagrał na wiecej niż 75%
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • jackblack5 0
    nie trudno się z tobą nie zgodzić...Masz rację.....a wczoraj ,na grę Lecha,podobnie jak na grę Legii ,no nie daje się patrzeć z przyjemnością....a te grajki u jednych jak i drugich jak chcą to umieją grać...ale musi się im chcieć.....makabra....
    hack Liście jesienią spadają i widać niektórym, pomimo całego oburzenia, pomagają lepiej niż rozmowy z prezesami. Ogólnie i na poważanie, przewartościowani kopacze, trzecioligowych rozgrywek europejskich w Polsce, nie za bardzo chcą pracować. Systematyka podpisywania kontraktów jest do przeanalizowania, gra, nie gra, a mu się należy i to we wszystkich drużynach. Jak widać uważają, że jak grają w Legii czy Lechu, to już nie ma po co się starać, bo więcej nic nie osiągną. Wiek zawodników też robi swoje, doskonale zdają sobie sprawę, że szkoda wypruwać flaki, jak się ma 3 dychy na karku i na zachód już nikt nie weźmie, a tu jest długi, stabilny kontrakt. Nie wiem czy wyjściem, jak w Legii, jest zmiana trenera, bo jakoś nie widzę znaczącej poprawy gry na Ł3, ale od tych zawodników można i należy wymagać więcej. Lech i Legia powinny dominować w lidze, a wyprzedza je beniaminek z malutkim budżecikiem. To pokazuje, że piłkarze np. Górnika, Sandecji, Bruk-Betu, potrafią grać jak równy z równym, a nie dostają takiej kasy jak kopacze z Legii i Lecha. Może tu Mioduski ma rację, że kadry trzeba odmłodzić, żeby ci zawodnicy widzieli cel w walce na boisku i w pracy na treningu? Lech ma zastój, żadnego progresu od meczu z Legią. Jest co analizować.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • jackblack5 1
    tam gdzie niedawno była ''najlepsza drużyna Europ...sorry....Azji''
    Andy Iwan No i gdzie jest ta czołowa drużyna ekstraklasy ?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×