WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Koniec zwycięskiej serii Legii. "Sami skomplikowaliśmy sobie sytuację"

- Myślę, że każdy mógł doświadczyć, jak dobre było to spotkanie. Oglądaliśmy ofensywny mecz z jednej i z drugiej strony - powiedział szkoleniowiec Legii Warszawa, Romeo Jozak, po starciu z Koroną w 17. kolejce.
Sebastian Najman
Sebastian Najman
Agencja Gazeta / Jakub Porzycki / Na zdjęciu: Romeo Jozak

Sobotni pojedynek w Kielcach dostarczył wielu emocji. - Myślę, że każdy mógł doświadczyć, jak dobre było to spotkanie. Oglądaliśmy ofensywny mecz z jednej i z drugiej strony - ocenił Romeo Jozak, którego Legia już w 2. minucie otworzyła wynik. Nie wystarczyło to jednak do wywalczenia punktów. - Nie mogę być zadowolony z rezultatu, ale pomimo wyniku, doceniam jakość tego pojedynku. Mieliśmy swoje szanse. Przy wyniku 1:0 wydawało się, że mecz potoczy się po naszej myśli, ale wkradło się do naszej gry za dużo nerwowości. Sami skomplikowaliśmy sobie sytuację. Przy 2:2 znów można było pomyśleć, że jesteśmy w dobrej sytuacji i mamy szansę zakończyć mecz po naszej myśli - komentował

Chorwacki szkoleniowiec na gorąco próbował wskazać przyczyny porażki swojej drużyny. - Kilka detali zadecydowało o porażce. Jestem niezadowolony z wyniku, ale też mogę się doszukać kilku pozytywów w naszej grze. Sytuacja, która może nie odwróciła losów spotkania, ale była istotna, to chwila, gdy boisko musiał opuścić Guilherme. Zabrakło nam koncentracji, być może szczęścia.

Jozak został zapytany o dwie sytuacje, po których gospodarze zdobyli bramki. Czy w jego ocenie arbiter powinien ich nie uznać? - Nie mam w zwyczaju komentować decyzji sędziego. Teraz też tego nie zrobię, ale mam nadzieję, że moje milczenie jest wymowne. Sami możecie się domyśleć, co o tym sądzę - zakończył.

- Właściwie to dobrze weszliśmy w ten mecz, bo od razu mieliśmy swoją sytuację, ale przeciwnik praktycznie po tej okazji wyszedł z kontrą i było 1:0. Drużynie należą się duże pochwały, że wróciła do tego meczu. Wróciliśmy przede wszystkim piłkarsko, bo nie graliśmy długimi piłkami. Nasza gra była nawet najlepsza, jak do tej pory. Nie zapominajmy, że graliśmy z Legią, piłkarsko najlepszą drużyną w ekstraklasie. Pytanie, które stawialiśmy sobie przed spotkaniem, to jakie ryzyko chcemy podjąć. W mecz weszliśmy na dużym ryzyku i dobrze wyglądaliśmy - rozpoczął z kolei Gino Lettieri.

Przy Ściegiennego spodziewali się trudnej przeprawy. W końcu Wojskowi wygrali pięć ostatnich spotkań. - Wiedzieliśmy jak groźna jest Legia, bo mieli 4 okazje i z tego strzelili 2 bramki. Trochę nie wierzyliśmy, że po tym jak straciliśmy bramkę na 2:2, że zdołamy wygrać. Na szczęście nie staliśmy się nerwowi.

Złocisto-krwiści dzięki zwycięstwu 3:2 awansowali w tabeli na trzecie miejsce. Legia pozostała na drugiej pozycji.

ZOBACZ WIDEO: Bartosz Sarnowski o meczu na Legii: Tak nie powinno być



Redakcja WP SportoweFakty na Instagramie, śledź nasze STORIES!

Czy Legia Warszawa obroni tytuł mistrza Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (4):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Rafix95 1
    Analfabeto? Wskaż mi kochaniutki które słowo napisałem z błędem. 3, 2, 1, raz!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • 13MP 18PP 2
    Ciepłym moczem leję na konwersacje z impotentami umysłowymi, więc naciesz się tą jedną i ostatnią odpowiedzią na twój bełkot, analfabeto.
    Rafix95 Uuuu, wypowiedział się największy znawca piłki nożnej i najgroźniejszy kibic Legii.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Rafix95 1
    Uuuu, wypowiedział się największy znawca piłki nożnej i najgroźniejszy kibic Legii.
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×