Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Premier League: Chelsea znokautowana przez Bournemouth!

Szok w Londynie. Chelsea została upokorzona na Stamford Bridge przez Bournemouth. Mistrz Anglii przegrał aż 0:3. Wszystkie gole padły po przerwie.
Tomasz Rosiński
Tomasz Rosiński
Mecz Chelsea FC - AFC Bournemouth Getty Images / Mike Hewitt / Mecz Chelsea FC - AFC Bournemouth

O skali mizerii gospodarzy niech świadczy fakt, że w pierwszej połowie nie byli w stanie celnie strzelić na bramkę Bournemouth. Natomiast Thibaut Courtois dwukrotnie musiał interweniować po uderzeniach rywali.

Po zmianie stron kibice zgromadzeni na Stamford Bridge  byli świadkami koncertu piłkarzy AFC Bournemouth, a zarazem dramatu swoich ulubieńców, który rozpoczął się w 51. minucie. Wówczas Callum Wilson otrzymał świetnie, otwierające drogę do bramki podanie i w sytuacji sam na sam pokonał Courtois'a.

Wydawało się, że stracony gol tylko podrażni The Blues, lecz tak się nie stało i to goście w 64. minucie zadali kolejny cios. Autorem drugiego trafienia dla AFC był Junior Stanislas, który wykorzystał sprytnie zagranie od Wilsona.

Niespełna 180 sekund później przyjezdni trzecią bramką pogrążyli mistrza. Klub z Bournemouth wykonywał rzut rożny, zaś piłka trafiła do Stanislasa. Ten podał do Nathana Ake'a, który wpakował futbolówkę do siatki.

Miejscowi gracze już się nie podnieśli. 

Artur Boruc obejrzał mecz z ławki rezerwowych. 

Premier League, 25. kolejka:

Chelsea FC - AFC Bournemouth 0:3 (0:0)
0:1 - Callum Wilson 51'
0:2 - Junior Stanislas 64'
0:3 - Nathan Ake 67'

Składy:

Chelsea FC:  Thibaut Courtois - Andreas Christensen (28' Antonio Ruediger), Gary Cahill, Cesar Azpilicueta - Marcos Alonso, Tiemoue Bakayoko, N'Golo Kante, Davide Zappacosta (65' Callum Hudson-Odoi) - Ross Barkley (54' Cesc Fabregas), Pedro Rodriguez - Eden Hazard.

AFC Bournemouth: Asmir Begović - Simon Francis, Steve Cook, Nathan Ake, Charlie Daniels - Dan Gosling, Lewis Cook - Jordon Ibe (83' Marc Pugh), Junior Stanislas (71' Joshua King), Ryan Fraser - Callum Wilson (90+1' Lys Mousset).

Żółte kartki: Cesc Fabregas (Chelsea FC).

Sędziował: Lee Probert.

Premier League 2017/2018

# Drużyna M Z R P Bramki Pkt
1 Manchester City 38 32 4 2 106:27 100
2 Manchester United 38 25 6 7 68:28 81
3 Tottenham Hotspur 38 23 8 7 74:36 77
4 Liverpool FC 38 21 12 5 84:38 75
5 Chelsea FC 38 21 7 10 62:38 70
6 Arsenal FC 38 19 6 13 74:51 63
7 Burnley FC 38 14 12 12 36:39 54
8 Everton 38 13 10 15 44:58 49
9 Leicester City 38 12 11 15 56:60 47
10 Newcastle United 38 12 8 18 39:47 44
11 Crystal Palace 38 11 11 16 45:55 44
12 AFC Bournemouth 38 11 11 16 45:61 44
13 West Ham United 38 10 12 16 48:68 42
14 Watford FC 38 11 8 19 44:64 41
15 Brighton and Hove Albion 38 9 13 16 34:54 40
16 Huddersfield Town 38 9 10 19 28:58 37
17 Southampton FC 38 7 15 16 37:56 36
18 Swansea City 38 8 9 21 28:56 33
19 Stoke City 38 7 12 19 35:68 33
20 West Bromwich Albion 38 6 13 19 31:56 31


ZOBACZ WIDEO Niespodzianka w Pucharze Anglii. Dobry mecz Krychowiaka - zobacz skrót meczu Liverpool - West Bromwich [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Czy Chelsea FC zakończy sezon 2017/2018 Premier League w czołowej "dwójce"?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

  • hektor124 Zgłoś komentarz
    Ilu Anglików wyszło w pierwszym składzie Chelsea?
    • Hockley Zgłoś komentarz
      Irracjonalne. Nie ten mecz, tylko to, że po ograniu z palcem w nosie 3:0 Newcastle, przychodzi kolejny mecz, znów u siebie i też jest 3:0, tylko w odwrotną stronę. Wcześniej brak wygranej
      Czytaj całość
      w regulaminowym czasie i to dwukrotnie z Norwich, gdzie jeszcze wcześniej strzał rozpaczy Bellerina uratował Arsenal na 2:2 w lidze, gdy Chelsea zagrała na Emirates bardzo dobry mecz. Gdzie tu logika? Tak to może grać Everton albo Southampton. Po euforycznym 3:0 wtopa i marazm na kilka meczów. Inna sprawa, że ogromne brawa dla Wisienek. Świetny mecz. Trzeba pragmatycznie podejść do sprawy. Za chwilę Chelsea wyleci z TOP4, bo Tottenham, choć też lubi stracić głupio punkty, to jest po prostu mocniejszy i prędzej czy później (a może już to zrobił) depnie i przeskoczy ustępującego mistrza. Przecież oni demolują ofensywą ofensywę CFC. Zestawić Kane'a i Moratę, Allego i Pedro, Eriksena i Fabregasa, to jak zestawić Ferrari obok Trabanta. PRZEPAŚĆ. Szykują się wyjątkowo chude lata. Odejście Hazarda i Courtoisa latem jest niemal pewne. Real rzuci się na rynku jak rekin i z pewnością wzmocni obie te pozycje, na których grają dwaj Belgowie. Zostanie więc walka ze wzmocnionym Arsenalem (Aubameyang będzie strzelał aż miło) o 5. miejsce. A w kolejnych latach to samo. Niegdyś podobnie działo się z Liverpoolem, który miał tylko zrywy, a tak pałętał się poza ścisłym topem. Chelsea będzie kolejna. Wspomnicie moje słowa. ps. Najgorsze jest to, że to się dzieje na krótko po zdobyciu w świetnym stylu mistrzostwa w sezonie 16/17. Gdyby lipa była nieustannie po tym chorym sezonie 15/16, to byłoby dziś inaczej. Inaczej kibice Chelsea podchodziliby do sprawy. Ale nie po mistrzostwie. To jest irracjonalne, choć spoglądając na działania na rynku transferowym, w sumie to nie musi być aż tak dziwne. Więcej ameb jak Bakayoko, Rudiger, Alonso, czy Zappacosta, a na pewno uda się kolekcjonować kolejne trofea.
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×