WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Bruk-Bet - Pogoń: stałe fragmenty pogrążyły gospodarzy

Czyżby polscy piłkarze przyzwyczaili się do gry w mrozie i śniegu? Trudne warunki wcale nie przeszkodziły Bruk-Betowi Termalice i Pogoni Szczecin stworzyć dobre widowisko, w którym goście zwyciężyli 4:2 (1:2).
Michał Chaszczyn
Michał Chaszczyn
PAP / Stanisław Rozpędzik / Zawodnik Bruk-Bet Termaliki Nieciecza Vlastimir Jovanović (z lewej) i Kamil Drygas (z prawej) z Pogoni Szczecin

Sytuacja obu klubów przed najważniejszymi spotkaniami rundy zasadniczej tego sezonu jest ewidentnie nie do pozazdroszczenia. Można śmiało powiedzieć, że było to klasyczne spotkanie o 6 punktów. Ewentualne zwycięstwo pozwoliłoby opuścić gospodarzom strefę spadkową, zaś gracze Pogoni Szczecin mieliby szanse zdystansować Lechię Gdańsk, a przy okazji zbliżyć się na jedno oczko do Śląska Wrocław i Piasta Gliwice.

Słaba frekwencja nie rozgrzewała zmarzniętych piłkarzy, którzy pierwszy kwadrans spędzili na wzajemnym badaniu się. Wraz z rozwojem wydarzeń boiskowych robiło się jednak coraz ciekawiej. W 21. minucie do stojącej piłki podszedł Spas Delew. Bułgar nie zastanawiał się długo jak uderzyć piłkę. Potężny odchodzący strzał w długi słupek przyniósł kapitalne trafienie dla gości. 

Na odpowiedź Bruk-Betu czekaliśmy zaledwie kilka chwil. Martin Miković fantastyczne wymanewrował obronę Portowców, dograł do uciekającemu Cornelowi Rapie Romana Gergela, a Słowak posłał piłkę pomiędzy nogami Łukasza Załuski. Widać więc było jak na dłoni, że obie drużyny ani myślą o degradacji do I ligi i zrobią wszystko by pozostać na powierzchni. 

Śnieg wydawał się zupełnie nie przeszkadzać rozpędzonym miejscowym. Gergel wraz z końcem sezonu zaczyna odzyskiwać formę, którą prezentował chociażby w Górniku Zabrze. Doświadczony skrzydłowy fenomenalnie dośrodkował z głębi pola do Szymona Pawłowskiego. Nieco zagubiony w ostatnich miesiącach były reprezentant Polski zdołał opanować piłkę i wyprowadził Bruk-Bet na prowadzenie.

Zaledwie trzy minuty później Gergel kolejny raz zwiódł katastrofalnie grających stoperów Pogoni, lecz przed kolejnym golem dla podopiecznych Jacka Zielińskiego uratował kolegów Rafał Murawski, wybijający futbolówkę z linii bramkowej. Ten sam zawodnik sam próbował wyrównać, lecz Jan Mucha dobrze interweniował po strzale z woleja. Do przerwy oglądaliśmy więc bardzo żwawe i ciekawe widowisko, godne ambitnej walki o utrzymanie.

W tak interesującym widowisku było też wiele czynników losowych m.in. bardzo porywisty wiatr. Lasza Dwali nie miałby praktycznie szans w normalnych warunkach na zdobycie gola głową niemal z zerowego kąta. Tymczasem piłka poszybowała bezpośrednio nad Muchą i wpadła mu za kołnierz. Ciężko mówić o wielkim błędzie bramkarza, lecz 35-latek chyba powinien przewidzieć zachowanie futbolówki. 

Od tej pory Pogoń przejęła inicjatywę, a Dwali postanowił zabawić się w napastnika. Kolejny stały fragment gry, kolejne błędy defensywy i kolejny gol Gruzina z najbliższej odległości po zaledwie 58 minutach spotkania. To był już pięćdziesiąty, "jubileuszowy" stracony gol przez niecieczan, spychający ich na szary koniec najgorzej broniących drużyn w lidze. 

Gospodarze mieli swoje sytuacje. Pawłowski nie wykorzystał sytuacji sam na sam, wprowadzony na boisko Gabriel Iancu w polu karnym niedokładnie odegrał piłkę, a kibice mogli jedynie znosić okrzyki frustracji, bowiem piętnasta porażka w sezonie zbliżała się wielkimi krokami. Klęska stała się faktem w 80. minucie. Łukasz Zwoliński zablokował Rafała Grzelaka i podał do Spasa Deleva, który przymierzył do bramki z taką siłą, że niemal zerwał siatkę. 


Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Pogoń Szczecin 2:4 (2:1)

0:1 - Spas Delew 21'
1:1 - Roman Gergel 30'
2:1 - Szymon Pawłowski 36'
2:2 - Lasza Dwali 53'
2:3 - Lasza Dwali 58
2:4 - Spas Delew 83’

Bruk-Bet Termalica: [/b]82. Jan Mucha - 17. Bartosz Szeliga, 25. Mateusz Kupczak, 6. Rafał Grzelak, 16. Martin Miković (18. Bartosz Śpiączka - 78') - 5. Vlastimir Jovanović, 28. Łukasz Piątek, 7. Roman Gergel, 10. Samuel Stefanik (80. Alexander Iancu - 68'), 20. Szymon Pawłowski (19. Dawid Guba - 68') - 21. Vladislavs Gutkovskis

Pogoń: 1. Łukasz Załuska - 2. Cornel Rapa, 23. Jarosław Fojut, (21. Sebastian Rudol - 86') 25. Lasza Dwali, 77. Ricardo Nunes - 6. Rafał Murawski (20. Tomasz Hołota - 68') 14. Kamil Drygas, 11. Spas Delev, 4. Jakub Piotrowski, 15. Hubert Matynia (93. Łukasz Zwoliński - 53') - 13. Morten Rasmussen

Żółte kartki: Rafał Grzelak, Łukasz Piątek (Bruk-Bet Termalica) oraz Jakub Piotrowski, Kamil Drygas, Łukasz Załuska (Pogoń) 

Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork)

ZOBACZ WIDEO "Damy z siebie wszystko" #16 (cały odcinek): Magiczny Lewandowski, kłopoty Krychowiaka, powołania Nawałki

Kto utrzyma się w Lotto Ekstraklasie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • gmk38 0
    No i dobrze niech Sandecja z bruk betem spada
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • matrixxx 0
    Tak to jest jak się ma ŚWIETNEGO TRENERA i przeciętną drużynę a następnie przed sezonem go zwalnia! A potem galopem (dziwny zbieg z pewnym nazwiskiem) do PIERWSZEJ LIGI!!! PS Powrotu do Extra już raczej nie będzie
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×