WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Zobacz drużynę
  • Zobacz drużynę
  • Grupa A
  • Grupa B
  • Grupa C
  • Grupa D
  • Grupa E
  • Grupa F
  • Grupa G
  • Grupa H

Mundial 2018. Samby nie było! Szwajcaria zatrzymała Brazylię

Brazylia zawiodła! W premierowym meczu na mundialu Canarinhos nie dali rady Szwajcarii, remisując 1:1. Pięknego gola strzelił Philippe Coutinho, ale to nie wystarczyło.
Dominik Polesiński
Dominik Polesiński
PAP/EPA / SHAWN THEW / Neymar (po lewej) i Valon Behrami (po prawej)

Na sambę trzeba będzie jeszcze poczekać. Jeden z głównych faworytów do końcowego zwycięstwa w mundialu w meczu ze Szwajcarią wyraźnie oszczędzał siły. Dlatego zamiast samby Brazylia zatańczyła walca. Wolno, dostojnie, ale nie do końca skutecznie. Na Szwajcarię to nie wystarczyło.

Brazylijczycy rozpoczęli mecz na luzie. Każdy wie, że potrafią zaczarować rywali, przyspieszyć i robić z piłką cuda, ale nie tym razem. Można było czuć się zawiedzionym, bo piłkę rozgrywali bardzo wolno, a dynamiczne akcje można było policzyć na palcach jednej ręki. Jedno co się zgadzało to mnóstwo indywidualnych popisów, w których brylował wyróżniający się nową fryzurą Neymar.

W 20. minucie padł jednak gol na miarę geniuszu, choć ci którzy śledzą piłkarskie dokonania Philippe Coutinho przyjęli go na chłodno. Gdy grał w Liverpoolu, takie bramki były chlebem powszednim. Mierzony strzał z przeszło 20 metrów, z idealną parabolą lotu piłki, zdecydowanie poza zasięgiem bramkarza. Yann Sommer bardzo się starał, ale dokręcana do bramki futbolówka odbiła się od słupka i wpadła do siatki.

Szwajcaria nie wyglądała na drużynę, którą stać na odpowiedź. Pilnowała własnej bramki, zagęszczając środek pola i pilnując największych gwiazd rywala. Valon Behrami jak cień podążał za Neymarem, a gdy Brazylijczyk padał na ziemię zwijając się z bólu, kwitował to ironicznym uśmiechem.

Ku zaskoczeniu wszystkich Helweci wyrównali tuż po przerwie. Dośrodkowanie z rzutu rożnego na gola zamienił strzałem głową Steven Zuber. Brazylijską obronę spotkała zasłużona kara, bo zupełnie zgubiła krycie przy stałym fragmencie gry.

Ci, którzy spodziewali się żywiołowego ataku Canarinhos mogli czuć się zawiedzeni. Szturmu na bramkę Helwetów nie było. Brazylia wypracowała co prawda kilka dobrych okazji, ale wynik pozostawiał bez zmian. Próbował Neymar, starał się Gabriel Jesus, ale na próżno. Świetną okazję zmarnował w końcówce Joao Miranda, uderzając głową nad poprzeczką.

Faworyt ponownie stracił punkty, co zapowiada jeszcze większe emocje w kolejnych meczach. W drugiej kolejce grupowych zmagań rywalem Brazylii będzie Kostaryka, a Szwajcaria zagra z Serbią.

Brazylia - Szwajcaria 1:1 (1:0)
1:0 - Philippe Coutinho 20'
1:1 - Steven Zuber 50'

Składy:

Brazylia: Alisson - Danilo, Thiago Silva, Joao Miranda, Marcelo, Willian, Casemiro (60' Fernandinho), Paulinho (67' Renato Augusto), Neymar, Philippe Coutinho, Gabriel Jesus (79' Roberto Firmino).

Szwajcaria: Yann Sommer - Stephan Lichtsteiner (87' Michael Lang), Fabian Schaer, Manuel Akanji, Ricardo Rodriguez, Xherdan Shaqiri, Valon Behrami (71' Denis Zakaria), Granit Xhaka, Steven Zuber, Blerim Dzemaili, Haris Seferović (80' Breel Embolo).

Żółte kartki: Casemiro (Brazylia) oraz Lichtsteiner, Schaer, Behrami (Szwajcaria).

Sędzia: Cesar Ramos (Meksyk).

ZOBACZ WIDEO Mundial 2018. Brazylia - Szwajcaria: kapitalny gol Philippe Coutinho na 1:0 (TVP Sport)Mundial 2018. Brazylia - Szwajcaria: kapitalny gol Philippe Coutinho na 1:0 (TVP Sport)

Czy Brazylia to zdecydowany faworyt do końcowego zwycięstwa?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (23):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Andreas Lucas Kraus 0
    Messi i Meymar to są DREWNA!!!!!!!!!!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Waris 0
    Z gwiazd jak narazie to tylko CR7 pokazał co potrafi Mesii i Neymar jak narazie to zawiedli .Ale to dopiero początek .Ponieważ jak mówił trener Kazimierz wygrywa ten co strzeli jedną bramkę więcej tak o spotkaniach i grze wszyscy zapomną a pozostanie wynik.Bramki są nieraz jak zaczarowane.Kto dzisiaj się pyta jak grała Anglia z Polakami dawno temu to byłó oblężenie Częstochowy ale to polacy po 1 do 1 zakwalifikowali się do mistrzistw a nie Anglia.Pomimoże piłkarze niktórzy pili i palili nawet trener któryś palił.Były inne czasy .Wszystko ulotne wynik zostaje.
    Jak by Grzegorz Lato nie był prezesem z Kręciną PZPN to został by legendą a tak zapamiętamy go jako niezbyt udolnego prezesa .
    Teraz Boniek pracuje nie pobierając pensji ale tego ludzie niebędą pamiętali.Panie Zbyszku bierz Pan kasę i co miesiąc przeznaczaj na pomoc dla jakiejś niepełnosprawnej osoby która była sportowcem i odniosła kalectwo lub jest w trudnej sytuacji materialnej a kiedys była dobra w sporcie.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Andrzej Walter 0
    Znów zaskakuje mnie skala ekscytacji, że Brazylia to Brazylia. Jak by nie grali achy i ochy. A prawda jest taka, widać to gołym okiem, a nie emocjami komentatorów, otóż prawda jest taka - Brazylia jest cieńka jak 4 lata temu. Kwestia czasu, aż ktoś im wtłucze kolejne 7-0 albo choć i 3-0 wystarczy. Tym razem nie Niemcy, bo Niemcy też nie za bardzo w tej edycji Mundialu. Dla futbolu to lepiej - ciekawiej. Dziś w piłce nożnej oprócz techniki trzeba jeszcze mieć mózg. Mam wrażenie, że taki Marcelo ... ma z tym problemik...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (20)
Pokaż więcej komentarzy (23)
Pokaż więcej komentarzy (23)
Pokaż więcej komentarzy (23)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×