Kokpit Kibice
Zobacz drużynę
  • Zobacz drużynę
  • Grupa A
  • Grupa B
  • Grupa C
  • Grupa D
  • Grupa E
  • Grupa F
  • Grupa G
  • Grupa H

Dariusz Tuzimek: Brzęczek potwierdza - musimy zbudować klimat (felieton)

Nowy selekcjoner Jerzy Brzęczek na swojej pierwszej konferencji prasowej zrobił dobre wrażenie. Pewnie także dlatego, że "mowy-trawy" jego poprzednika Adama Nawałki nie dało się już słuchać. Choć wiele rzeczy powiedział między wierszami.
Dariusz Tuzimek
Dariusz Tuzimek
Jerzy Brzęczek Newspix / Piotr Kucza / Na zdjęciu: Jerzy Brzęczek

Brzęczek to inteligentny facet, nie boi się mediów, więc i słucha się go lepiej. I - w potoku wypowiedzianych słów - udowodnił, że wie, na co jest chora ta reprezentacja: musimy zbudować klimat - powiedział Brzęczek. Lepienie podzielonej drużyny to będzie największe wyzwanie dla nowego selekcjonera.

Najważniejsze zdanie tej konferencji? - Nasi piłkarze mają jakość. Jeżeli uda nam się stworzyć klimat, osiągniemy sukcesy - powiedział w poniedziałek Jerzy Brzęczek, de facto - jakby niechcący - potwierdzając, że kłopot, jaki drużyna miała na mundialu, ma swoją genezę w wewnętrznych podziałach i niechęciach pomiędzy zawodnikami.

Czy Brzęczek może pozlepiać tę drużynę? Paradoksalnie tak. Niechętni nowemu selekcjonerowi podkreślają, że ma ubogie CV trenerskie. To prawda, ale za to dużym atutem Brzęczka jest to, że dobrze zna tę drużynę. Konflikty, podziały, niechęci, zaszłości - to wszystko Brzęczek zna z pierwszej ręki, od Kuby Błaszczykowskiego i to od wielu lat. Tu nic go nie zaskoczy. I skoro zdecydował się wejść do tej mętnej wody, to pewnie ma jakiś pomysł jak z niej wyjść.

ZOBACZ WIDEO Trudne wyzwanie Jerzego Brzeczka. "Marzyłem, żeby być trenerem reprezentacji"

Oczywiste, że jest mu do tego potrzebny Kuba, przez wiele lat lider reprezentacji. Dlatego w opowieści o tym, że Błaszczykowski zrezygnuje z kadry, bo ją objął jego wujek, w ogóle nie wierzyłem. Błaszczykowski w tym nowym układzie zrezygnował z walki o opaskę, i to już jest dużo. Obaj - siostrzeniec i wujek - wiedzieli dobrze, że zabranie kapitańskiej opaski Lewandowskiemu oznaczać będzie utratę Roberta dla kadry. A na to sobie nie mogli pozwolić. Oni go potrzebują, bo drużyna bez "Lewego" nie ma tego potencjału, co z nim. To oczywiste.

Aczkolwiek posiadanie opaski w nowym układzie personalnym wcale nie musi być tożsame z posiadaniem władzy. Drużyna Brzęczka, w której ważne role będą odgrywać Błaszczykowski, Piszczek i Fabiański w roli liderów, może inaczej to poukładać i pewnie inaczej poukłada. To dobrze, bo pęknięcia zespołu na "gwiazdę" i resztę, nie był w stanie zasypać nawet Adam Nawałka. Grupa Brzęczka ma szansę to zrobić.

- Byłem kapitanem reprezentacji i znam zasady funkcjonowania w kadrze. Wiem jak to powinno wyglądać - zapewniał Brzęczek.

To, że Lewandowski pozostanie kapitanem, było jasne od kilku dni, już po jego wywiadzie dla "Przeglądu", w którym Robert mówił o Brzęczku bardzo ciepło. Ale wywiad ukazał się już po spotkaniu nowego selekcjonera z "Lewym", na którym napastnik Bayernu dostał zapewnienie, że pozostanie kapitanem kadry. I on tego właśnie oczekiwał. Jego status - przynajmniej formalnie - zostanie zachowany.

Czy Brzęczek - trener ze skromnym CV - będzie autorytetem dla piłkarzy, którzy w klubach mieli lub mają trenerów z wielkimi nazwiskami? Otóż o jego autorytet zadbają właśnie ci starsi piłkarze. A poza tym Brzęczek podobno - kiedy jest to konieczne - potrafi krzyknąć i postawić do pionu delikwenta, który nie rozumie, czego od niego oczekuje trener.

- Szacunek i respekt zawodników zyskuje się dzięki wiedzy i dobrej pracy. Jeśli ktoś nie będzie chciał grać w reprezentacji, to nie będę go zmuszał na siłę. Ci, którzy nie chcą ciągnąć wózka w jedną stronę, mogą mecze oglądać w telewizji. Ja potrzebuję mieć takich, za których będę mógł walczyć - określił Brzęczek jasno zasadę lojalności, która w ostatnim czasie nie była silną stroną tej reprezentacji.

Na konferencji nowy selekcjoner był spokojny, rzeczowy, odważnie zabierał głos. Nie spoglądał na siedzącego obok Bońka czy dobrze mówi. Ma niezbędną pewność siebie. W jego wypowiedziach pojawiły się słowa-klucze: radość, duma, pokora, Polska. Był dobrze - pod względem PR-owym - przygotowany do konferencji. A sam Boniek powiedział: - Jurek jest niezależny, to on ustala skład.

Na pewno na plus nowemu selekcjonerowi trzeba zaliczyć dwie nominacje do sztabu. Pierwsza to Radosław Gilewicz, który z Brzęczkiem spędził wiele lat na boisku i który ma mu dać nowe, szersze spojrzenie. To świetny ruch, bo Gilewicz nie jest potakiwaczem, który nie jest w stanie dyskutować z koncepcjami selekcjonera. Wręcz przeciwnie, to on ma łapać trenera za rękę i namawiać do przemyślenia nietrafionych pomysłów. Poprzednikom Brzęczka kogoś takiego wyraźnie brakowało.

Drugi dobry strzał to psycholog na stałe pracujący z reprezentacją, czego też nie było. U Brzęczka będzie to Damian Salwin. Jak podkreślił selekcjoner, wielu kadrowiczów już pracowało z tym psychologiem. I co ciekawe, będzie on także do dyspozycji sztabu szkoleniowego. Bo - tak jak już pisałem - kłopoty ze zniesieniem obciążeń psychicznych, związanych z presją, nie było w stanie znieść kilku poprzednich selekcjonerów. Ten psycholog przyda się sztabowi wcale nie mniej, niż piłkarzom.

Brzęczek zapowiedział, że nie będzie rewolucji w reprezentacji, ani odmładzania drużyny na siłę. Raczej ewolucja i stopniowe wprowadzanie młodzieży. Przyznał, że rozmawiał z Łukaszem Piszczkiem i on potrzebuje trochę oddechu od kadry, bo bardzo przeżywa niepowodzenie na mundialu. Co należy czytać, że Piszczek chciał już kończyć karierę w reprezentacji, ale Brzęczek poprosił go, by jeszcze tę decyzję przemyślał.

Brzęczek potwierdził, że rozmawiał z kadrowiczami bezpośrednio i telefonicznie. Oprócz Lewandowskiego wymienił także Kamila Glika, ważną postać dla drużyny. Stoper Monaco ma kontynuować grę w kadrze narodowej, co należy rozumieć, że Brzęczek przekonał go zapowiedzią zmian w funkcjonowaniu na co dzień tej grupy.
Na dzisiaj wszystko optymistycznie wygląda, choć pamiętajmy, że to tylko deklaracje, dobre chęci. Prawdziwy test selekcjoner musi przejść w praktyce, na pierwszym zgrupowaniu.

W sumie najmniej od Brzęczka dowiedzieliśmy się o tym, jaki ma konkretny pomysł na poprawienie gry drużyny, którą widzieliśmy na mundialu. Choć podanie jako dominujących wariantów taktycznych reprezentacji jako 4-2-3-1 oraz 4-4-2 wielu kibiców przyjęło z ulgą jako zapowiedź, że nie będziemy już "katować" ustawienia z trzema stoperami.

Wiele czasu poświęcono na tej konferencji Andrzejowi Woźniakowi, nowemu trenerowi bramkarzy. Ma on w życiorysie wyrok za korupcję, więc część dziennikarzy podkreślała, że ktoś taki nie może pracować z drużyną narodową. Zarówno Brzęczek, jak i Zbigniew Boniek nie mieli z tym problemu ("Klepnąłem to" - powiedział prezes PZPN), bo stawiają na fachowość "Woźnego", a skoro odcierpiał swój wyrok, to nie ma już tematu. Choć wątpliwości były.

Co ciekawe rok temu, Boniek również musiał się tłumaczyć z zatrudnienia w roli trenera reprezentacji młodzieżowej Czesława "711 połączeń z Fryzjerem" Michniewicza. Coś tam nawet czytał z kartki.

A swoją drogą to zastanawiające jak niektórzy dziennikarze są bezkompromisowi wobec Woźniaka, który karę dostał i odcierpiał, i jak koniunkturalnie udaje im się nie zauważać barwnej przeszłości Michniewicza, który nigdy się nie wytłumaczył ze swojej pasji do telefonowania.

W tej sytuacji szkoda, że Woźniaka - i innych członków sztabu - nie było na konferencji. Miałby to już za sobą.

Dariusz Tuzimek
Futbolfejs.pl

Czy Jerzy Brzęczek wywalczy z reprezentacją Polski awans na EURO 2020?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (25):

  • edzio561 Zgłoś komentarz
    A klimat najlepiej sie buduje przy kieliszku
    • darek pe Zgłoś komentarz
      Dajmy czas trenerowi i jego ludziom, a juz niebawem zobaczymy jak jest. Trudni przeciwnicy w NL to najlepszy sprawdzian, ale szczerze - ja za wiele nie oczekuje, spadek w NL - to nic strasznego,
      Czytaj całość
      ale mam nadzieje, ze nasza kadra sie zakwalifikuje do ME i to mi narazie wystarczy.
      • booogie Zgłoś komentarz
        Ja natomiast odnoszę wrażenie, że diagnoza jest błędna. Nasza kadra miała jedynie klimat, natomiast ewidentnie brakowało jej jak i poszczególnym zawodnikom sporo jakości. Jeżeli zatem
        Czytaj całość
        kolejny selekcjoner skupi się na klimacie, to albo nie oglądał poczynań naszej drużyny przed i w trakcie mundialu albo ktoś mu źle doradza. Od klimatu jest Peszko (choć ja akurat uważam, że tacy też są potrzebni w zespole i każda kadra ma swojego "Peszkę'), a podziały niestety będą, bo nie da się aby Lewadowski, Krychowiak i Szczęsny nagle polubili i to z wzajemnością resztę chłopaków z drużyny. Trudne zadanie przed selekcjonerem, bo problemem jest raczej małe dążenie piłkarzy do podnoszenia własnych umiejętności i równania do kolegów z lepszych reprezentacji czy klubów. Na kadrze nie ma już czasu na naukę gry w piłkę...
        • kokersi Zgłoś komentarz
          Facet z kadry kryminalistą z ORŁEM ma koszulce/dresie? nikt skazany nie może pracować w kadrze tak jak po wyroku w administracji. Boniek zmień to!
          • Robert Cygan Zgłoś komentarz
            Jak nie bedzie w druzynie zgranie tak jak na pięcio linii gdzie za kazda nuta ma swoje miejsca swoje tempo. Musi wziąść tych którzy chcą grać gdzie zostawią wszystko na boisku ,chic
            Czytaj całość
            bedzie najlepszy trener zagranicy to za nich po boisku biegac nie bedzie
            • mafRK Zgłoś komentarz
              klimat :D to już widze tych patałachów z "klimatem". Tutaj trzeba bezwzględnego szacunku i wprowadzenia reguł do których ma sie dostosować każdy. Trzeba taktyki żeby przykryć
              Czytaj całość
              niedostatki umiejetności tych drewniaków i wykorzystać ich nieliczne atuty. A nie chlać w Arłamowie i może przeciwnicy przestraszą się naszego rankingu. No nic... zobaczymy po wynikach. Może to tylko gadanie dla gadania i mediów
              • Aleksander Olek Zgłoś komentarz
                może być trener z a klasy ważne by były efekty Życzę powodzenia
                • Peel Faynarts Zgłoś komentarz
                  Jak się okazuje, kadrę mamy równie zaściankową, co część społeczeństwa. Niestety
                  • grubas ket Zgłoś komentarz
                    To tylko diagnoza, czas na terpię. A to trudniejsze. .....
                    • Jurek Kelner Zgłoś komentarz
                      Moim zdaniem Lewy powinien olać kadrę i skupić się na grze Bayernie. Jak w pojedynkę dał nam awans do MŚ to koltuny myslą ,ze to robot i w popjedynkę i wygra mundial. Nasze
                      Czytaj całość
                      społeczeństwo jest przaśnie i prostackie jak te ich browary i kiełbachy na grillu.
                      • Barek Jarek Zgłoś komentarz
                        Znacie powiedzenie dużo gada Malo robi ? No właśnie .. Ps . Jakie mogą być efekty pracy tego trenera ? Grać będziemy jak graliśmy i tyle .
                        • Marek Palpuchowski Zgłoś komentarz
                          Największy wkład w reprezentację Polski, to miał Jurgen Klopp,który z trzech kopaczy zrobił piłkarzy światowego formatu i praktycznie na tych "puzzlach" Nawałka mógł budować coś
                          Czytaj całość
                          dalej...Niestety sam nie potrafił nic zrobić dalej zespół cały czas grał praktycznie tylko lewą stroną bazując na trio z Borussi... Swoimi decyzjami doprowadził do podziałów i kompletnego bałaganu w grze kadry. Nie potrafił nawet dobrze obsadzić pozycji bramkarza a wiadomo, że to podstawa i od tego trzeba zawsze zacząć, aby ułożyć zespół...Odnoszę również wrażenie, że p.Boniek jest bardzo złym prezesem PZPN, który potrafi tylko jedynie dmuchać w balonik i opowiadać głodne kawałki.Poza tym,występuje w reklamach piwa, co uważam, że to jest wręcz skandalem a do uczciwej pracy, to w tym związku nigdy nie było i nadal nie ma...
                          • Marecki CS Zgłoś komentarz
                            Nie komentowałem wyboru Brzęczka na selekcjonera kadry i komentował go nie będę dopóki nie zobaczę chociaż pierwszych efektów jego pracy z naszą reprezentacją - dobrych lub złych.
                            Czytaj całość
                            Być może przyjdzie czas na krytykę - być może, bo wcale nie jest powiedziane, że takowa będzie potrzebna, ale na chwilę obecną to on jeszcze nawet nie miał najmniejszej styczności z tą reprezentacją (w prawdziwym tego słowa znaczeniu), więc póki co trzeba dać mu szansę się wykazać, a nie z góry go hejtować. Widzę tu samych "ekspertów", tylko problem w tym, że jak czytam te wszystkie komentarze tych "znafców" tematu, to aż rzygać mi się chce. Dobrze że jest ich tylko niewielki procent i również dobrze, że istnieją portale internetowe, bo maja gdzie "wylewać" swoje tępe i odmóżdżone przemyślenia, a z kolei każdy normalny kibic przecież nie traktuje tych ich bredni na poważnie. Ale najciekawsze w tym wszystkim jest to, że ci wszyscy troglodyci w przypadku jakiegokolwiek sukcesu osoby przez nich "zjechanej", chowają się do swoich nor czy też jam (jak zwał tak zwał) i dopiero przy okazji jakiegoś nowego wydarzenia ponownie z nich wypełzają.
                            Zobacz więcej komentarzy (12)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×