WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Tomaszewski wytknął Brzęczkowi jeden błąd w jedenastce. "To nie Caritas"

Jan Tomaszewski jest zadowolony z postawy reprezentacji Polski w meczu z Czechami. Legendarny bramkarz zupełnie nie rozumie jedynie wystawienia w jedenastce Łukasza Skorupskiego. - To nieporozumienie - twierdzi 63-krotny reprezentant.
Igor Kubiak
Igor Kubiak
Newspix / Marcin Kądziołka / Na zdjęciu: Jan Tomaszewski

Selekcjoner Jerzy Brzęczek na towarzyski mecz z Czachami (porażka 0:1) powrócił do systemu z czterema obrońcami i grą skrzydłowymi. Dla Jana Tomaszewskiego to dobre rozwiązanie, które powinno być kontynuowane. - Mecz potwierdził, że Jurek Brzęczek zbłądził po meczu z Włochami, w którym drużyna zagrała bardzo dobrze. Później w dwóch meczach zrobił wariacje systemu. Drużyna straciła wiarę w siebie. Całe szczęście, że Jurek zrozumiał i przestał słuchać tych pseudoekspertów telewizyjnych - przyznał dla WP SportoweFakty legendarny polski bramkarz.

Nasz rozmówca twierdzi nawet, że nasza pozycja w Lidze Narodów byłaby zupełnie inna, gdyby nie zmiany w ustawieniu. - Te dwa mecze (z Portugalią i Włochami u siebie - przyp. red.) to było trzęsienie ziemi. Zawodnicy przestali wierzyć w siebie i z Czechami wreszcie odetchnęli. Jurek zrobił tę reprezentację i jestem przekonany, że gdyby grał tym systemem, którym graliśmy we Włoszech, to my byśmy byli na pierwszym miejscu w grupie - dodał 63-krotny reprezentant Polski.

Tomaszewskiemu podobał się towarzyski mecz z Czechami. - Ten mecz był naprawdę niezłym spotkaniem. Oczywiście nasi przegrali, ale mecz był emocjonujący. Był pech, Robert nie strzelił, bramkarz obronił. Zawiodła mnie wyłącznie defensywa, ale oni po prostu nie byli zgrani - wyjaśnił były bramkarz.

Nasz rozmówca nie był zadowolony z jednego wyboru Brzęczka w kwestii podstawowej jedenastki. Nie rozumie, dlaczego szansę otrzymał Łukasz Skorupski. - Dylematem jest to, kto będzie bramkarzem numer jeden. Brzęczek kapitalnie postąpił, dając Fabiańskiemu i Szczęsnemu po dwa mecze w Lidze Narodów, ale nie rozumiem, dlaczego teraz wystawił trzeciego bramkarza. Skorupski, jak nie będzie kataklizmu, to nie będzie grał w żadnym meczu eliminacyjnym. To nie jest Caritas. Jakby grał Szczęsny czy Fabiański, to oni by kierowali tymi młodymi obrońcami. Wystawienie Skorupskiego było nieporozumieniem - zaznaczył Tomaszewski.

ZOBACZ WIDEO Robert Lewandowski: Obrona gra ciągle w nowym ustawieniu. To wpływa na całą drużynę

Były reprezentacyjny bramkarz ponownie podkreślił, że wśród powołanych zabrakło trójki, która gra dla reprezentacji młodzieżowej - Szymona Żurkowskiego, Sebastiana Szymańskiego i Dawida Kownackiego. - Dla mnie tutaj popełnił harakiri. Linetty odpadł, Góralski na rezerwie, aż się prosi, żeby ten młody Żurkowski zagrał. Mnie naprawdę nie interesuje młodzieżówka i nikogo w Polsce nie interesuje. Każdy polski kibic jest całym sercem za drużyną narodową. Jurek zrobił podstawowy błąd, nie biorąc ich do reprezentacji - ocenił 70-latek.

Tomaszewski nie rozumnie też zachwytu nad Krzysztofem Piątkiem. - Nie nadaje się do reprezentacji. Ci pseudoeksperci wmówili wszystkim, że Piątek musi grać, bo strzela bramki. Oni nie zdają sobie sprawy, że w reprezentacji jest inna piłka, bramka, siatka i wszystko jest inne. Piątek wszedł na mecz z Portugalią i miał jedną główkę po której strzelił bramkę, po błędzie bramkarza. Mamy Kownackiego, on powinien grać - dodał Tomaszewski.

Były bramkarz jest dobrej myśli przed kolejnym spotkaniem i wierzy w Brzęczka. - Poparłem Zbigniewa Bońka w kandydaturze Brzęczka. Jestem przekonany, że jeśli Jurek będzie szukał zmiennika dla Błaszczykowskiego i Grosickiego i ustabilizuje obronę, to w defensywie będziemy grali na zero. Nie mogę mu tylko wybaczyć, że dał się wpuścić i po kapitalnym meczu z Włochami zaczął szukać kwadratowych jaj. To był katastrofalny błąd i naprawił go z Czechami. Jeśli takim systemem zagra z Portugalią, to remis możemy wyciągnąć i będzie to jakiś progres - zakończył Tomaszewski.

Czy Jerzy Brzęczek powinien grać systemem, takim jak w meczu z Czechami?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (48):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Jerzy Wilski 0
    szkoda że tego nikt z decydentów nie przeczyta, a to jest b. trafna ocena postawy i zachowań naszych piłkarzy
    Jan Głuchowski Chcę zwrócić uwagę pana Brzęczka na jeszcze jeden, dla mnie ważny element szkolenia i doskonalenia gry drużyny narodowej. Otóż uważam, że po każdym meczu, po umyciu się, odpoczynku i posiłku, tego samego dnia lub nazajutrz - cała drużyna powinna obejrzeć mecz, a Trener powinien komentować dobre i złe zagrania zawodników. Serce pęka jak zamiast do przodu, bo jest luka, podanie idzie do tyłu, jak im się nie chce wyjść do decydującej piłki, jak nie wiedzą do kogo ją podać, jak na siłę chcą się jej pozbyć, a nie sensownie zagrać. Takie szkolenie po meczu powinno owocować.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Roman Wisniewski 0
    polityka i gościa głowa nie wytrzymała, plecie androny
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Jacek Kozak 0
    Wielu z komentatorów ma pretensje do zawodników o brak zapału, poświęcenia, dawania wiecej z wątroby. Zgadzam sie, nie widziałem tego do końca, tej zawziętości, gryzienia trawy i ryzyka. Tak ryzyka, bo pójście na ryzyko, na raz wymaga pewności, że jest ktoś kto w tym momencie jezeli coś nie wyjdzie to kolega zaasekujuje moją pozycje. Tak piłkarze naszej reprezentacji nie podejmują ryzyka ponieważ są bardziej odpowiedzialni niż nasz selekcjoner. Z całym szacunkiem dla Pana Brzęczka, ale warsztat trenerski to on ma w garażu. Piłkarze nie wiedzieli kto ma asekurować kogo, jak mją przecinać sie pozycje i ciagle te linie poszczególnych formacji za daleko od siebie. Brak schematów rozgrywania akci a stałe fragmenty gry pozostawiam bez komentarza. Jezeli ktoś uważa, że strasznie pobładziłem w swej ocenie to przypomnijcie sobie Szwecję z MŚ, indywidualnie zespól słabszy od naszego, z tą różnicą, że tam trener przekazał im wyraźnie, dokładnie i łopatologicznie co maja grać. Mecz z Portugalią powinien być ostatnim meczem naszego selekcjonera, a potem na kolanach Pan Prezes Boniek powinien udać się do Larsa Lagerbaca, zapłacić więcej niż Norwegowie i nie przeszkadzać. Facet pokazał klasę prowadząc Szwedów i Islandczyków, ale znając nasz PZPN wybiora kolejnego pseudofachowca z naszej ekstraklasy, której mistrz przegrywa z amatorami z Luksemburga, jakiegoś Albańczyka lub znajomego prezesa z Serie B.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (45)
Pokaż więcej komentarzy (48)
Pokaż więcej komentarzy (48)
Pokaż więcej komentarzy (48)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×