Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Marek Wawrzynowski: Rewolucja, ale czy korzystna? Boniek praktycznie likwiduje okręgowe związki piłki nożnej (felieton)

Od 1 lipca okręgowe związki nie będą prowadziły rozgrywek w niższych ligach. To oznacza ich koniec. To kolejna próba zabetonowania obecnego układu w PZPN. Niekoniecznie korzystna dla klubów.
Marek Wawrzynowski
Marek Wawrzynowski
Andrzej Duda (z lewej) i Zbigniew Boniek (z prawej) PAP / Radek Pietruszka / Na zdjęciu: Andrzej Duda (z lewej) i Zbigniew Boniek (z prawej)

Na oficjalnej stronie PZPN ukazał się tylko suchy komunikat, dlatego dla przeciętnego kibica było to coś zupełnie nieistotnego, typowe blablabla: "Mając na uwadze m.in. postanowienia Parlamentu Europejskiego oraz Rady UE w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych, Zarząd PZPN postanowił, że od 1 lipca 2019 roku wszystkie rozgrywki piłki nożnej odbywające się na terenie działania Wojewódzkiego Związku Piłki Nożnej, mogą być prowadzone wyłącznie przez związki - jako organizacje członkowskie PZPN - lub działając z ich upoważnienia jednostki organizacyjne danego WZPN, nie posiadające osobowości prawnej. Nowe przepisy przyniosą m.in. niższe opłaty dla klubów i uproszczenie procedur rejestracyjnych zawodników."

Ale dla amatorskiej piłki nożnej w całym kraju może mieć już konsekwencje. Nie można wykluczyć, że opłakane. Okręgowe Związki Piłki Nożnej, które dziś organizują rozgrywki, przestaną istnieć. Co to zmieni? Tak naprawdę nie wiemy tego, wiemy za to, że dziś OZPN-y robią w terenie sporo dobrego. Podam przykłady dwóch związków, czyli radomskiego i legnickiego. Akurat przedstawiciele tych dwóch byli na spotkaniu z prezesem PZPN, Zbigniewem Bońkiem i próbowali wpłynąć na zmianę przez niego decyzji.

Okręgi mocno pomagają klubom w sprawach organizacyjnych, zapewniają pomoc prawną, rozliczenia z Urzędem Skarbowym, pozyskują sponsorów, pomagają w staraniach o lepszą infrastrukturę, organizują turnieje (np. legnicki OZPN organizuje KGHM Cup, jeden z największych turniejów dla dzieci w Polsce) i tak dalej. Dla przykładu Dolnośląski Związek Piłki Nożnej, który ma przejąć obowiązki legnickiego, poważnych turniejów dla dzieci nie robi.

ZOBACZ WIDEO "Druga połowa". Mecz w Gdańsku obnażył polską piłkę. "Nikt nie powinien dolewać oliwy do ognia"

Tych plusów okręgowych związków trochę jest. Oczywiście są lepsze związki i są gorsze. W sumie okręgów jest 23, pozostały po starych związkach wojewódzkich.

Tak naprawdę Boniek okręgów nie likwiduje. Tylko zabiera im rozgrywki. A to oznacza, że nie będą nikomu potrzebne i ulegną samorozwiązaniu.

Podczas spotkania z przedstawicielami okręgów Boniek powiedział im wprost, że jemu działacz terenowy kojarzy się z w wódką i kieliszkiem. Pani Maria Kajdan, z Legnickiego OZPN, opowiadała, że potraktował ich obcesowo, jak pętaków. Miał się wywyższać i stwierdzić, że nie obchodzą go żadne klasy B i w ogóle, żeby się cieszyli, że się z nimi spotkał, ale nic to nie zmieni.

- Wie pan, on się ma za nie wiadomo kogo, a przez dwie kadencje nie wybudował nawet siedziby. Ja wybudowałam - żartuje pani Maria.

Nie dziwi mnie zachowanie prezesa wobec działaczy. Kto go zna, wie, że go na to stać. Za to dwójka, z którą się spotkał to ludzie kulturalni i na poziomie. Porównanie klasy Bońka i jego rozmówców nie wypada dobrze dla prezesa PZPN. Oczywiście to moje subiektywne odczucia, jednak jeśli ktoś się kojarzy w wódką i kieliszkiem, to raczej działacz ze szczytu niż ten z dołu. Można tu się kłócić, ale znam wielu działaczy PZPN i nie ma tu podziału: okręgowy działacz to pijany dziad z wąsem a działacz PZPN to młody człowiek z laptopem, który wie wszystko o futbolu.

Tam na dole jest armia społecznych działaczy, jedni są lepsi, inni gorsi. Jeden prezes działa społecznie i dostaje 1000 złotych zwrotów kosztów dojazdu, inny pracuje na pełny etat i dostaje 5 tysięcy wynagrodzenia. Ktoś załatwia sponsorów, na pewno znajdzie się też ktoś, kto ukradł kiełbasę i da się z tego zrobić artykuł. To jednak nie powinno być przedmiotem sporu. Na pewno związki okręgowe są głosem małych klubów i ten głos teraz im się zabierze. Co nie oznacza, że przestaną istnieć. Spokojnie, futbol nie upadnie, po prostu teraz niektórzy działacze będą mieli więcej pracy i mniejsze wpływy.

Czy dla klubów będzie taniej? To też nie jest jednoznaczne. Tu ciekawy cytat z "Echa Dnia": "Obecnie kluby z regionu radomskiego wpłacają rocznie z tytułu członkostwa 40 tysięcy złotych rocznie. To jedyna oszczędność o jakiej mówi PZPN. Warto jednak spojrzeć z drugiej strony, że radomski okręg pozyskuje rocznie 50 tys złotych od sponsorów i przekazuje je w formie sprzętu sportowego dla klubów".

Dlaczego w ogóle teraz dochodzi do takiej zmiany? Wedle moich informacji kilku baronów było poważnie zagrożonych utratą posady w kolejnym rozdaniu. Wśród nich sprzyjający Bońkowi Paweł Wojtala z Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej i przede wszystkim Andrzej Padewski, szef Dolnośląskiego ZPN. Ten drugi jest dla Bońka bardzo istotny, bo jest jego wiernym żołnierzem i załatwiał mu sporo głosów w wyborach. Zagrożeni baronowie to zagrożony zarząd PZPN. A więc zagrożona władza Bońka (i człowieka, którego będzie chciał obsadzić na stanowisku prezesa, o ile sam nie będzie mógł kandydować na kolejną kadencję).

Nie można też wykluczyć, że jest to wstęp do likwidacji wojewódzkich związków piłki nożnej. Przecież kilkanaście lat temu Boniek chciał scentralizować całą władzę, zapowiedział, że jemu wojewódzkie związki nie są potrzebne i posadziłby na stołkach dyrektorów. Dlatego mówiono, że jest niewybieralny, ponieważ to wojewódzkie i okręgowe związki mają główny wpływ na to kto zostanie wybrany na prezesa PZPN.

Dlatego Boniek zmienił front, wygrał wybory i wiele wskazuje na to, że po kilku latach wraca do swojego planu ale robi to krok po kroku. Po co? Dobre pytanie, na pewno nie dla polskiego futbolu, bo aż tak wielkiego znaczenia to nie ma. Gdyby na przykład wojewódzkie związki blokowały reformy, pewnie pisałbym inaczej, wspierał prezesa, atakował baronów.

ZOBACZ TAKŻE Wielki futbol zamyka drzwi przed polskim piłkarzem

Tyle tylko, że żadnych reform nie ma. A więc po co to wszystko? Dla siebie. Przypomnijmy, że jednocześnie podejmowane są dyskretne - na razie - próby wpłynięcia na rząd, by zmieniono ustawę. Tak by prezesi związków sportowych mogli startować na trzecią kolejną kadencję. To powinno dać do myślenia, jest to wszystko ewidentna próba zabetonowania istniejącego układu personalnego.

Okręgowe związki nie składają broni. 9 maja spotkają się w Radomiu, gdzie obmyślą plan działania. Wielu działaczy poczuło się zdradzonych przez baronów wojewódzkich, a to może dla wielu baronów oznaczać śmierć, przynajmniej w tych województwach, gdzie tzw. teren jest silniejszy niż centrala. Zapowiada się więc ciekawa wojna o wpływy w polskiej piłce.

ZOBACZ TAKŻE
 Polska Ekstraklasa na peryferiach Europy

Czy to kogoś obchodzi? Owszem, o ile ktoś gra w piłkę. A w piłkę w Polsce gra około 700 tysięcy osób. Sporo. Mamy fatalny poziom rozgrywek klubowych, szkolenie młodzieży leży, kompletnie zaniedbano edukację trenerów, można powiedzieć, że tu poważnie się cofnęliśmy. Już dziś piłkarsko jesteśmy bliżej trzeciego świata niż pierwszego, a ten pierwszy odjeżdża coraz szybciej, podczas gdy my stoimy na peronie. Wie to każdy, kto ogląda polską ligę, polskie drużyny młodzieżowe. Za to walka o władzę i zakulisowe gierki są u nas na najwyższym poziomie. Zawsze coś.

Zobacz inne teksty autora

Jak oceniasz dwie kadencje Zbigniewa Bońka?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (7):

  • KamilUT Zgłoś komentarz
    Szkoda że Pan Boniek nie zrobi porządku na trybunach ,niech pokaże jaki mocny w walce z kibolami żeby mogły na mecze przychodzić całe rodziny!!!
    • chris13 Zgłoś komentarz
      Ciekawy jestem kto ci płaci Wawrzynowski kolejny felieton opłacany przez kogoś żeby oczernić Bońka. Spokojnie dla tych wszystkich hejterow to ostatnia kadencja Bońka a później znów
      Czytaj całość
      ktoś wspaniały przyjdzie typu ( Lato ) i jeszcze zatęsknicie no ale mądry Polak po szkodzie. Ale parę faktów, parę dni temu na tym samym portalu pisaliście że to dobrze bo zamiast zatrudniać 50 ( leśnych dziadków) ! Albo i wiecej osób w takim województwie bo są właśnie pod okręgi to Boniek chce zastąpić jednym głównym gdzie będzie zatrudnionych 5 osób a nie 50 a więcej pieniędzy może być przeznaczone właśnie na mniejsze kluby z klas B czy A. To tak jak w sejmie obniżono by liczbę posłów zamiast 350 do 150 troszki by zaoszczędzili czy nie??? Piłka amatorska to naprawdę jedyny argument serio? I na koniec bo może Wawrzynowski nie wiesz za poziom Estraklapy PZPN nie ma wpływu bo nią nie zarządza myślałem że takie podstawy posiadasz!? Dopóki nie będzie szkolenia dopóki ta liga będzie miała taki poziom a jeśli chodzi o szkołę trenerów to nie wiem czy wiesz że taka została otworzona ale trener nie gra tylko Ci kopacze którzy są przepłaceni i nie chcę im się grać. Pozdro dla kumatych
      • a6412 Zgłoś komentarz
        Jaka znowu rewolucja? Aż zęby bolą. Repra pokazała swoje możliwości na ostatnich MŚ, a o klubach szkoda gadać, bo na poziomie rozgrywek europejskich przegrywają z zagranicznymi
        Czytaj całość
        trampkarzami, traktującymi futbol jako hobby już na starcie. Do grona piłkarskich potęg aspirować raczej nie ma z czym, ale w przeszłości polska piłka prezentowała całkiem przyzwoity poziom. W tej dziedzinie trzeba zwyczajnie posprzątać, przyjrzeć się jak to robią inni, wziąć przykład i robić to samo. Dobry wzorzec może stanowić PZN, który w dziedzinie skoków narciarskich zrobił nawet więcej niż można byłoby się spodziewać.
        • oddanykibic Zgłoś komentarz
          Od dawna widać i słychać jego butę i wyższość podczas wywiadów tv. Już dawno powinno się go pozbyć z PZPN-u, za fatalny styl i poziom ligi. Nie wspominając o reprezentacji, gdzie
          Czytaj całość
          wybiera sobie kolegów na trenerów bo więcej kasy zostanie. A wyglada to tak jakby trenera z klasy okręgowej wybrać do trenowania drużyny z extraklasy, to paranoja ale i inna bajka. Przede wszystkim trzeba ukrócić im wszystkim to państwo w państwie, kiedyś tego układu głośno bronił krętacz i łapówkarz Platini. Uważam że kiedy reprezentacja ośmiesza się na mistrzostwach, a poziom ligowy to kpina, to prezesa się usuwa lub jak ma trochę honoru sam odchodzi.
          • zbych22 Zgłoś komentarz
            Po wyborach Boniek będzie przepraszał się ze słoneczną Italią by za jakiś czas powrócić z receptą na uzdrowienie polskiej piłki. Dwie kadencje to o dwie kadencje za mało.
            • zbych22 Zgłoś komentarz
              Jeszcze raz sprawdza się zasada-dajcie mi władzę w zamian was usadzę.
              • wyspa Zgłoś komentarz
                Boniek po karierze, to tylko celebryta znany z tego, że jest znany. Tyle.
                Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                ×
                Sport na ×