WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Były piłkarz broni Wojciecha Szczęsnego. "To nie był jego błąd"

Wojciech Szczęsny po golu straconym w starciu przeciwko Tottenhamowi (2:3) został obiektem drwin kibiców. Były piłkarz Juventusu Lorenzo Amoruso broni polskiego bramkarza.
Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk
Getty Images / Giuseppe Maffia/NurPhoto / Na zdjęciu: Wojciech Szczęsny

Bramkarz Juventusu Turyn zanotował wpadkę w 93. minucie meczu z Tottenhamem Hotspur. Po tym, jak jego koledzy stracili piłkę na połowie boiska, Wojciech Szczęsny nie obronił uderzenia Harry'ego Kane'a, który oddał strzał z okolic linii środkowej. Polak nie zdołał interweniować i musiał wyjmować piłkę z siatki.

Zdaniem Lorenzo Amoruso, Polak nie jest winny straconego gola. Były gracz Fiorentiny i Glasgow Rangers za tę bramkę wini Adriena Rabiota. Amoruso w telewizyjnym studiu Sportitalia bronił polskiego bramkarza.

- Nie mogę obwiniać Szczęsnego z prostego powodu. W obecnym futbolu, bramkarze muszą wychodzić przed pole karne i skracać pole gry, dawać wsparcie obrońcom. Nie mogą stanąć na linii bramkowej i czekać. To nie był jego błąd. Zasadniczo winę ponosi Rabiot. Kane miał szczęście, że umieścił piłkę w bramce - powiedział Amoruso.

Dzięki bramce Harry'ego Kane'a tuż przed końcowym gwizdkiem, Tottenham Hotspur wygrał spotkanie z Juventusem Turyn 3:2, rywalizację w ICC rozpoczynając od zwycięstwa.

Zobacz także:
PKO Ekstraklasa: Legia - Pogoń. Radosław Majecki: Nic się nie stało. Przed nami jeszcze wiele kolejek
PKO Ekstraklasa. Legia - Pogoń. Co się dzieje z Legią? Falstart wicemistrzów Polski

ZOBACZ WIDEO: Sevilla pokonała Liverpool. Mecz w cieniu bandyckiego faulu [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]


 

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (5):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • dree 0
    Nie tylko. Obecnym trendem jest granie bramkarzy wysoko, nawet przed polem karnym. Jeżeli będzie strzał taki jak w tym meczu, to bramkarz nie ma szans na obronienie, ale takie sytuacje są 1-2 razy na sezon, przy czym zazwyczaj jest to tak źle oddany strzał, że albo nie trafia w bramkę, albo tak, ze bramkarz spokojnie obroni. Gdyby natomiast bramkarz tak nie grał, to miałby co mecz po kilka groźny kontrataków do wybronienia
    zens Bramkarz nie obronił "strzału" z 50 m ! To tylko nasi tak potrafią - Kuszczak miał trudność - miał szczał / prawda p. Boniek?/ z kozłem
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • MArcin Andrzejczak 0
    to stał w klatce ten wie ze bywaja takie sytuacje
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • zens 1
    Bramkarz nie obronił "strzału" z 50 m ! To tylko nasi tak potrafią - Kuszczak miał trudność - miał szczał / prawda p. Boniek?/
    z kozłem
    Politechnik Mnie sie wydaje ze to była wina tego zawodnika co strzelił bramkę . Po co strzelał ?!
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×