Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Totolotek Puchar Polski. Gryf - Lechia. Milimetry dzieliły od tragedii, sędzia kazał grać! Zlatan Alomerović w szoku

- Spytałem sędziego czy może zagwarantować moje zdrowie, a on powiedział że zadecyduje delegat - powiedział Zlatan Alomerović po meczu w Wejherowie. Milimetry, szczęście i refleks uchroniły go od tragedii, a po 20 minutach sędzia kazał grać dalej.
Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
Moment, w którym wystrzelona z rakietnicy raca ląduje tuż obok Zlatana Alomerovicia Twitter / Moment, w którym wystrzelona z rakietnicy raca ląduje tuż obok Zlatana Alomerovicia

Była 30. minuta spotkania. Grupa pseudokibiców Gryfa Wejherowo przy prowadzeniu 2:0 swojej drużyny z Lechią Gdańsk zdecydowała się wystrzelić rakiety w kierunku bramkarza PKO Ekstraklasy.

- Poleciało to na wysokości mojego biodra, pół metra ode mnie! Dobrze że odskoczyłem, bo nie wiem co by się mogło zdarzyć. Zobaczymy co teraz klub zadecyduje - powiedział roztrzęsiony Zlatan Alomerović.

Fani Gryfa sympatyzują z kibicami Arki Gdynia. Gdańszczanie nie spotkali się z miłym przyjęciem.

- Widziałem, jak 2-3 rakiety poszły do góry, ale ta która leciała we mnie, to wprost niemożliwe. Jak szliśmy na ten mecz, to widzieliśmy pod stadionem 20 samochodów policji. Nie było kibiców Lechii i nie trzeba było ich zabezpieczać, a na trybunach pozwala się na odpalanie rakiet. Widziałem coś takiego po raz pierwszy - podkreślił bramkarz Lechii.

Gajos uratował Lechię przed kompromitacją. Zobacz więcej!

Piłkarze z Gdańska w momencie zdarzenia, którego konsekwencje mogły być tragiczne sensacyjnie przegrywali 0:2. Przez 20 minut dyskutowali z sędziami i delegatem, jednak ich intencją nie był awans tylnymi drzwiami.

ZOBACZ WIDEO: Kolejny słaby mecz Krzysztofa Piątka. "To nie jest wina Piątka. Jest ofiarą Milanu. Brakuje im wizji".

- Ja powiedziałem sędziemu że mogą ratować zdrowie zawodników. Nie miałem problemów z tym by zagrać jutro czy po wyprowadzeniu ludzi ze stadionu, bo chcieliśmy wygrać to spotkanie, ale nie kosztem zdrowia. Ja spytałem sędziego czy może zagwarantować moje zdrowie, a on powiedział że zadecyduje delegat. Ja tego kompletnie nie rozumiem, bo jak nikt nie potrafi zagwarantować zdrowia piłkarzy to nie można grać w takich warunkach - opowiedział Alomerović.

Chuligańskie zachowanie kibiców Gryfa. Zobacz więcej!

Po tej sytuacji, Lechia Gdańsk strzeliła 3 gole i awansowała do 1/16 Totolotek Pucharu Polski. - To jest Puchar Polski. Oni stali piątką z tyłu i grali bardzo dobrze. Na szczęście pokazaliśmy charakter i wróciliśmy do gry - podsumował bramkarz.

Czy sędzia podjął słuszną decyzję kontynuując mecz?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (2):

  • TomoKatanA Zgłoś komentarz
    całą polska "piłka" klubowa to patusy.
    • smeagol Zgłoś komentarz
      Typ na filmie strzela z czegoś ale nie celuje w bramkarza, sytuacja zupełnie przypadkowa. Oczywiście całe zdarzenie było bardzo niebezpieczne i od osoby odpowiedzialnej powinny zostać
      Czytaj całość
      wyciągnięte konsekwencje. Problemem jest bardziej to w jaki sposób materiały pirotechniczne zostały wniesione na stadion.
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×