Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Eliminacje Euro 2020. Bartosz Bereszyński: Zasłużyliśmy na krytykę, ale w naszym zespole jest dużo jakości

- Ustalmy to raz na zawsze: chciałbym grać na prawej obronie, bo jestem prawym obrońcą. Tam pokazałbym pełnię możliwości, dałbym kadrze najwięcej. Najważniejsze jest jednak dobro drużyny - mówi Bartosz Bereszyński. W czwartek mecz z Łotwą.
Paweł Kapusta
Paweł Kapusta
Bartosz Bereszyński (z lewej) oraz  Stefan Ristovski (z prawej) PAP/EPA / GEORGI LICOVSKI / Na zdjęciu: Bartosz Bereszyński (z lewej) oraz Stefan Ristovski (z prawej)

Po dwóch wrześniowych meczach - ze Słowenią na wyjeździe i Austrią u siebie - na reprezentację Polski spłynęła gigantyczna fala krytyki. Trudno jednak, by było inaczej, skoro Biało-Czerwoni zagrali wręcz koszmarnie słabo. W Lublanie dostaliśmy oklep 0:2 od drużyny zwartej, solidnej, ale dalekiej od maestrii. Trzy dni później udało się zremisować przed własną publicznością z Austriakami, ale goście tłamsili nas niemal przez 90 minut. Tylko cud sprawił, że tego meczu nie przegraliśmy. W czwartek zespół Jerzego Brzęczka czeka kolejny mecz eliminacji Euro 2020. W Rydze zagramy z Łotwą. 

Eliminacje Euro 2020: Polska może świętować awans już w niedzielę na PGE Narodowym!

- My w Polsce lubimy krytykować. Tak było, jest i będzie. Faktem jest jednak, że po ostatnich meczach na krytykę zasłużyliśmy - przyznaje Bartosz Bereszyński, obrońca polskiej kadry. - Nie jest natomiast tak, że we wrześniowych spotkaniach wszystko od początku do końca było złe. W poniedziałek analizowaliśmy nasze występy. Po analizie okazało się, że do pewnego momentu nasze zachowanie wyglądało dobrze. Ustawienie, piłkarska geometria - to było "okej". Niestety później podejmowaliśmy błędne decyzje. W meczach ze Słowenią i Austrią dobrych akcji było zdecydowanie za mało, ale w naszej drużynie jest jakość i wierzę, że szybko przełoży się ona na naszą postawę w najbliższych meczach - dodaje zawodnik.

Piłkarz przyznaje, że ambicje drużyny sięgają dalej, niż sam awans. Mówi: - Rozsądek po ostatnich występach nakazuje mówić, że jesteśmy daleko od europejskiej czołówki. Uważam jednak, że jako drużyna mamy potencjał walczenia o najwyższe cele. Nie jest to wcale tak daleko, jak mogłoby się wydawać. Według mnie jesteśmy drużyną z najlepszej ósemki w Europie.

ZOBACZ WIDEO El. ME 2020: Łotwa - Polska. Robert Lewandowski szczerze o swojej nieskuteczności w kadrze. "Każdy ma takie okresy"

Bereszyński od dawna nazywany był "następcą Łukasza Piszczka". Gdy jednak obrońca BVB zdecydował się na zakończenie reprezentacyjnej kariery, "Bereś" dostał inne zadanie: załatanie wyrwy na lewej stronie obrony. - Ustalmy to raz na zawsze: chciałbym grać na prawej obronie, bo jestem prawym obrońcą. Tam pokazałbym pełnię możliwości, dałbym kadrze najwięcej - mówi wprost zawodnik Sampdorii Genua.

- Najważniejsze jest jednak dobro drużyny, więc jeśli trener uznaje, że najbardziej jestem mu potrzebny z lewej strony, nie ma żadnej dyskusji i gram na lewej. W klubie w ostatnich meczach też nie grałem na swojej pozycji, a w środku obrony. Drużyna jest najważniejsza - przyznaje. 

Transfery. Media: Napoli chce sprzedać Arkadiusza Milika!

Sampdoria, w której piłkarz występuje, zalicza koszmarny sezon - zajmuje ostatnie miejsce w tabeli Serie A. Zespół z Genui ma za sobą długą serię porażek, sytuacja sprawia wrażenie dramatycznej. 

- Nie ma co mówić, że jest kolorowo. Jesteśmy na dnie i gorzej być nie może. Mam nadzieję, że już po powrocie z tego zgrupowania zaczniemy grać lepiej i szybko się to wszystko zmieni. Wiem, że pojawiają się teraz różne głosy, często również pod adresem naszego trenera, ale ja zawsze winnego wolę szukać w sobie, w nas - piłkarzach. Bo to my powinniśmy lepiej grać, to my biegamy po boisku - ocenia były zawodnik Lecha Poznań i Legii Warszawa.

Mecz Łotwa - Polska w najbliższy czwartek o godzinie 20:45. Transmisja w TVP 1 oraz Polsat Sport.

Jak według Ciebie zakończy się czwartkowy mecz Łotwa - Polska?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (3):

  • st Zgłoś komentarz
    Ustalmy to raz na zawsze: nadajecie się tak do piłki nożnej tak jak wół do karety!
    • rose.yeah.bunnyXD Zgłoś komentarz
      dodatkowo Zurkowski. Chlopak ma to cos, szkoda go. Nie powolalbym jednak jego poniewaz zle wybral i nie gra. Moglby grac nawet w 3 lidze angieskiej, ale grac. Na tej pozycji trzeba grac.
      Czytaj całość
      Skrzydlowy moze czasem odpoczac, tak samo napastnik, wyzerowac sie, ale srodek pomocy musi grac.
      • rose.yeah.bunnyXD Zgłoś komentarz
        tak. jesli ma sie kadre nalezy szukac zawodnikow ktorzy odpowiednio graja na podobnych pozycjach w klubie. bo z bereszynskim jest tak, jak jest, na pewno moze w kilku spotkaniach grac na lewej
        Czytaj całość
        stronie obrony, ale nie na stale, bo po prostu nie wykorzystujemy wtedy tej pozycji na boisku, ja tego nei rozumiem. Dla mnie on bylby albo prawym, albo rezerwowym prawym obronca. I tyle w tej materii. Musimy miec lewego, jest rybus, ma on swoje problemy, czesto lapie kontuzje, ale wtedy gdy jest zdrowy ja nei widze innej opcji na ta chwile niz ten chlopak. Jednak Bereszynksi to opcja jakas rezerwowa w wypadku wlasnie braku lewych obroncow, w sensie ich sprawnosci fizycznej. Gorsza sytuacja jest z Zielinskim, i jego usadowienie na jakiejs pozycji w reprezentacji. Nie jestesmy Napoli, zeby korygowac bledy w ustawieniu. Ten chlopak to nadawalby sie na wolengo elektrona, ale zeby takie cos robic, trzeba przejsc przez ''milion treningow'' a to jest reprezentacja, wiec tego nie da sie wypracowac, a mozna tylko i wylacznie na tym tracic. Gdybym prowadzil kadre ja, Zielinskiego bym nie bral, z prostego wzgledu - po prostu mamy takich zawodnikow jakich mamy i taka charakterystyke, ze nam bardziej szkodzi niz pomaga.
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×