Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Marek Wawrzynowski: Anatomia upadku - jak się stoczyć na przykładzie Lecha Poznań (felieton)

Jeszcze niedawno Lech Poznań rywalizował z Juventusem, Man City i Red Bull Salzburg, a dziś nie przeraża nikogo nawet w słabej Ekstraklasie. Klub z Poznania to idealny bohater opowiadania: "Jak w kilka lat mocarz może stać się słabeuszem".
Marek Wawrzynowski
Marek Wawrzynowski
piłkarze Lecha Poznań Newspix / Adam Jastrzebowski / Na zdjęciu: piłkarze Lecha Poznań

Gdy Artjoms Rudnevs w doliczonym czasie gry na opustoszałym Stadionie Olimpijskim w Turynie pokonał austriackiego bramkarza Juventusu Aleksa Manningera w Poznaniu zapewne snuto wielkie plany. Lech właśnie wyrównał stan spotkania na 3:3. Miał być bez szans w grupie z włoskim gigantem, wschodzącą potęgą Manchesteru City oraz coraz mocniejszym Red Bullem Salzburg. Lech nie tylko się nie wystraszył, ale nawet wyszedł z grupy śmierci. Wiele lat od tego czasu minęło. Rywale poszli - wszyscy - do przodu. Lech Poznań swoją szansę zaprzepaścił. Stoczył się, jest cieniem. Nie boją się go nie tylko w Europie. Dziś nazwa "Lech Poznań" znaczy niewiele nawet w Polsce. Przynajmniej sportowo. Można powiedzieć, że "Kolejorz" długo bronił się przed konsekwencjami wieloletnich zaniedbań, bo też trzeba pamiętać, że wielki statek nie tonie w kilka sekund od jednej dziury. W końcu jednak musi nastąpić katastrofa. I wiele wskazuje na to, że następuje.

Na początku sezonu, po tym jak Lech rozniósł Wisłę Płock, raz jeszcze dałem się nabrać. "No, jeśli w takiej formie będą Darko Jevtić, Christian Gytkjaer czy Joao Amaral, trudno będzie zatrzymać Lecha". Wiadomo, że wszystko w piłce bywa ulotne, ale żeby z dnia na dzień zapomnieć jak się gra? Żeby być aż tak bardzo chwiejnym?

sezon miejsce w lidze Punty/średnio na mecz
2008-09 3 1,96
2009-10 1 2,16
2010-11 5 1,5
2011-12 4 1,73
2012-13 2 2,03
2013-14 2 1,78
2014-15 1 1,89
2015-16 7 1,3
2016-17 3 1,86
2017-18 3 1,62
2018-19 8 1,4
2019-20 (14. kolejek) 9 1,36


Czym jest spowodowany ten upadek? Wieloma czynnikami. Na pewno nie pomogły "Kolejorzowi" błędne decyzje dotyczące obsady stanowiska trenera. Rozmawialiśmy na przestrzeni lat z wieloma osobami, które pracowały w klubie z Poznania i niestety rysuje się smutny obraz zapełniania klubowych struktur ludźmi mało asertywnymi. Wydaje się, że Piotr Rutkowski cierpi na tę samą chorobę co Dariusz Mioduski. Z tą różnicą, że właściciel Legii Warszawa zdał sobie w końcu z tego sprawę i oddał nadzór nad pionem sportowym dyrektorowi sportowemu, zaś Rutkowski wciąż jest - mimo tylu lat popełniania błędnych decyzji - przekonany o swojej nieomylności.

ZOBACZ WIDEO: Wisła Kraków w poważnym kryzysie. "Dzieje się coś dziwnego"

ZOBACZ: Polska Ekstraklasa na peryferiach Europy

Próby stworzenia swojego Guardioli (Mariusz Rumak) czy Zidane'a (Ivan Djurdjević) zakończyły się spektakularnymi klęskami. Wiele wskazuje na to, że podobnie będzie z Dariuszem Żurawiem. Pomysły z zatrudnianiem początkujących trenerów do klubu z dużą medialną presją okazały się mocno chybione.

Świetnie to widać w europejskich pucharach. Przypomnijmy sobie, że zanim Lech wyszedł ze wspomnianej już grupy śmierci, potrafił wygrywać z porządnymi klubami. Dziś, grając z drużyną z lepszej piłkarskiej cywilizacji, jest skazany na klęskę. Ostatnie występy Lecha w pucharach, z belgijskim KRC Genk, pokazały dobitnie, że klub z Wielkopolski nie zdążył na pociąg z napisem "Europa", pociąg do lepszego świata. Zbaraniały pasażer dalej stoi na peronie i nie widzi już nawet ostatniego wagonu.

Lech w europejskich pucharach

Sezon Lech w pucharach Kogo znaczącego wyeliminował Lech Z kim odpadł Lech
2008-09 Puchar UEFA (Liga Europy) - 1/16 finału Grasshoppers, Austria (kwalifikacje), Feyenoord, Nancy (grupa) Udinese
2009-10 kwalifikacje LE (play-off) Club Brugge
2010-11 Liga Mistrzów - 3. runda kwalifikacji LM; Liga Europy - 1/16 finału Dnipro (kwalifikacje), Juventus, Red Bull Salzburg (grupa) Braga
2011-12 brak pucharów - -
2012-13 Liga Europy - 3. runda kwalifikacji AIK Solna
2013-14 Liga Europy - 3. runda kwalifikacji Żalgiris Wilno
2014-15 Liga Europy - 3. runda kwalifikacji Stjarnan
2015-16 Liga Mistrzów - 3. runda kwalifikacji, Liga Europy - faza grupowa Videoton - kwalifikacje LE Basel - LM, Basel, Fiorentina (grupa LE)
2016-17 brak pucharów - -
2017-18 Liga Europy - 3. runda kwalifikacji Utrecht
2018-19 Liga Europy - 3. runda kwalifikacji Genk
2019-20 brak pucharów


Wielu agentów, z którymi rozmawiamy, zauważa zbytnie uzależnienie się klubu od jednej agencji, konkretnie Fabryki Futbolu. W ostatnim meczu było to aż 5 zawodników z tej agencji. Z jednej strony nic złego, z drugiej nie istnieje dziś praktycznie dostawa młodych polskich piłkarzy. Oczywiście zarówno Lech jak i przedstawiciele agencji uparcie zaprzeczają, że istnieje jakikolwiek nieformalny związek.

ZOBACZ: Hiszpańscy piłkarze w Ekstraklasie. U siebie średniacy, u nas gwiazdy

Kiedyś Lech ściągał młodego Roberta Lewandowskiego (20 lat), Tomasza Bandrowskiego (24), Sławomira Peszkę (23), Łukasza Teodorczyka (21). Piłkarze nie tylko sporo wnieśli do drużyny, ale na ich sprzedaży klub zarobił ponad 9 mln euro. Dziś Lech zaprzestał poszukiwania utalentowanych piłkarzy z kraju. Młodzi z akademii są dobrą inwestycją, wprowadzanie młodych musi mieć miejsce, jestem wielkim orędownikiem podobnych rozwiązań i od lat o tym piszę, jednak nie można ograniczać się do jednego krajowego źródła dopływu zawodników.

Średnia frekwencja

sezon średnia frekwencja na własnym stadionie
2010-11 20.335
2011-12 15 099
2012-13 22 641
2013-14 19 571
2014-15 20261
2015-16 16761
2016-17 19631
2017-18 19510
2018-19 12611
2019-20 (14 kolejek) 19024


W końcu ostatni wielki problem Lecha to ściąganie wynalazków z zagranicy. Raz lepszych, raz gorszych, ale prawie zawsze anonimowych. Łączy ich często jedna rzecz - wszyscy mieli wypalić, ale z jakiś powodów nie wyszło. Lasse Nielsen, Nicklas Barkroth, Mihai Radut, Muhamed Keita i w końcu Nicki Bille Nielsen - gość przebrany za piłkarza. W Lechu jednak stawiano na niego uparcie wierząc, że się przełamie. Cały świat widział, a specjaliści z Poznania nie. Nicki blokował miejsce w składzie, markował grę, a w Lechu uparcie twierdzili, że w końcu odpali. Sprawa Nickiego to kompromitacja klubu i pewien symbol wszystkich problemów Lecha - zły skauting, zły wybór, uparte wmawianie, że jest dobrze, choć jest źle i na koniec spektakularna wtopa. Jego bilans w PKO Ekstraklasie to 32 mecze i 4 bramki. Jeśli wierzyć serwisowi transfermarkt.de, zawodnik kosztował 400 tys. euro.

Może to i przeszłość, jednak nikt nigdy nie przeciął tej spirali błędów, nie zmieniono polityki, nie postawiono grubej kreski. Zatrudniono dyrektora sportowego Tomasza Rząsę, który raczej uchodzi za człowieka mniej asertywnego.

Warto tu zauważyć, że Lech w ciągu zaledwie 4 sezonów zarobił na transferach ponad 20 milionów euro. Co się stało z pieniędzmi? Około 6 milinów poszło na nowych piłkarzy, zwykle byli to zawodnicy tani. A tani zawodnik to ryzyko. I Lechowi się nie opłaciło.

Wiele lat temu wydawało się, że wszystko idzie w dobrym kierunku, dziś nikt do końca nie wie, jaki jest pomysł na klub i drużynę. Nie wiadomo, czy to tylko chwilowy kryzys, czy czas pogodzić się z tym, że Lech zapadł na ciężką, wieloletnią chorobę.

Czy Lech Poznań awansuje do europejskich pucharów w sezonie 2019/20?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (8):

  • DrZielak Zgłoś komentarz
    Panie dziennikarzu opis faktów trafny historii nie zmienimy historią możemy wyciągnąć błędy. Rozumiem rodzinę Rutkowskich dla przypomnienia dzięki nim mamy Kolejorza ekstraklase W
    Czytaj całość
    Poznaniu i fabrykę talentów ich biznes ich kasa i jak jest sukces to chwalicie a jak jest jak dzisiaj to rozliczanie gdzie jest kasa z transferu ciekawe czy redakcję dla której Pan redaktor pisze też rozlicza
    • Pogromca Kretynów Zgłoś komentarz
      Nie tylko Lech sie stoczyl a cala nasza liga. Wszystkie druzyny chca wylosowac mega slaba legie w pucharach. W lidze legia nie potrafi uczciwie wygrac z Arka. Dzisiejszy mecz wisly Plock z
      Czytaj całość
      Cracovia mega flaki z olejem. Ta liga sie stacza na dno i przy okazji ciagnie wszystkich za soba.
      • zbych22 Zgłoś komentarz
        Problem leży w filozofii i Bońka i właścicieli klubów. Zasadza się ona na tym,że polska piłka ma być dostarczycielem piłkarzy dla lig zachodnich.Zarobi się na sprzedaży zawodników
        Czytaj całość
        parę groszy,a o budowaniu silnego zespołu nikt nawet słyszeć nie chce.Dobitnie o tym świadczą deklaracje Stokowca-Lechia ma być silna ale jeśli pojawi się dobra oferta na Haraslima to będzie sprzedany. Mioduski i Rutkowski chcą mieć silne zespoły,a co i rusz je osłabiają. Kwadratura koła.
        • angler73 Zgłoś komentarz
          Bardzo dobry i trafny artykul,tylko niestety spozniony.Oby ktos z klubu na SF zagladal.
          • tomek33 Zgłoś komentarz
            Organizacyjnie żaden polski klub nie był nawet organizacyjnym przeciętniakiem w skali Europy! Natomiast sportowo era Górnika, Legii z najlepszych lat (polscy piłkarze) było rokując
            Czytaj całość
            dobrze. W piłce, jak i wielu dziedzinach życia, polityki, sporu działa większość ludzi przypadkowych, kolegów, „towarzyszow szmaciakow”, itd...
            • murat Zgłoś komentarz
              To samo można napisać o dowolnej drużynie z tzw.”czuba”ekstraklasy mianowicie ten pociąg z napisem europa odjechał już DAWNO wszystkim polskim drużynom.Wskazanie faworyta do
              Czytaj całość
              mistrzostwa polski to dzisiaj wróżenie z fusów ot taki rzut monetą.Problemem naszej piłki klubowej niestety są pieniądze inwestowane w kluby.Budżety drużyn na Ukrainie, w Austrii,Czechach czy nawet w drugiej lidze angielskiej są nieporównywalnie większe niż u nas(nawet w legii)więc sorry „z g..na bata nie ukręcisz” a wszystko co było kiedyś to czysty fart...Nawet Lewy musiał gdzieś zaczynać akurat padło na Lecha...Pytanie dlaczego nikt nie chce łożyć na kluby naprawdę dużych pieniędzy
              • Jakub Krzyżaniak Zgłoś komentarz
                Lasse Nielsen akurat nie był złym transferem. Reszta pełna zgoda
                • slaweq Zgłoś komentarz
                  Autor doszedł do wniosków, których kibice już sezon temu wyrażali wszem i wobec, do tego głośno. Tylko co z tego...?
                  Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                  ×