Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Mistrzów. FC Barcelona - Borussia. Leo Messi. Geniusz przechodzi do historii

- Pomyślałem, że z nim wygramy wszystko - mówił Pep Guardiola. Zanim Messi został wielką gwiazdą światowej piłki, musiał zmierzyć się z wieloma przeciwnościami. W środę zagra 700. mecz w barwach Barcelony. Jego droga na szczyt jest wzorem dla innych.
Jakub Artych
Jakub Artych
Leo Messi Getty Images / Chris Brunskill/Fantasista / Na zdjęciu: Leo Messi

16 października 2004 roku. Młodziutki wychowanek La Massi - Lionel Messi debiutuje w barwach FC Barcelona, zmieniając na boisku Brazylijczyka Deco. Talent od zawsze miał ogromny, jednak nikt nie spodziewał się, że po 15 latach rozegra swój 700. mecz w trykocie Katalończyków. To przerosło oczekiwania wszystkich.

Messi w trakcie kariery zapisał się złotymi zgłoskami w historii futbolu. Stał się najbardziej utytułowanym graczem Barcelony (32 trofea). Jest drugim najlepszym graczem w klasyfikacji wszech czasów Ligi Mistrzów (CZYTAJ WIĘCEJ). Łącznie w 699 spotkaniach zdobył już 612 goli oraz zaliczył 248 asyst. To prawdziwy geniusz.

Trudna droga na szczyt

Nie wszystko w życiu Leo Messiego układało się tak, jakby sobie tego życzył. Gdy miał osiem lat, zdiagnozowano u niego zespół Aspergera, łagodniejszą formę autyzmu. Szczęście w nieszczęściu było takie, że choroba nie powodowała opóźnienia w rozwoju. Czym objawia się więc ta dolegliwość? Osoby z tym schorzeniem zachowują się w powtarzalny sposób. Mają jeden wzorzec i starają się go powielać.

Jego życie jest jednym spektakularnym zwycięstwem. Pokonał kolejnych przeciwników i uporał się także z chorobą karłowatości przysadkowej, czyli mówiąc najprościej, deficytem wzrostu.

W dzieciństwie zawsze był dużo niższy od kolegów. W wieku 10 lat miał jedynie 125 cm wzrostu. To dużo poniżej wszystkich norm. Musiał brać zastrzyki i początkowo leczenie finansowane było z ubezpieczenia ojca. W 2000 roku rodzinę dopadł jednak kryzys. Kariera i rozwój Messiego stanęły pod znakiem zapytania. Jego klub - Newells' Old Boys - nie był skory, aby wydawać na 13-latka tak duże pieniądze.

Zobacz także: Mbappe w Realu Madryt?

Wtedy z pomocą wyszła FC Barcelona, która ściągnęła go do siebie i sfinansowała pozostałą część terapii. Katalończycy długo wahali się jednak przed podjęciem ostatecznej decyzji. Media w Hiszpanii donosiły, że wstępną umowę napisano dopiero... na serwetce w barcelońskiej restauracji.

Bez finansowego wsparcia mistrza Hiszpanii, Messi nie miałby szans zaistnieć w poważnym futbolu. Mówi się, że gdyby nie leczenie, dzisiaj miałby tylko 150 cm wzrostu (obecnie ma 169).

- Nakłuwałem swoje nogi każdej nocy, zawsze jeden raz. Szczerze mówiąc, nie robiło to na mnie szczególnego wrażenia. To była mała igła. Sam zastrzyk nie bolał, traktowałem to jako codzienny obowiązek - przyznał w szczerej rozmowie z America TV.

Zaczęło się od Guardioli

Wszystko co dobre w karierze Leo Messiego rozpoczęło się od Pepa Guardioli, który jako pierwszy odważnie postawił na Argentyńczyka. Katalończyk w 2008 roku rozpoczął samodzielną pracę z drużyną z Camp Nou. W tym samym roku z zespołu odeszli Deco oraz Ronaldinho, dlatego Pep szukał nowych twarzy. Zamiast kupowania wielkich gwiazd, sięgnął po zdolną młodzież.

- Nie znałem go wcześniej, ale pewnego dnia zobaczyłem, gdy wraz z ojcem był w sklepie Nike. Wyglądał na małego i nieśmiałego. Pomyślałem wtedy: "czy naprawdę jest tak dobry, jak mówią?" - zastanawiał się Guardiola, który szybko zrozumiał, że ma nieprzeciętny talent.

Już podczas okresu przygotowawczego Messi wyważył drzwi do pierwszego zespołu. - Zaczęliśmy przed sezonem w Szkocji, wygraliśmy 6:1, 5:0, a on strzelił trzy gole. Pomyślałem, że z nim wygramy wszystko - dodał obecny szkoleniowiec Manchesteru City.

ZOBACZ WIDEO. Najlepsze podania Leo Messiego w Lidze Mistrzów:

To był dla niego wyjątkowy sezon. FC Barcelona wygrała Ligę Mistrzów, a Messi po raz pierwszy w karierze zdobył Złotą Piłkę w plebiscycie "France Football". Rok później zasłynął z tego, że w jednym meczu Champions League czterokrotnie trafił do siatki rywali. Wtedy po raz pierwszy został także królem strzelców w Primera Division.

Messi notorycznie bije kolejne rekordy. W jednym roku kalendarzowym (2012) zdobył 91 bramek. W sezonie 2011/12 we wszystkich rozgrywkach strzelił ich aż 73. Jest najlepszym strzelcem w historii Barcelony, Argentyny, El Clasico czy Superpucharu Hiszpanii. Ma na koncie pięć statuetek Złotej Piłki oraz sześć Złotego Buta.

Argentyńczyk razem z Cristiano Ronaldo zdominował futbol w ostatnich lat. Ryan Giggs, legenda Manchesteru United, z łatwością potrafi wskazać jednak lepszego z nich. - Chciałbym powiedzieć, że wybieram Cristiano. Grałem z nim i widziałem jego rozwój, ale Messi jest geniuszem. To piłkarz, którego widzi się raz w życiu - powiedział Giggs w rozmowie z "DAZN". - Wybór jest bardzo trudny. Wolałbym wskazać Cristiano, ale nie można ich porównać - dodaje.

Jest geniuszem

Po piętnastu latach od debiutu w Barcelonie, Messi nadal jest głodny zwycięstw. Ma kolejne marzenia, które chce zrealizować. Podstawowym celem jest odzyskanie Ligi Mistrzów. Po raz ostatni Blaugrana triumfowała w niej w 2015 roku w Berlinie. Po kilku latach upokorzeń w Champions League, drużyna chce odzyskać tytuł.

- Wierzę w ten zespół i nie mam wątpliwości, że w tym sezonie będziemy walczyć o wygranie wszystkiego! - zapowiedział przed sezonem 32-letni snajper, na co kibice zareagowali wiwatami i gromkimi brawami.

W środę Messi zagra po raz 700. w koszulce Barcelony. Rywalem mistrza Hiszpanii będzie Borussia Dortmund. Początek meczu o godz. 21:00 na Camp Nou.

Zobacz także: Nie drażnić Roberta Lewandowskiego. Cztery gole Polaka!

Czy Leo Messi jest najlepszym piłkarzem na świecie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (4):

  • Cambel Zgłoś komentarz
    Wreszcie ktoś to dobrze podsumował - Giggs, prawie Sir Giggs, gdyby nie skoki w bok, które wyszły na jaw tuż przed ogłoszeniem szlachectwa :-) Ryan Giggs, legenda Manchesteru United, z
    Czytaj całość
    łatwością potrafi wskazać jednak lepszego z nich. - Chciałbym powiedzieć, że wybieram Cristiano. Grałem z nim i widziałem jego rozwój, ale Messi jest geniuszem. To piłkarz, którego widzi się raz w życiu - powiedział Giggs w rozmowie z "DAZN". - Wybór jest bardzo trudny. Wolałbym wskazać Cristiano, ale nie można ich porównać - dodaje. Nie można porównać wirtuoza z nawet najlepszym artystą - Messi jest niesamowity, pobił rekord Muellera i strzelił w jednym roku kalendarzowym 91 goli (Mueller w innych czasach 85 czy 86 goli). A Ronaldo po przejściu do Jeventusu jest cieniem samego siebie...
    • Andrzej.Ł. Zgłoś komentarz
      Geniusz,to ktoś z matematyki,z chemii,ale nie z kopania piłki.
      • Mario Mario Zgłoś komentarz
        Jest drugim... No właśnie, bo pierwszy jest Cristiano Ronaldo. Tyle w temacie
        • zasraniec Zgłoś komentarz
          Geniusz to jest Lewandowski a nie zaden Messi. Co ten Messi pokazal?? NIC !!! A zobaczcie co pokazuje Lewandowski..
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×