Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Serie A. Piotr Zieliński - pan nietykalny

Piotr Zieliński miewał różne etapy w SSC Napoli, ale od kilku miesięcy jest w drużynie nietykalny. Ten sezon będzie dla niego rekordowy.
Mateusz Skwierawski
Mateusz Skwierawski
Piotr Zieliński Getty Images / SSC NAPOLI / Na zdjęciu: Piotr Zieliński

To już nie zawodnik, który mecze z najmocniejszymi rywalami zaczyna na ławce. Teraz nie tylko gra w nich od początku do końca, ale też często decyduje o przebiegu. Tak było w Lidze Mistrzów, gdy bardzo dobrze rozgrywał, w Serie A kiedy strzelał gola Juventusowi, czy ostatnio w Pucharze Włoch, w którym Napoli wygrało z Interem 1:0 w pierwszym spotkaniu i jest o krok od awansu do finału. Zieliński jest w klubie czwarty sezon i można powiedzieć, że osiągnął status nietykalnego. Jest piłkarzem, który ma w nogach już 31 meczów. W tym sezonie tylko trzy razy był rezerwowym. Przez ostatnie cztery miesiące to najbardziej eksploatowany gracz zespołu - zagrał aż 23 spotkania z rzędu w pierwszym składzie SSC Napoli.

Dużo w myśleniu Polaka zmienił Carlo Ancelotti. Piłkarz na jednym ze spotkań z dziennikarzami opowiadał, że poprzedni trener uświadomił mu, że ma wszystko, by błyszczeć także na najwyższym poziomie. To przecież do niego Ancelotti dzwonił od razu po przejęciu drużyny i zapewniał, że mocno na niego postawi. To był pierwszy krok w procesie budowania pozycji Polaka, później Zieliński był też pierwszym wyborem Ancelottiego na boisku.

Reprezentant Polski opowiadał nam o tym przełomie. - Czuję, że wszedłem na wyższy poziom. Kiedyś szukałem skomplikowanych rozwiązań, jakby te proste miały być gorsze. Byłem też krytyczny wobec siebie, dużo analizowałem, przez to trudno było się cieszyć z tych dobrych rzeczy. Konsekwentnie pracowałem i cierpliwie czekałem, kiedy nastąpi progres - mówił nam w zeszłym sezonie (czytaj tutaj).

Zobacz niesamowitą bramkę Piotra Zielińskiego

Gennaro Gattuso jakby jeszcze bardziej go otworzył. Zieliński podejmuje więcej ryzyka, już nie tylko ożywia grę drużyny, coraz częściej stara się ją kreować. Wrócił też do swojego ulubionego stylu gry. - Pracujemy nad naszym starym systemem 4-3-3. To jest nasza naturalna formacja, w której czuję się najbardziej komfortowo. Moja naturalna rola jest na lewej stronie trójki pomocników, a z Gattuso wierzę, że mogę lepiej się z niej wywiązywać - mówił nasz pomocnik, chwaląc współpracę z nowym szkoleniowcem.

Przydatność Zielińskiego w Napoli pokazują też liczby. Już teraz spędził na boisku więcej czasu niż w dwóch pierwszych sezonach w klubie (ponad 2500 minut). Jeżeli podtrzyma taką formę, będzie miał zdecydowanie najwięcej rozegranych minut w dotychczasowej karierze. We włoskiej ekstraklasie zagrał już 214 razy, jak na 25 lat to wynik robiący wrażenie. Gattuso zabiega, by Polak podpisał nowy kontrakt, negocjacje trwają od ponad roku. Obecnie to już nie tylko jeden z najbardziej utalentowanych graczy Napoli, ale też kluczowy element zespołu.

La Liga. FC Barcelona dostała zgodę na transfer. Ma 15 dni na pozyskanie napastnika

Tomas Pekhart. Temat goli go boli

Rozgrywki Serii A TIM możesz oglądać w WP Pilot

Czy Piotr Zieliński zasługuje na lepszy klub?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (3):

  • zbych22 Zgłoś komentarz
    Skwierawski popełnił laurkę tylko nie wiadomo po co? Zieliński nie był i już nie będzie piłkarzem z najwyższej półki.Średniak i nic więcej,a że SF nie mają już o kim pisać bo
    Czytaj całość
    polskie "gwiazdy" w odwrocie to piszemy o Zielińskim. Ile to już artykułów było na jego temat,a on ciągle dobrze się zapowiada i rokuje nadzieje na piłkarza wielkiego formatu.I tak z roku na rok,a czas leci.
    • Katarzyna Siódmiak Zgłoś komentarz
      Wystarczy porównać wyniki Napoli z Hamsikiem i Zielińskim w składzie...
      • Henryk Zgłoś komentarz
        Wreszcie Polak Piotr Zieliński na topie a takich piłkarzy Polaków już mamy sporo i bardzo mnie to cieszy jako kibica, bo naprawdę nasze Chłopaki, na tle innych nacji, radzą sobie
        Czytaj całość
        doskonale. Opinia jakoby Polacy nie potrafili grać zespołowo może chyba odejść do lamusa.
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×