KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

PKO Ekstraklasa. Piłkarscy agenci mają monopol w Trójmieście

Michał Kołakowski, syn znanego agenta piłkarskiego Jarosława Kołakowskiego przejął udziały od rodziny Midaków w Arce Gdynia. Inny agent, Adam Mandziara rządzi też w Lechii. To środowisko ma więc monopol w Trójmieście.
Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
piłkarz Arki Gdynia Nando Garcia Puchades (z prawej) i Flavio Paixao (z lewej) z Lechii Gdańsk PAP / Adam Warżawa / Na zdjęciu: piłkarz Arki Gdynia Nando Garcia Puchades (z prawej) i Flavio Paixao (z lewej) z Lechii Gdańsk

W ostatnim czasie Arką Gdynia rządziła rodzina Midaków. 75 proc. akcji oficjalnie należało do młodszego z rodu - Dominika, jednak sposób rządzenia klubem w jego wydaniu nie przyniósł mu wielu zwolenników. Pierwszym, który stanowczo zareagował był Wojciech Szczurek. Prezydent Gdyni zdecydował się zakręcić kurek z miejskich pieniędzy, póki sytuacja nie ulegnie zmianie.

Dominik Midak zasłynął m.in. decyzją o zwolnieniu trenera Zbigniewa Smółki na kilka godzin przed derbami z Lechią Gdańsk, o czym poinformował za pomocą swojego konta na Twitterze. Dużo mówiło się też o problemach finansowych, a zespół i tak znajduje się w strefie spadkowej. W tej sytuacji nie wytrzymali kibice, którzy w wulgarny sposób obrażali Midaków.

Dobrej aury wokół siebie nie utrzymuje też Adam Mandziara, który z drobną przerwą jest prezesem od 2014 roku. Co chwila z różnych stron padają zarzuty wobec obecnego prezesa Lechii, za którym stoi większościowy udziałowiec klubu.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: piłkarz Barcelony po raz drugi zostanie ojcem

Wiedzą powszechną jest to, że w Lechii nie płaci się na czas i z tego tytułu kilku piłkarzy zdecydowało się poinformować o tym władze centralne, po czym stracili miejsce w składzie - teraz w Lechii ich już nie ma, a głośnego wywiadu udzielił w tym temacie Artur Sobiech. Poślizgi z wypłatami miały też negatywny wpływ na porozumienie w sprawie obniżki pensji w obliczu pandemii koronawirusa.

Adam Mandziara, podobnie jak Jarosław Kołakowski to znany agent piłkarski. W przeszłości reprezentował interesy m.in. Jacka Krzynówka, Kamila Kosowskiego, Radosława Kałużnego. Z jednej strony w Gdańsku wciąż mówi się o długach, z drugiej to za jego kadencji do klubu przyszli piłkarze pokroju takich, których wcześniej w Gdańsku oglądano tylko w telewizji. Wielu z nich reprezentował m.in. inny agent, Mariusz Piekarski. Ubiegły sezon w wykonaniu Lechii był najlepszy w historii - zespół zdobył Puchar Polski i zajął 3. miejsce w tabeli, czym wyrównał dwa najlepsze osiągnięcia w całej historii.

Jarosław Kołakowski obecnie w swojej "stajni" ma takich piłkarzy, jak Kamil Glik, Szymon Żurkowski, Jakub Świerczok i Przemysław Płacheta. Jedynym piłkarzem pierwszego zespołu Arki związanym z agencją KFM jest Adam Deja. Co ciekawe Kołakowski, to też agent Omrana Haydary'ego, Afgańczyka reprezentującego Lechię Gdańsk.

W Gdyni na nowe rządy można patrzeć z umiarkowanym optymizmem. Z jednej strony klub opuścili niechciani przez środowisko właściciele większościowi, z drugiej oficjalnie trafia po raz kolejny do rąk syna znanego ojca. Patrząc na CV Michała Kołakowskiego, był on przez ostatnie lata przygotowywany na to stanowisko. Studiował prawo, był przez 5 lat pośrednikiem transakcyjnym uczestnicząc w negocjacjach z zawodnikami i klubami piłkarskimi, był na stażu m.in. w Queens Park Rangers.

Smaczku dodaje fakt, że pierwszy pojedynek agentów rządzących trójmiejską piłką odbędzie się już w najbliższej kolejce. Derby Trójmiasta odbędą się w niedzielę, 31 maja.

Czytaj także: 
Jakub Arak nadal w Lechii 
Rzeźniczak na dłużej w Wiśle Płock

Czy Michał Kołakowski poradzi sobie na stanowisku prezesa Arki Gdynia?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×