Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Joanna Tokarska: Trzeba oglądać dużo meczów i mieć swoje zdanie

- Nie słyszy się zbyt wielu kobiet komentujących występy mężczyzn. Myślę, że teraz wysłaliśmy sygnał, że kobiety mogą mocniej akcentować swoją obecność w mediach - mówi Joanna Tokarska, była piłkarka i ekspertka telewizyjna.
Maciej Siemiątkowski
Maciej Siemiątkowski
Joanna Tokarska Newspix / MICHAL CHWIEDUK / FOKUSMEDIA.COM.PL / Na zdjęciu: Joanna Tokarska

GKS Katowice w środę wygrał u siebie 2:1 z Górnikiem Łęczna, a mecz na antenie TVP Sport komentował duet Michał Zawacki - Joanna Tokarska. To było pierwsze spotkanie mężczyzn na szczeblu centralnym skomentowane w telewizji przez kobietę. 

- Dla mnie to był zwyczajny mecz - mówi nam Tokarska. - Musiałam się jednak do niego przygotować w inny sposób. Nie jestem ekspertem II ligi, nie śledzę tych spotkań na bieżąco. Podeszłam do tego na spokojnie. Wiedziałam, że nowością dla mnie będzie tempo meczu. Jestem przyzwyczajona do piłki kobiecej, panie biegają wolniej, bo ich fizjonomia jest na innym poziomie. A poza tym bez różnic. Nie skomentowałam innej dyscypliny - dodaje. 

Maciej Siemiątkowski, WP Sportowe Fakty: Coś panią zaskoczyło podczas komentowania meczu mężczyzn?

Joanna Tokarska, była piłkarka, ekspertka telewizyjna: Dostałam mnóstwo wiadomości od znajomych i nieznajomych. To mnie zaskoczyło, bo już wcześniej miałam okazję komentować mecze kobiet na wielkich turniejach, gdzie spotkania były oglądane przez kilkaset tysięcy telewidzów. Ten wydźwięk wziął się pewnie stąd, że dla wielu ludzi to było coś nowego.

Skrót meczu GKS Katowice - Górnik Łęczna:

Dlaczego?

Nie słyszy się zbyt wielu kobiet komentujących występy mężczyzn. Mało jest ich przy innych dyscyplinach. Myślę, że teraz wysłaliśmy sygnał, że kobiety mogą mocniej akcentować swoją obecność w mediach. Może to będzie okazja, że media zwrócą uwagę na byłe zawodniczki, które mogłyby pracować przy transmisjach meczów.

Jestem fanką Iwony Niedźwiedź, która komentuje piłkę ręczną. Robi to świetnie i pokazuje, że kobiety mogą komentować sport w telewizji i dobrze się w tym czują. Pamiętam, że pierwszą kobietą, która w radiu skomentowała mecze piłkarzy, była Hanna Urbaniak w poznańskim radiu. Jest mnóstwo reporterek, dziennikarek, ale - poza tenisem - nadal niewiele komentatorek. Może mój środowy występ to będzie impuls, że panie będą częściej dostawać szansę.

Dlaczego brakuje ekspertek piłkarskich?

Bo piłki kobiecej jest mało w telewizji. W sezonie nie komentuję wielu meczów. Nie mam okazji, by pracować przy meczach kobiet, z wyjątkiem dużych turniejów jak mundial w ubiegłym roku. Ale gdyby ktoś chciał w weekend obejrzeć piłkę kobiecą, to musi liczyć na wielki turniej lub mecz reprezentacji Polski. Stąd ograniczenie. Nie ma czego komentować.

Jak przygotowuje się pani do meczów?

Najlepszy sposób to oglądanie spotkań na co dzień, na bieżąco i śledzenie tego, co dzieje się wokół nich. Ekspert musi obejrzeć odpowiednią liczbę meczów i mieć przede wszystkim swoje zdanie. Staram się jak najwięcej oglądać, bo nie lubię bazować na czyjejś opinii i jej powtarzać. Muszę mieć swoją opinię i umieć ją wyrazić.

Przygotowując się do środowego meczu skupiłam się na oglądaniu poprzednich spotkań GKS-u i Górnika. Według mnie to najważniejsze w pracy eksperta, żeby mieć swoje zdanie i oglądać jak najwięcej meczów.

Jak była zawodniczka odnajduje się w redakcji sportowej?

Dużo czerpię od komentatorów z którymi mam okazję współpracować. Bardzo mi pomagają. II ligę mężczyzn komentowałam z Michałem Zawackim. To był jego pomysł, zaproponował szefostwu TVP Sport, żeby sprawdzić mnie w tej roli. Chłopaki mają wielkie doświadczenie w telewizjach. Chłonę wiedzę, obserwuję, bardzo się cieszę, gdy podpowiadają. Na krytykę nigdy się nie obrażam. Mogę sobie przemyśleć, przeanalizować, wyciągnąć wnioski. To dużo pomaga w rozwoju.

Trudno było Zawackiemu wciągnąć panią do komentowania?

Byłam na "nie", gdy zadzwonił pierwszy raz w 2014 roku i zaproponował mi współkomentowanie meczu kobiet. Podobnie było, gdy zaprosił mnie do skomentowania meczu mężczyzn. Na początku nie byłam przekonana do tych pomysłów. Ale przemyślałam to i doszłam do wniosku, że mogę się przy tym dużo nauczyć. Że będzie to nowe doświadczenie.

W trakcie sezonu komentuję mało meczów, więc każdy kolejny to dobra nauka. Dlatego nie odmówiłam Michałowi. Kilka miesięcy temu mówiłam, że nie widzę się w męskiej piłce. Nadal uważam, że moim naturalnym środowiskiem jest futbol kobiecy. To mój dom.

----

Joanna Tokarska to była piłkarka Zagłębia Dąbrowa Górnicza, Medyka Konin i Czarnych Sosnowiec. W karierze zdobyła trzy Puchary Polski oraz mistrzostwo Polski. Ponad 20 razy zagrała w dorosłej reprezentacji Polski.

Roger Guerreiro: Sytuacja w Brazylii jest nadal niebezpieczna

Giorgi Merebaszwili: Początek pandemii był trudny dla Gruzinów

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Messi odpoczął. Wraca w wielkiej formie

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (1):

  • zadziwiony Zgłoś komentarz
    No cóż, to wprawdzie nie mój przypadek i opieram się tu na doświadczeniach kolegów usiłujących oglądać mecze w TV, ale "komentarze kobiet" dobiegają zza pleców bezustannie
    Czytaj całość
    i zawsze są miażdżące, bez względu na poziom rozgrywek ;))
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×