Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Premier League. Chelsea – Manchester City: Manewry przed Pucharem Anglii

Premier League. Chelsea – Manchester City. Drużyna Pepa Guardioli bez Sergio Aguero i z myślami przy niedzielnym ćwierćfinale Pucharu Anglii przystąpi do meczu z londyńczykami.
KG
Pep Guardiola WP SportoweFakty / WILL OLIVER / Na zdjęciu: Pep Guardiola

Artykuł sponsorowany 

Normalnie szykowalibyśmy się do hitu Premier League, ale tym razem mecz Chelsea – Manchester City – początek o 21.15, transmisja w Canal+ Sport – stracił na znaczeniu z powodu Liverpoolu.

The Reds pędzą po mistrzostwo Anglii, mają 23 punkty przewagi nad Manchesterem City i jeśli ten nie wygra z Chelsea, sięgną po tytuł. Dlatego menedżer The Citizens nie ukrywa, że może dać odpocząć kilku swoim zawodnikom, by ci zregenerowani wzięli udział w niedzielnym ćwierćfinałowym spotkaniu Pucharu Anglii z Newcastle.

Bez Sergio Aguero

– Nie mogę zaprzeczyć, że myślimy o meczu z Newcastle. Starcia z Chelsea lub Liverpoolem są prestiżowe, ale koncentrujemy się na niedzieli. To nasz cel – podkreślił Pep Guardiola.

Hiszpan nie zdradził, których zawodników może posadzić na ławce rezerwowych.

– To zależy od ich kondycji fizycznej. Jeszcze będziemy się temu przyglądać – powiedział w środę.

W barwach Manchesteru City na pewno nie zobaczymy najlepszego strzelca zespołu Sergio Aguero (16 goli). Argentyńczyk musiał poddać się operacji lewego kolana i do gry wróci być może w sierpniu na mecze Ligi Mistrzów. Wieczorem zastąpi go najprawdopodobniej Gabriel Jesus. W tym sezonie Premier League 23-letni Brazylijczyk zdobył dziesięć bramek. Zdaniem analityków BETFAN jest 83% szans, że Gabriel Jesus odda co najmniej 1 celny strzał na bramkę Chelsea.

– Co do niego nie mamy wątpliwości, ale pamiętajmy, że przed nami wiele meczów i mało czasu na regenerację – przypomniał menedżer Man City.

Inną opcją w ataku dla Guardioli jest wystawienie Ilkaya Gundogana, ale...

– On może grać na wielu pozycjach, nie tylko jako wysunięty napastnik. Może też grać trochę cofnięty. Jest wspaniałym piłkarzem ze względu na swoją inteligencję, a tacy zawodnicy są w stanie też występować na skrzydle, nawet jako boczni obrońcy biegający przy linii – charakteryzował Guardiola niemieckiego pomocnika.

Rasizm gorszy od koronawirusa?

Innym piłkarzem, który może straszyć Chelsea, jest Raheem Sterling. 25-letniego Anglika zabrakło w poniedziałkowym meczu z Burnley (3:0), co może oznaczać, że jest szykowany do występu dziś wieczorem.

W bieżących rozgrywkach Sterling 12-krotnie cieszył się po pokonaniu bramkarza rywali. Zdaniem analityków BETFAN jest 38% szans, że Sterling strzeli gola też w meczu przeciw Chelsea.

O Angliku ostatnio było głośno z powodu jego wypowiedzi na temat rasizmu. Sterling stwierdził, że walka z nim jest w tej chwili ważniejsza od pokonania koronawirusa.

– Rasizm jest obecny od lat. Trudno się myśli o pracy, grze w piłkę, gdy dzieją się takie rzeczy. Pokojowa walka z nim jest priorytetem – mówił Sterling.

I zwrócił uwagę, że do kariery menedżerskiej nie wszyscy startują, mając takie same szanse, choć kariery piłkarskie mieli równie udane.

– Spójrzmy na Franka Lamparda, Stevena Gerrarda, Sola Campbella i Ashleya Cole'a. Grali w dobrych klubach, odnosili sukcesy, występowali w reprezentacji, ale teraz tylko dwaj pierwsi pracują z zespołami z najwyższej półki – powiedział Sterling o Lampardzie, dziś menedżerze Chelsea, Gerrardzie, który prowadzi Rangers FC i ciemnoskórych Campbellu, trenerze Southend z League One oraz Cole'u, szkolącym młodzież Chelsea.

– To było niefortunne i przypadkowe porównanie – odniósł się do jego słów Lampard. – Trzeba znać szczegóły, dlaczego ktoś jest w tym, a nie innym miejscu. Po drodze wpływ na to ma wiele czynników.

70 proc. szans

W czasie konferencji prasowej Lampard mówił też o meczu z Manchesterem City.

– To będzie starcie z jednym z najlepszych zespołów świata ostatnich lat. Jeśli chcemy być na tym samym poziomie, musimy do niego równać – powiedział Lampard, przypominając mecz z The Citizens z listopada.

Chelsea przegrała wtedy 1:2, ale zaprezentowała się bardzo dobrze i nawet prowadziła po trafieniu N'Golo Kante. Dziś wieczorem od Francuza nikt nie będzie oczekiwał popisów strzeleckich. Jego zadaniem będzie powstrzymywanie kreatywnych pomocników rywala. Według analityków BETFAN jest 70% szans na co najmniej 2 udane odbiory N'Golo Kante.

Skupiamy się na sobie

Chelsea ma jeszcze o co grać w tym sezonie. W niedzielę również wystąpi w ćwierćfinale Pucharu Anglii i zmierzy się z Leicester. W Premier League musi też bronić miejsca dającego udział w Lidze Mistrzów. Biorąc pod uwagę ostatnie mecze radzi sobie przyzwoicie. Wygrała trzy kolejne ostatnie spotkania (biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki).

– Oczywiście analizujemy tabelę i zamierzamy zgromadzić jak najwięcej punktów. Leicester w lidze jest trzecie, prezentuje się fantastycznie, ale skupiamy się na sobie – powiedział Lampard o niedzielnym rywalu w Pucharze Anglii, który w Premier League ma cztery oczka przewagi nad jego piłkarzami.

Dlatego angielscy dziennikarze uważają, że dziś wieczorem Lampard nie będzie stosował przesadnej rotacji w składzie – w przeciwieństwie do Guardioli.

Jednak w pierwszym składzie awizowany jest Christian Pulisic. Niedzielny mecz z Aston Villą Amerykanin rozpoczął na ławce rezerwowych. Lampard wysłał go na boisko w 55. minucie przy stanie 0:1.

Niedługo później 21-latek doprowadził do wyrównania (a spotkanie zakończyło się zwycięstwem The Blues 2:1). Zdaniem analityków BETFAN jest 65% szans, że Pulisic odda co najmniej 2 strzały na bramkę Manchesteru City.

– On będzie wielkim piłkarzem dla naszego zespołu – chwalił Lampard Pulisica po pokonaniu Aston Villi.

Jan Sikorski

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
Artykuł sponsorowany

Komentarze (0):

    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×