KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Transfery. Oficjalnie: największa gwiazda opuściła Atalantę. Czas na Sevillę

Alejandro Gomez postanowił zmienić otoczenie. Sevilla FC potwierdziła transfer Argentyńczyka, który pożegnał się z Atalantą Bergamo.
Rafał Szymański
Rafał Szymański
Alejandro Gomez (z lewej) i Radja Nainggolan (z prawej) AFP / MATTEO BAZZI / Na zdjęciu: Alejandro Gomez (z lewej) i Radja Nainggolan (z prawej)

Napastnik przeszedł do Atalanty Bergamo we wrześniu 2014 roku. Metalist Charków zarobił na nim wówczas niespełna 5 mln euro. Alejandro Gomez przez lata spędzone na boiskach Serie A sprawił, że jego wartość rynkowa drastycznie wzrosła.

Przez ten okres Gomez zagrał łącznie 252 razy w koszulce Atalanty, jego bilans to 59 goli i 71 asyst. Dzięki dobrym występom trafił do reprezentacji Argentyny, gdzie dotychczas rozegrał 5 meczów i zdobył 1 bramkę.

W połowie grudnia został odsunięty od składu drużyny z Bergamo. Ostatni raz pojawił się na murawie w spotkaniu z Juventusem (1:1). 32-latek poszedł na otwartą wojnę z Gian Piero Gasperinim. Zawodnik publicznie krytykował swojego trenera, ale nie chciał mówić o szczegółach konfliktu.

Tę sytuację wykorzystała Sevilla FC. Andaluzyjczycy pozyskali gracza w promocyjnej cenie, czyli 5,5 mln. Gomez złożył podpis pod kontraktem, który będzie obowiązywał do końca czerwca 2024 roku.

To ogromne wzmocnienie zespołu prowadzonego przez Julena Lopeteguiego. Po 19 rozegranych kolejkach Sevilla znajduje się na 4. miejscu w stawce Primera Division i traci 11 punktów do prowadzącego Atletico Madryt.

Czytaj także:
Bayern Monachium dogaduje transfer obrońcy. Robert Lewandowski nie miał z nim lekko
Transfery. Oficjalnie: Hulk wybrał nowy klub. Jednak nie FC Porto

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Tak strzela następca Leo Messiego



Oglądaj Serie A NA ŻYWO w WP Pilot!

Czy Gomez udowodni swoją wartość w nowych barwach?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×