KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Liga Mistrzów. Bayern - Lazio. Bramka Lewandowskiego i pewny awans Bayernu

Robert Lewandowski zdobył bramkę z rzutu karnego, a jego Bayern pokonał Lazio Rzym 2:1 i bez większego wysiłku wywalczył awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów.
Marek Wawrzynowski
Marek Wawrzynowski
Robert Lewandowski cieszy się z bramki Getty Images / Alexander Hassenstein / Na zdjęciu: Robert Lewandowski cieszy się z bramki

Tak naprawdę mecz od początku wydawał się formalnością. Po znakomitym spotkaniu i wygranej w Rzymie 4:1 Robert Lewandowski i jego koledzy musieli jedynie uniknąć katastrofy. Rywale wyszli bardzo ostrożnie, niemal jak na sparing. Nie było widać desperacji w ich poczynaniach. To gospodarze byli bardziej agresywni, stosowali wysoki pressing i niewiele brakowało, a w 13. minucie Leroy Sane strzeliłby pierwszego gola. Piłka po jego efektownym uderzeniu z ostrego kąta nieznacznie minęła słupek bramki Pepe Reiny.

Po drugiej stronie długo nie miał zbyt wiele pracy Alexander Nuebel, jeden z największych talentów bramkarskich Europy, który na więcej szans musi jeszcze poczekać, bo wciąż w wielkiej formie jest Manuel Neuer. Może gdyby w 15. minucie Sergiej Miliković-Savić, który znalazł się w doskonałej pozycji, lepiej uderzył głową, to kto wie. Jednak trafił z bliska prosto w ręce młodego Niemca.

O ile w Rzymie Niemcy postawili na wersję luksusową, teraz wybrali ekonomiczną, choć wciąż bezpieczną, na wysokim poziomie. Bayern starał się wywierać na rywalach ciągłą presję, jakby chciał trzymać rywala w ciągłym poczuciu zagrożenia, nie dawał rozwinąć skrzydeł. W myśl zasady, że najlepszą obroną jest atak, piłkarze Hansiego Flicka po prostu trzymali zawodników Lazio daleko od własnej połowy. Pozwalała im na to wyraźna przewaga w jakości indywidualnej. Do tego doszło ponad 60-procentowe posiadanie piłki przez większość czasu.

ZOBACZ WIDEO: Zaskakujące decyzje Sousy. "Brak powołania dla Kapustki jest ogromnym zaskoczeniem"

W końcu w 34. minucie Vedat Muriqi sfaulował w polu karnym Leona Goretzkę, a Robert Lewandowski pokonał Pepe Reina z rzutu karnego i stało się jasne, że Lazio może uratować tylko cud.

To się nie stało, za to blisko drugiej bramki był Lewandowski, jednak trafił w słupek. Co nie udało się Polakowi, wyszło jego zmiennikowi. Krótko po wejściu na boisko Eric Maxim Choupo-Moting strzelił bramkę na 2:0. Lazio zdołało jeszcze strzelić bramkę honorową. Nuebela głową pokonał Parolo. Ale na nic więcej gości nie było stać. I nie chodzi nawet o awans, bo o tym nie było mowy od pierwszego gwizdka. Kontrola Bayernu była niemal pełna.

Bayern Monachium - Lazio Rzym 2:1 (1:0)
1:0 Lewandowski 33' z karnego
2:0 Choupo-Moting 73'
2:1 Parolo 82'

Bayern: Nuebel – Pavard, Boateng (46. Suele), Alaba, Hernandez – Kimmich (71. Martinez), Goretzka – Sané, Mueller (71. Musiala), Gnabry – Lewandowski (71.Choupo-Moting)

Lazio: Reina – Marusic, Acerbi, Radu – Lazzari (56. Parolo), Escalante (84. Akpa-Akpro), Minkovic-Savic, Luis Alberto (75. Cataldi), Fares (46. Sulić) – Correa, Muriqi (55. Pereira)
Sędziował: Istvan Kovac (Rumunia)

Żółte kartki: Goretzka - Radu, Acerbi, Milinković-Savić, Correa

ZOBACZ Mecz Bayern - Lazio minuta po minucie

Czy Bayern Monachium wygra Ligę Mistrzów w sezonie 2020-21?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (21)
  • Poot Zgłoś komentarz
    @RUCH TO KIBICE: Odezwał się kibic Ruchu. Jaki klub /poziom/ tacy kibice.
    • Kibic____ Zgłoś komentarz
      "mieli 60% posiadanie piłki przez większość czasu". Genialne zdanie. A przez mniejszość czasu jakie mieli posiadanie piłki 3% , a może 97%? Dlaczego płaci się za pisanie
      Czytaj całość
      artykułów analfabetom, dyslektykom i grafomanom. To jakby zatrudnić osobę niemą jako sprawozdawce radiowego. Można, ale po co?
      • Stevie Wonder Zgłoś komentarz
        Szkoda pisać cokolwiek. Ręce opadają.
        • Adela Rozen Zgłoś komentarz
          He he he , ale za to ładnie "szczelił" karnego ...
          • PanLenk Zgłoś komentarz
            Nawet jakby już nigdy nie strzelił w lidze mistrzów to i tak dla mnie wystarczy. Może też nie strzelać w bundeslidze. To co zobaczyłem wystarcza razy dwa i jestem szczęśliwy że
            Czytaj całość
            żyłem w czasach Roberta Lewandowskiego. Zazdroscilem wcześniej Tacie że mógł oglądać Bońka. Teraz Tata zazdrości mi że miałem rację o Panu Robercie. Cieszy mnie to bardzo i życzę 1000 bramek lob więcej Panu Robertowi. Powodzenia Robert. Nie słuchaj debili
            • marcinowiec Zgłoś komentarz
              Liga mistrzów powoli go przerasta bo zaledwie ma 5 bramek w LM w tym sezonie. Na pocieszenie będzie mieć króla bundesligi .
              • marcinowiec Zgłoś komentarz
                Lewy Marnował sytuację jedna za drugą, karny był ukojeniem jego słabego dnia.
                • Montana Zgłoś komentarz
                  Brawo Robert!!! Pełna kontrola Bayernu.
                  • WP to trolownia Zgłoś komentarz
                    Robert jest niesamowity! Jest najlepszy na świecie! Znowu kolejna bramka. Mam taką teorię, że w Polsce przez 500 lat nie będziemy mieli tak wybitnego i kompletnego pod każdym względem,
                    Czytaj całość
                    zawodnika, człowieka, ojca i filantropa. Ile lat On już gra na tak wysokim poziomie... Bez kontuzji, bez ściemniania, bez bólu palca, głowy, du.y. Do tego rekordy występów; w reprezentacji, w klubie, ilości minut na boisku, ilości strzelonych bramek. Rekord za rekordem. I wciąż pracuje, wciąż do przodu, więcej i więcej. Jest idealnym wzorem do naśladowania dla młodych chłopaków. BRAWO ROBERT!!!
                    • yes Zgłoś komentarz
                      Jak by by nie tytułować i pisać - był to jednak mecz klubów Bayern i Lazio, z udziałem obowiązującej liczby zawodników ;) Lewandowski był jednym z nich.
                      • RUCH TO KIBICE Zgłoś komentarz
                        Szacunek dla Bayernu, że wygrali 6:2 grając w zasadzie w 9. Lewandowski liczy się jako -1, bo przeszkadza randomowo biegając i blokując czasem grę (to że się czasem od niego otrze i
                        Czytaj całość
                        wpadnie do bramki nie jest w stanie tego zatuszować). Mogliby pomyśleć, by zastąpić Lewandowskiego kijem, taki dobrze ustawiony kij liczy się jako 0.5 zawodnika, bo czasem może się od niego coś przypadkiem odbić. Wtedy dysproporcja byłaby w meczach 11:10.5, a teraz jest 11:9 jak grają z Lewandowskim.
                        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                        ×
                        Sport na ×