W czwartek Barcelona zmarnowała szansę na zajęcie pozycji lidera przegrywając u siebie z Granadą. W sobotę mecz wygrało Atletico i wicemistrzowie Hiszpanii znowu muszą gonić drużynę z Madrytu. Niedzielny rywal Valencia w potyczkach przeciwko Katalończykom zawsze mobilizuje się szczególnie.
Od początku przewaga należała do gości. Barcelona już w 3. minucie powinna prowadzić. Po zespołowej, efektownej akcji z ok. 14 metrów mocno, ale niecelnie uderzył Pedri. W 12. minucie przed szansą stanął Ronald Araujo. Po dograniu z kornera jego strzał w ostatnim momencie zablokował obrońca. Gospodarze po raz pierwszy przyjezdnym zagrozili w 20. minucie. Po szybkiej akcji Jose Gaya zamiast podawać uderzyć, ale kilka metrów obok słupka.
Dużo więcej działo się po przerwie. W 49. minucie bramkarz uratował gości, broniąc w sytuacji sam na sam z Solerem. Kilkadziesiąt sekund później po dograniu z rogu Marc-Andre ter Stegen został przyblokowany, a Gabriel Paulista głową uderzył do pustej bramki. Po kolejnych kilkudziesięciu sekundach mógł paść drugi gol dla miejscowych. Jednak Thierry Correia nie wykorzystał dobrej okazji.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Strzela jak "nowy Messi"
Barcelona wyrównała w 57. minucie. Ręką zagrał Toni Lato. Sędzia wskazał na "jedenastkę". Słaby strzał Lionela Messiego odbił Jasper Cillessen. Przed bramką gospodarzy doszło do zamieszania, kilka uderzeń blokowali bramkarz i obrońcy. W końcu do siatki trafił Messi.
Sześć minut później Katalończycy już prowadzili. Po dośrodkowaniu z prawej strony strzał głową Frenkiego De Jonga odbił bramkarz, a Antoine Griezmann z bliska dobił piłkę do siatki. Po kolejnych sześciu minutach wydawało się, że jest już po emocjach. Z rzutu wolnego z ok. 30 metrów technicznie uderzył Messi. Piłka odbiła się jeszcze od słupka i znalazła się w bramce.
Po tym ciosie wydawało się, że Valencia nie będzie miała już siły się podnieść. Gospodarze dali sobie jednak nadzieję. W 83. minucie kapitalnym strzałem z ponad 30 metrów popisał się Carlos Soler. Ter Stegen był bez szans. Miejscowi ponownie poczuli, że mogą wyrwać Barcelonie punkty, ale wiele nie zdziałali.
Po nerwowej końcówce Barcelona ostatecznie wygrała, a w następnej kolejce zmierzy się z Atletico Madryt. Z kolei Real Madryt zagra z Sevillą. Ciekawszej końcówki sezonu nikt nie mógł sobie wymarzyć.
Valencia CF - FC Barcelona 2:3 (0:0)
1:0 - Gabriel Paulista 50'
1:1 - Lionel Messi 57'
1:2 - Antoine Griezmann 63'
1:3 - Lionel Messi 69'
2:3 - Carlos Soler 83'
W 57. minucie Lionel Messi (Barcelona) nie wykorzystał rzutu karnego. Jasper Cillessen obronił.
Składy:
Valencia CF: Jasper Cillessen - Thierry Correia, Gabriel Paulista, Hugo Guillamon (79' Kevin Gameiro), Jose Gaya - Daniel Wass, Uros Racic (79' Christian Oliva), Carlos Soler, Toni Lato (64' Mouctar Diakhaby) - Maximiliano Gomez, Goncalo Guedes.
FC Barcelona: Marc-Andre ter Stegen - Ronald Araujo, Gerard Pique, Clement Lenglet - Sergio Busquets - Sergino Dest (75' Sergi Roberto), Frenkie De Jong, Pedri (75' Ilaix Kourouma), Jordi Alba - Lionel Messi, Antoine Griezmann.
Żółte kartki: Racic, Lato (Valencia) oraz ter Stegen (Barcelona).
Sędzia: Jose Sanchez.
Czytaj także:
La Liga. Kolejny krok Atletico Madryt
La Liga. Kwadrans do niespodzianki w meczu Realu Madryt
[multitable table=1243 timetable=10738]Tabela/terminarz[/multitable]
Kibicuj "Lewemu" i FC Barcelonie na Eleven Sports w Pilocie WP (link sponsorowany)