KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Były klub Ekstraklasy ma wielki problem. ZUS żąda ogromnych pieniędzy

Zakład Ubezpieczeń Społecznych zgłosił się do GKS-u Katowice, w którym zakończył niedawno kontrolę. Klub aktualnie grający w drugiej lidze ma być winny ZUS aż cztery miliony złotych. Katowiczanie zamierzają złożyć odwołanie do sądu.
Mateusz Byczkowski
Mateusz Byczkowski
GKS Katowice WP SportoweFakty / Krzysztof Porębski / Na zdjęciu: GKS Katowice

Według kontroli Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, GKS Katowice ma zaległe zobowiązania na kwotę 4 milionów złotych. "Dziennik Zachodni" podaje, że to efekt zawierania podwójnych kontraktów z pracownikami w latach 2014-2019.

Osoby pracujące w klubie, zawierały umowy nie tylko ze spółką, ale też działającą przy niej Fundacją Sportowe Katowice. Pozwalało to oszczędzać niemałe pieniądze w skali roku.

GKS Katowice nie zgadza się z opinią ZUS i złoży odwołanie do sądu. "Emitent uważa, że stanowisko organu rentowego jest błędne i winno zostać skorygowane w toku sądowej kontroli. Wobec powyższego Spółka podejmie kroki przewidziane przepisami prawa i złoży do Sądu odwołania od ustaleń kontroli ZUS" - czytamy w raporcie opublikowanym przez "Dziennik Zachodni".

ZOBACZ WIDEO: Jacek Magiera szczerze o sytuacji Konrada Poprawy. "Nie może mieć żadnych wątpliwości"

Zakład Ubezpieczeń Społecznych skupił się na latach 2014-2019. To wtedy prezesami klubu byli Wojciech Cygan (od 24 czerwca 2013). 2 listopada 2017 stanowisko objął Marcin Janicki, który został odwołany po spadku z I ligi w czerwcu 2019 roku. Objęty kontrolą okres obejmuje też sam początek prezesury Marka Szczerbowskiego (od końca sierpnia 2019).

Obecnie GKS Katowice gra w drugiej lidze. Katowiczanie na osiem kolejek przed końcem sezonu są wiceliderem tabeli. W następnej kolejce zespół Rafała Góraka zmierzy się z KKS Kalisz.

Zobacz też:
Makana Baku: Czegoś takiego jak w Warcie nie widziałem nigdy wcześniej!
Wojciech Szczęsny ma powody do obaw. Jego klub dopina transfer bramkarza

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×