KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Jan Urban nie widział powodów do zmian. Tomasz Kaczmarek przyznał, czego zabrakło do wygranej

Górnik Zabrze zatrzymał Lechię. W Gdańsku padł wynik 1:1 i po spotkaniu dużo bardziej zadowolony był Jan Urban. Tomasz Kaczmarek, mimo że jego drużyna wygrała pięć ostatnich spotkań, docenił punkt z Górnikiem.

Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
piłkarze Lechii Gdańsk PAP / Marcin Gadomski / Na zdjęciu: piłkarze Lechii Gdańsk
Piłkarze Górnika Zabrze zdobyli w Gdańsku ważny punkt. - Wydawało mi się, że był to super mecz do oglądania. Były sytuacje z jednej i z drugiej strony. Pierwsza połowa była bardzo dziwna. Mogło być po meczu, bo Lechia miała swoje sytuacje, ale i my mogliśmy strzelić bramki, wówczas byłoby odwrotnie. Nikt nie wykorzystał szans i skończyło się na 1:1. W drugiej połowie choć Lechia miała inicjatywę, to my mieliśmy lepsze sytuacje. Nie chcieliśmy grać otwarcie przeciw Lechii wiedząc, jaki stosuje pressing - wysoki i efektywny, często odbierają piłkę. My w kilku sytuacjach ją straciliśmy i było niebezpiecznie. Z trudnego terenu wywozimy punkt, a Lechia jest i była na fali - powiedział Jan Urban.

Trener Górnika nie dokonał żadnej zmiany. - Kierownik chyba nie miał kartek - zażartował Urban. – Myślałem o zmianach w trakcie drugiej połowy, ale wydawało mi się, że wszystko idzie w dobrym kierunku i tak jak Lechia stworzyła dużo sytuacji w I połowie, w II kontrolowaliśmy spotkanie, wyprowadzaliśmy dużo kontr, stąd brak zmian - wyjaśnił.

Lechia nie wygrała pierwszy raz od sześciu spotkań. - Remis jest wynikiem pasującym do tego meczu. Pierwsze 25 minut były na dobrym poziomie, przeciwnik nie miał prawie niczego, był defensywnie ustawiony. Nasi rywale tak na nas reagują. W 1. minucie meczu mieliśmy fajny atak lewą stroną, później strzeliliśmy bramkę, następnie Sezonience nie udało się znaleźć Łukasza Zwolińskiego, a mogło być 2:0. Później straciliśmy rytm, nie reagowaliśmy tak dobrze, nie wiedzieliśmy, kiedy przyspieszyć grę. Przeciwnik zaczął wchodzić w naszą połowę, zmieniać strony. Ja przed meczem wiedziałem, że po stronie przeciwnika jest kilku dobrych zawodników - ocenił Tomasz Kaczmarek.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: jedna patrzyła na drugą. Kuriozalna bramka w meczu pań

- Szkoda, że puściliśmy taką łatwą bramkę. W drugiej połowie bardzo chcieliśmy grać piłką i atakiem pozycyjnym, choć jest tu dużo pracy. Nie czujemy momentów, kiedy mamy grać skrzydłem, podawać za linię. Nie wyglądaliśmy też świeżo na boisku, zabrakło nam trochę detali. W II połowie przeciwnik miał jedną dobrą kontrę i przy ich jakości taki moment może nastąpić. My kontrolowaliśmy ich kontry, w drugiej połowie za mało wykreowaliśmy i nie mieliśmy stuprocentowych szans. Były momenty przewag, w których wychodziliśmy 3 na 2 czy 4 na 3, ale brakowało timingu. Nie jestem do końca zaskoczony tym, że nie zagraliśmy na naszym najwyższym poziomie. Szanujemy ten punkt i mamy dużo materiału do pracy - dodał trener Lechii.

Czy zabrzanie czymś zaskoczyli gdańszczan? - Górnik niczym nas nie zaskoczył, oni mają dobrą jakość w ofensywie, co pozwala na grę z kontry. Dochodzi większa wiedza przeciwnika, co chcemy robić i jak grać. Oni mają nowe pomysły co zrobić, mecz mógł pójść w każdym kierunku, jak mamy szansę na 2:0, możemy oczekiwać że wygramy każdy mecz u siebie - opisał sytuację Kaczmarek.

Czy na boisku mocno brakowało Jarosława Kubickiego? - Jarek to ważny zawodnik, ale Egzon Kryeziu zagrał bardzo dobre spotkanie, łączył pierwszą fazę z drugą, miał dużo wygranych piłek. Problem polegał na tym, że brakowało nam timingu. Ilkay to dla nas zawsze ważny, aktywny zawodnik, ale miałem wrażenie, że brakuje mu świeżości i byłem przekonany, że Bass Diabate, który w ostatnich tygodniach trenuje na wysokim poziomie, będzie w stanie nam pomóc i będzie mieć większy wpływ na mecz, ale nie jest łatwo wejść w spotkanie. Czasem może łatwiej zagrać od początku, niż wejść z ławki, jak mecz jest rwany i brakuje spokoju. Stąd taka decyzja - podsumował trener Lechii.

Czy Lechia Gdańsk zakończy sezon na podium?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
  • Legionowiak 2.0 Zgłoś komentarz
    Szkoda, że Lechia Gdańsk zremisowała! Zwycięstwo gdańszczan spowodowałoby, że zbliżyliby się do Lecha Poznań, który już się koronuje na nowego Mistrza Polski!
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×