Niemcy rozpisują się o meczu z Lechem Poznań

Zdjęcie okładkowe artykułu:
zdjęcie autora artykułu

Zaglądamy do niemieckich mediów po meczu Lecha z Mainz. W komentarzach zza Odry nie brak emocji, ocen decyzji sędziów i spojrzeń na debiut Ursa Fischera. Oto, co piszą największe redakcje.

W tym artykule dowiesz się o:

1
/ 4

Sport.de

"Rzut karny! Czerwona kartka! FSV Mainz traci punkty" - tak dramatycznie mecz w Poznaniu opisuje Sport.de. FSV Mainz 05 nie zaliczył wymarzonego początku pod wodzą nowego trenera Ursa Fischera, a jego drużyna wywalczyła jedynie remis 1:1 w starciu z Lechem Poznań, mistrzem Polski.

Jak podkreślono dalej: "W gorącej atmosferze przy 28 139 widzach nawet dobre decyzje trenera Fischera nie wystarczyły, by sięgnąć po upragnione wyjazdowe zwycięstwo".

2
/ 4

SWR

"Lech Poznań, obecnie siódmy zespół Ekstraklasy, rozpoczął spotkanie z większym animuszem i przewagą w posiadaniu piłki" - zauważa SWR. Mainz miało inny plan: skupiło się na bezpiecznej defensywie, ograniczało ryzyko i czekało na błędy rywala. "Lech był aktywniejszy, a Mainz szukało okazji z kontrataków, choć często zbyt długo zwlekali z wyjściem do przodu lub tracili piłkę".

Gdy Niemcy zostali zmuszeni do gry w osłabieniu, plan stał się jasny: "Mainz, grając w osłabieniu, cofnęło się głęboko i oddało piłkę Lechowi, licząc na kontry. Okazji do ataku było jednak mało, a goście skupili się na obronie remisu" - dodaje SWR. Mimo tego rywale nie zdołali przełamać murów zbudowanych przez 05erów.

3
/ 4

Allgemeine Zeitung

"Dzięki świetnemu występowi bramkarza Daniela Batza, Mainz 05 wywozi zasłużony punkt z Poznania, mimo gry w osłabieniu przez pół godziny i kontrowersyjnych decyzji sędziego" - pisze Allgemeine Zeitung. Dziennik określa spotkanie jako "mecz nie dla ludzi o słabych nerwach, ale pokazujący potencjał drużyny".

Decydującą rolę odegrał VAR. "VAR odbiera gola, a potem daje karnego Lechowi" - podsumowano. Mimo trudnych okoliczności Mainz przetrwało. "Lech ruszył do ataku, ale Mainz broniło się z ogromną determinacją. Daniel Batz został bohaterem spotkania. Dzięki jego interwencjom Mainz wywiozło cenny punkt z trudnego terenu w Poznaniu".

4
/ 4

Die Rheinpfalz

Według Die Rheinpfalz "Fischer, który objął stanowisko zaledwie trzy dni wcześniej po Bo Henriksenie, przeżył bardzo emocjonalny wieczór". Trenera, znanego z pracy w Unionie Berlin, mocno poruszyły decyzje sędziowskie i interwencje VAR-u.

Dziennik dokładnie opisuje kluczowe momenty: "Najpierw zespół sędziowski pod wodzą Rumuna Andrei Chivulete cofnął bramkę Benedicta Hollerbacha z powodu spalonego. Chwilę później po długim przeglądzie VAR przyznano Lechowi rzut karny za starcie w polu karnym. Ishak ustawił piłkę i wykonał znany strzał w stylu Panenki, pokonując Daniela Batza".

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Komentarze (22)
avatar
Laminoga
12.12.2025
Zgłoś do moderacji
2
0
Odpowiedz
Lepszy remis Lecha jak przegrana Legły hahahaha a tak się śmiali  
avatar
artur iwon
12.12.2025
Zgłoś do moderacji
18
7
Odpowiedz
nikt o niczym się nie rozpisuje po ten mecz słabiaków w niemcach nikogo nie obchodzi  
avatar
Bobo123
12.12.2025
Zgłoś do moderacji
34
23
Odpowiedz
Pomyśleć, że najsłabsza drużyna Bundesligi(niekoniecznie jest to Mainz - po prostu mają kryzys jak Legia xD) raczej bez większych problemów zdobyłaby mistrza ekstraklasy, gdyby się do nas przen Czytaj całość
avatar
szwindel Axel
12.12.2025
Zgłoś do moderacji
23
0
Odpowiedz
W Toruniu gra Elana z Wełną Oborniki , tak zaprawdę to bistor dla małomiasteczkowej i wiejskiej miernoty ; to są miłośnicy [L] PO ległej ...  
avatar
528
12.12.2025
Zgłoś do moderacji
22
20
Odpowiedz
Ja tego szrotu nie oglądam , puchar sołtysa mnie nie interesuje.  
Zgłoś nielegalne treści