W tym artykule dowiesz się o:
Sport.de
"Rzut karny! Czerwona kartka! FSV Mainz traci punkty" - tak dramatycznie mecz w Poznaniu opisuje Sport.de. FSV Mainz 05 nie zaliczył wymarzonego początku pod wodzą nowego trenera Ursa Fischera, a jego drużyna wywalczyła jedynie remis 1:1 w starciu z Lechem Poznań, mistrzem Polski.
Jak podkreślono dalej: "W gorącej atmosferze przy 28 139 widzach nawet dobre decyzje trenera Fischera nie wystarczyły, by sięgnąć po upragnione wyjazdowe zwycięstwo".
SWR
"Lech Poznań, obecnie siódmy zespół Ekstraklasy, rozpoczął spotkanie z większym animuszem i przewagą w posiadaniu piłki" - zauważa SWR. Mainz miało inny plan: skupiło się na bezpiecznej defensywie, ograniczało ryzyko i czekało na błędy rywala. "Lech był aktywniejszy, a Mainz szukało okazji z kontrataków, choć często zbyt długo zwlekali z wyjściem do przodu lub tracili piłkę".
Gdy Niemcy zostali zmuszeni do gry w osłabieniu, plan stał się jasny: "Mainz, grając w osłabieniu, cofnęło się głęboko i oddało piłkę Lechowi, licząc na kontry. Okazji do ataku było jednak mało, a goście skupili się na obronie remisu" - dodaje SWR. Mimo tego rywale nie zdołali przełamać murów zbudowanych przez 05erów.
Allgemeine Zeitung
"Dzięki świetnemu występowi bramkarza Daniela Batza, Mainz 05 wywozi zasłużony punkt z Poznania, mimo gry w osłabieniu przez pół godziny i kontrowersyjnych decyzji sędziego" - pisze Allgemeine Zeitung. Dziennik określa spotkanie jako "mecz nie dla ludzi o słabych nerwach, ale pokazujący potencjał drużyny".
Decydującą rolę odegrał VAR. "VAR odbiera gola, a potem daje karnego Lechowi" - podsumowano. Mimo trudnych okoliczności Mainz przetrwało. "Lech ruszył do ataku, ale Mainz broniło się z ogromną determinacją. Daniel Batz został bohaterem spotkania. Dzięki jego interwencjom Mainz wywiozło cenny punkt z trudnego terenu w Poznaniu".
Die Rheinpfalz
Według Die Rheinpfalz "Fischer, który objął stanowisko zaledwie trzy dni wcześniej po Bo Henriksenie, przeżył bardzo emocjonalny wieczór". Trenera, znanego z pracy w Unionie Berlin, mocno poruszyły decyzje sędziowskie i interwencje VAR-u.
Dziennik dokładnie opisuje kluczowe momenty: "Najpierw zespół sędziowski pod wodzą Rumuna Andrei Chivulete cofnął bramkę Benedicta Hollerbacha z powodu spalonego. Chwilę później po długim przeglądzie VAR przyznano Lechowi rzut karny za starcie w polu karnym. Ishak ustawił piłkę i wykonał znany strzał w stylu Panenki, pokonując Daniela Batza".