Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis
Widzew Łódź
35' Marcin Robak 52' Marcin Robak 61' Patryk Mucha
Sandecja Nowy Sącz
6' Kamil Ogorzały
2:1

Koniec pojedynku w Łodzi. Widzew rozpoczął spotkanie od poważnego falstartu, ponieważ po zaledwie kilku minutach stracił gola. Mógł jednak liczyć na Marcina Robaka, dzięki którego dubletowi zgrabnie odwrócił wynik i odniósł zwycięstwo 2:1. Sandecja Nowy Sącz nie zapunktowała mimo prowadzenia i poniosła ósmą porażkę z rzędu.

Doliczony czas. Trzy dodatkowe minuty od Artura Aluszyka.

Gwizdek sędziego, ponieważ sfaulowany w centrum boiska został Mateusz Michalski. Od rzutu wolnego Widzew Łódź, któremu szarpane tempo końcówki pojedynku może odpowiadać. To podopieczni Enkeleida Dobiego najchętniej zeszliby już do szatni świętować zdobycie kompletu punktów.

Mieli przyjezdni swoją szansę na doprowadzenie do remisu i jeżeli nie zapunktują na stadionie Widzewa Łódź, to będą mieli co rozpamiętywać w drodze do domów. Rubio powinien zameldować się strzałem do bramki po podaniu Macieja Małkowskiego, ale nie zrobił tego. Kuriozalny kiks! Jeszcze dobitka Pawła Mandrysza, ale również ten zmiennik nie jest skuteczny.

Widzew Łódź. Schodzi: Dominik Kun. Wchodzi: Daniel Mąka.

Pozostał kwadrans rywalizacji w Łodzi i Widzew pozostaje na prowadzeniu. Od czasu do czasu przyjezdni starają się zagrozić bramce Miłosza Mleczki, ale tylko delikatnie pachnie wyrównaniem. Czas ucieka nieubłaganie gościom.

Widzew Łódź. Schodzi: Merveille Fundambu. Wchodzi: Michael Ameyaw.

Kontrolowanie spotkania po zdobyciu prowadzenia wychodzi zdecydowanie lepiej Widzewowi Łódź niż Sandecji Nowy Sącz. Była jedna szansa na wyrównanie wprowadzonego z ławki rezerwowych Damiana Chmiela, tyle że z dogodnej pozycji oddał kompletnie niedokładne uderzenie. Podawał do zmiennika Maciej Małkowski z lewego skrzydła.

ZOBACZ WIDEO: Liga Europy. Tomaszewski bezlitosny dla Michniewicza i Legii Warszawa. "Postanowiłem wykreślić ich z mojej pamięci"

Sandecja Nowy Sącz. Schodzi: Kamil Ogorzały. Wchodzi: Wiktor Żołądź.

Żółtą kartkę otrzymał Patryk Mucha za ostre przewinienie.

Artur Aluszyk nie zdecydował się na przyznanie gospodarzom rzutu karnego, choć piłka dotknęła ręki broniącego zawodnika Sandecji Nowy Sącz po strzale Marcina Robaka. Bardziej zadowoleni z takiego rozstrzygnięcia są naturalnie przyjezdni.

Rafael Victor został pochwalony, ale może przedwcześnie. Piłkarz Sandecji Nowy Sącz zmarnował ogromną szansę na doprowadzenie do remisu. Po ograniu Krystiana Nowaka znalazł się sam na sam z Miłoszem Mleczką, ale swoim uderzeniem nie trafił w bramkę Widzewa Łódź.

Teraz to drużyna z Nowego Sącza ma poważny problem na terenie przeciwnika. Dublet Marcina Robaka sprawił, że podopieczni Piotra Mandrysza są o krok od poniesienia już ósmej porażki z rzędu.

Marcin Robak po raz drugi do bramki i Widzew Łódź jest już na prowadzeniu!

 

   

Gol! Strzelił Marcin Robak. Asystował mu Dominik Kun. 

Spośród obecnych na boisku napastników od strzelania goli jest Marcin Robak. Widzew Łódź objął prowadzenie 2:1. To, co nie udało się w pierwszej połowie, powiodło się po przerwie. Najlepszy strzelec gospodarzy dostał podanie prostopadłe od Dominika Kuna, wygrał konfrontację z podobnie silnym fizycznie Dawidem Szufrynem i swoim uderzeniem przebił się przez dłonie Dawida Pietrzkiewicza. Katastrofalne zachowanie chwalonego w pierwszej połowie bramkarza.

Rafael Victor poprawił grę Sandecji Nowy Sącz na połowie przeciwnika. Co prawda napastnik nie strzelił jeszcze gola, ale dzięki temu, że utrzymuje się w posiadaniu piłki i prowokuje przeciwników do popełniania fauli, może odetchnąć defensywa gości.

Widzew Łódź wywalczył korner po powrocie z szatni na boisko. Dośrodkowanie nie poleciało do żadnego z podopiecznych Enkeleida Dobiego i zostało unieszkodliwione przez gości z województwa małopolskiego.

Rozpoczęła się druga połowa pojedynku na stadionie w Łodzi. Widzew przeważał statystycznie w pierwszej części, ale również jego przeciwnik z Nowego Sącza dał do zrozumienia, że potrafi skutecznie zaatakować.

Obrazki z pierwszej połowy spotkania.

 

Sandecja nie utrzymała prowadzenia do przerwy.

 

ZOBACZ WIDEO: Piłka nożna. Tomaszewski o problemach podatkowych Lewandowskiego. "To nie odbije się na jego grze"

Czy Widzew Łódź zdobędzie prowadzenie po przerwie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Po nieco ponad 45 minutach konfrontacji na stadionie Widzewa Łódź jest 1:1. Praktycznie pierwszy atak przyjezdnych przyniósł im prowadzenie. Widzew Łódź po pewnym czasie zorganizował się do ataku, a efektem jego naporu było wyrównanie Marcina Robaka. Późniejsze sytuacje podbramkowe po obu stronach boiskach nie zostały wykorzystane.

Doliczone dwie minuty.

Adrian Danek zaliczył w tym meczu asystę przy trafieniu Kamila Ogorzałego. Ponownie miał możliwość dogrania piłki do lepiej ustawionego kompana z klubu. Tym razem akcja Sandecji Nowy Sącz nie zakończyła się uderzeniem, więc odetchnęli łodzianie z Filipem Bechtem na czele.

Nie ustają w swoich staraniach gospodarze. Akcja przeprowadzona środkiem pola. Po podaniu Merveille'a Fundambu otworzyła się szansa na oddanie strzału przed Dominikiem Kunem. Próba skrzydłowego została zatrzymana przez poważnie zapracowanego Dawida Pietrzkiewicza.

Widzew Łódź próbuje strzelić drugiego gola i odwrócić wynik zanim sędzia Artur Aluszyk zaprosi zawodników na przerwę do szatni. Mateusz Michalski zdecydował się na oddanie uderzenia zza pola karnego, a piłka przeleciała po nim nieznacznie obok bramki coraz bardziej bezradnych przyjezdnych.

Marcin Robak i zrobiło się 1:1 w Łodzi.

 

   

Gol! Strzelił Marcin Robak. Asystował mu Łukasz Kosakiewicz. 

Przez cały drugi kwadrans mnożyły się ataki Widzewa Łódź i zaczęło mocno pachnieć tym wyrównaniem. Wreszcie Marcin Robak obiegł obrońców Sandecji Nowy Sącz i przymierzył. Weteran wykorzystał do oddania strzału głową dośrodkowanie Łukasza Kosakiewicza z prawego skrzydła. Przyjezdni cofnęli się bardzo głęboko i muszą już zapomnieć o swoim prowadzeniu.

Coraz to nowe ataki prezentowane przez zawodników Widzewa Łódź. Marcin Robak przytomnie uruchomił swoim odegraniem Mateusza Możdżenia, a pomocnik gospodarzy oddał potężne uderzenie z woleja. Sandecja Nowy Sącz została uratowana przez Dawida Pietrzkiewicza, który popisał się refleksem na linii.

Dawid Szufryn nieskutecznie wybijał futbolówkę po wrzutce, przez co trafiła ona do czekającego na takie pomyłki Merveille'a Fundambu. Kongijczyk nie zastanawiał się długo i oddał uderzenie z kilkunastu metrów, po którym piłka przeleciała ponad poprzeczką w bramce nowosądeczan.

Niebezpieczna akcja przeprowadzona przez podopiecznych Enkeleida Dobiego! Widzew Łódź atakuje coraz groźniej. Mateusz Możdżeń uruchomił wbiegającego w pole karne ze skrzydła Łukasza Kosakiewicza, a piłka po uderzeniu defensora trafiła w boczną siatkę bramki Dawida Pietrzkiewicza.

ZOBACZ WIDEO: Piłka nożna. Tomaszewski zachwycony nagrodami Lewandowskiego. "To jeden z najszczęśliwszych dni polskiego futbolu"

Tym razem groźniejsze uderzenie. Merveille Fundambu próbował strzelić gola lewą stopą z kilkunastu metrów i co prawda przebił się przez ciasno ustawionych obrońców Sandecji Nowy Sącz, ale nie zaskoczył ustawionego w bramce Dawida Pietrzkiewicza.

Widzew Łódź wymienił podania na obrzeżach pola karnego przeciwnika. Akcja gospodarzy została podsumowana uderzeniem Mateusza Michalskiego, po którym piłka odbiła się jeszcze od jednego z przyjezdnych i wytraciła resztkę prędkości.

Dawid Pietrzkiewicz poradził sobie z dalekim od perfekcji zagraniem Patryka Muchy. Piłka zakończyła lot w rękawicach bramkarza Sandecji Nowy Sącz, a łodzianie musieli rozstawić się do odparcia ataku przyjezdnych.

Dawid Pietrzkiewicz nie popisał się swoim wybiciem futbolówki, przez co trafiła ona pod nogi jednego z łodzian. Dość niezdarnie zabierali się do przeprowadzenia ataku Merveille Fundambu oraz Marcin Robak, przez do Widzewowi nie udało się nawet oddać strzału.

Kamil Ogorzały miał dostać podanie z głębi pola i postarać się o oddanie kolejnego skutecznego uderzenia do bramki Widzewa Łódź. Tym razem autora dotychczas jedynego gola powstrzymał ustawiony w odpowiednim miejscu Krystian Nowak. Za zawodnikami kwadrans pojedynku.

Daniel Dziwniel rozpędził się na boku boiska i wykorzystał nieodpowiednie ustawienie Łukasza Kosakiewicza. Żadnemu kompanowi z Sandecji Nowy Sącz nie udało się oddać uderzenia po dośrodkowaniu.

Ostra rywalizacja w pobliżu koła środkowego. Tym razem sędzia z województwa zachodniopomorskiego Artur Aluszyk gwizdnął faule na Merveille'u Fundambu oraz Bartłomieju Kasprzaku.

Rafael Victor umiejętnie utrzymał się w posiadaniu futbolówki w centrum boiska i sprowokował przeciwnika do popełnienia przewinienia. Od rzutu wolnego Sandecja Nowy Sącz, która powinna być zbudowana w dalszej fazie meczu swoim prowadzeniem.

Widzew Łódź po mocnym ciosie od Kamila Ogorzałego musi postarać się o doprowadzenie do remisu. Gospodarze rozpoczęli spotkanie jakby ospali, jak niedostatecznie skoncentrowani i na wymierzenie im kary nie trzeba było długo czekać.

Gol! Strzelił Kamil Ogorzały. Asystował mu Adrian Danek. 

Rozpoczęło się to wszystko wyśmienicie dla przyjezdnych. Po strzale z bliska Kamila Ogorzałego spotkanie może być ciekawsze. Po katastrofalnym wybiciu piłki w wykonaniu Daniela Tanżyny trafiła ona do Adriana Danka, z którego dogrania skorzystał autor gola. Sandecja Nowy Sącz na prowadzeniu po nieco ponad pięciu minutach spędzonych na boisku.

Widzewiakom nie udało się spożytkować całej serii stałych fragmentów gry. Wybronili się przyjezdni, których defensywą dyryguje Michal Piter-Bucko. Obok Słowaka między innymi inny doświadczony zawodnik Dawid Szufryn.

Miłosz Mleczko wybiegł w odpowiednim momencie na przedpole i przeciął podanie z głębi pola do powracającego do składu przyjezdnych Rafaela Victora. Akcja zainicjowana przez młodego bramkarza Widzewa Łódź przyniosła drużynie korner.

Początek konfrontacji na stadionie w Łodzi. Wyżej stoją notowania Widzewa, który zapunktował we wcześniejszych spotkaniach w roli gospodarza. Sandecja Nowy Sącz marzy o przełamaniu.

Zestawienie Sandecji Nowy Sącz.

 

Jedenastka wybrana przez trenera łodzian.

 

Sędzia: Artur Aluszyk (Szczecin)

Poznaj najlepszych pierwszoligowców poprzedniej kolejki.

 

Podopieczni Piotra Mandrysza przegrali poprzednie spotkanie 0:3 z Zagłębiem Sosnowiec. Przed przerwą Sandecja Nowy Sącz straciła gole po uderzeniach Mateusza Grudzińskiego i Mateusza Szweda, a w drugiej połowie wynik ustalił Goncalo Gregorio.

Przyjezdni wyruszyli w czwartek do Łodzi.

 

Sandecja Nowy Sącz przegrała poprzednie siedem spotkań. Drużyna z województwa małopolskiego znajduje się na ostatnim miejscu w tabeli. O przełamanie powalczy na stadionie Widzewa Łódź.

Widzew rozegrał poprzednie spotkanie na stadionie Puszczy Niepołomice. Beniaminek został pokonany 0:1. Jedynego gola stracił po uderzeniu Erika Cikosa, który wbiegł w pole karne łodzian przy okazji stałego fragmentu gry.

Przygotowania łodzian do meczu.

 

Widzew Łódź powróci na własny stadion i spróbuje powrócić do zwyciężania. Przeciwnikiem podopiecznych Enkeleida Dobiego będzie ostatnia w tabeli Sandecja Nowy Sącz.

>
Zobacz również
    Widzew Łódź Widzew Łódź Sandecja Nowy Sącz Sandecja Nowy Sącz
    Skład podstawowy
    31 Dawid Pietrzkiewicz
    3 Daniel Dziwniel 46'
    5 Dawid Szufryn
    8 Maciej Małkowski
    9 Adrian Danek 6'
    10 Damir Sovsić 63'
    14 Rafael Victor
    16 Michał Walski 83'
    18 Kamil Ogorzały 6' 63'
    28 Michal Piter-Bucko
    33 Bartłomiej Kasprzak 64'
    Rezerwowi
    12 Szymon Tokarz
    7 Rubio 83'
    11 Wojciech Kamiński
    17 Adrian Basta 46'
    27 Damian Chmiel 63'
    30 Wiktor Żołądź 63'
    34 Miłosz Kałahur
    77 Kamil Palacz
    88 Paweł Mandrysz 64'