Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis
Arka Gdynia
19' Bartosz Kwiecień 41' Adam Danch 77' Mateusz Młyński 83' Marcus Vinicius da Silva
ŁKS Łódź
20' Maciej Dąbrowski 76' Michał Trąbka
0:0

Wynik jest najlepszym podsumowaniem spotkania w Gdyni. Ani gospodarze, ani łodzianie nie znaleźli sposobu na umieszczenie piłki w bramce przeciwnika zgodnie z przepisami. Tym samym ŁKS po raz pierwszy w sezonie nie odniósł zwycięstwa, a Arka po raz trzeci z rzędu nie strzeliła gola w meczu.

Doliczone cztery minuty do podstawowego czasu.

Jeszcze okazja po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Piłka trafiła do Adama Deji, któremu nie udało się oddać uderzenia w bramkę Arkadiusza Malarza. Zanosi się na kolejne czyste konto byłego zawodnika między innymi Legii Warszawa.

ŁKS Łódź. Schodzi: Pirulo. Wchodzi: Jakub Tosik.

Pirulo przechwycił piłkę od nieporadnie wyprowadzającego ją Szymona Drewniaka. Błąd swojego pomocnika naprawił Daniel Kajzer, który zwyciężył w pojedynku z liderem łodzian. Przed południowcem niespodziewanie otworzyła się szansa na strzelenie gola, ale nie wykorzystał jej.

Żółtą kartkę otrzymał Marcus Vinicius da Silva, czyli zawodnik, który pojawił się na boisku z ławki rezerwowych.

Szósty w meczu korner dla Arki Gdynia. W pole karne przeciwnika wbiegli wysocy podopieczni Ireneusza Mamrota, ale żaden z nich nie zapolował skutecznie na piłkę pod naporem przyjezdnych.

Pora na ostatnie ataki w tym meczu. Jeżeli któraś z drużyn ma rozstrzygnąć pojedynek i zejść z boiska z kompletem punktów, to słychać już ostatni dzwonek, żeby zaproponować coś oryginalnego w ofensywie.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: fatalny błąd bramkarza i... widowiskowy gol! Jak on to zrobił?

Żółtą kartkę otrzymał Mateusz Młyński za kolejny faul.

Żółtą kartkę otrzymał Michał Trąbka za ostre przewinienie.

Niebawem będzie 40 fauli w tym meczu. Raz po raz serwują przewinienie piłkarze, a gola zaserwować nie potrafią. Arka Gdynia częściej pojawia się z piłką na połowie przeciwnika i na kwadrans przed końcem podstawowego czasu wydaje się być bardziej zdeterminowana do rozstrzygnięcia starcia.

ŁKS Łódź. Schodzi: Piotr Gryszkiewicz. Wchodzi: Jakub Romanowicz.

Od rzutu wolnego w centrum boiska wznowiła grę Arka Gdynia. Futbolówka trafiła na lewe skrzydło i przez moment zanosiło się na niebezpieczny atak, ale poradzili sobie z zażegnaniem niebezpieczeństwa podopieczni Wojciecha Stawowego.

Przewaga pod względem rzutów rożnych Arki Gdynia. Gospodarze mieli pięć takich stałych fragmentów gry, a ŁKS Łódź mógł zaprezentować tylko jeden wariant rozegrania kornera.

Odpowiedź po przeciwnej stronie boiska na nieuznane trafienie Mateusza Młyńskiego. Również ŁKS Łódź umieścił piłkę w bramce przeciwnika, tyle że wcześniej sędzia asystent zasygnalizował spalonego.

Szymon Drewniak zbiegł przed pole karne przeciwnika i oddał stamtąd niebezpieczne uderzenie. Piłka przeleciała ponad bramką Arkadiusza Malarza. Podniosła się temperatura w polu karnym lidera po podwójnej zmianie trenera Ireneusza Mamrota.

Piłka w bramce Rycerzy Wiosny, ale nie ma gola dla Arki Gdynia. Julisz Letniowski wykonał dobitkę uderzenia Mateusza Młyńskiego, które wylądowało na słupku, ale sędzia Damian Sylwestrzak zobaczył, że Marcus Vinicius da Silva był na spalonym.

Arka Gdynia. Schodzi: Bartosz Kwiecień. Wchodzi: Adam Deja.

ZOBACZ WIDEO: Piłka nożna. Tomaszewski zachwycony nagrodami Lewandowskiego. "To jeden z najszczęśliwszych dni polskiego futbolu"

Coraz mniej wiary w to, że konfrontacja ożywi się. Ireneusz Mamrot wspominał na konferencji prasowej o meczu Arki Gdynia z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza i w pewnym stopniu trwające spotkanie przypomina go.

Faul Bartosza Kwietnia na Macieju Dąbrowskim. Była krótka przerwa w grze spowodowana urazem doświadczonego defensora z Łodzi, a pomocnik Arki Gdynia powinien na siebie uważać z powodu żółtego kartonika.

Ciekawe, który ze szkoleniowców jako pierwszy zdecyduje się na przeprowadzenie zmian w swoim zespole. Szansę poprawienia się po przerwie dostali podstawowi piłkarze bogatsi o kwadrans rozmowy z trenerami w szatniach.

Mecz walki - to nie brzmi dobrze.

 

Maksymilian Rozwandowicz wymienił podania z Łukaszem Sekulskim. Na uderzenie zdecydował się ten pierwszy, ale może powinien to zrobić właśnie napastnik. Próba Rozwandowicza wyraźnie poza lustro bramki Arki Gdynia, czyli druga połowa rozpoczyna się tak jak to wyglądało w pierwszej.

Rywalizacja została wznowiona. Pozostało 45 minut na strzelenie decydującego gola, a może tych bramek będzie więcej. Niebawem przekonamy się o tym.

Pierwsza połowa na zero.

 

Czy po przerwie padnie minimum gol?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

ZOBACZ WIDEO: Liga Europy. Tomaszewski bezlitosny dla Michniewicza i Legii Warszawa. "Postanowiłem wykreślić ich z mojej pamięci"

Mało konkretów w Gdyni. Po 45 minutach meczu na szczycie jest bezbramkowo. Co prawda pięć strzałów celnych, ale tylko po jednym zatrzęsło się na stadionie. Arkadiusz Malarz obronił wtedy uderzenie Mateusza Młyńskiego. Poza tym fajerwerki na trybunach, a nie na murawie.

Doliczone dwie minuty do podstawowego czasu.

Powoli dobiega końca pierwsza połowa rywalizacji. Jeszcze Maciej Dąbrowski próbował zmienić wynik zanim Damian Sylwestrzak zarządzi odwrót do szatni. Jego strzał nie sprawił jakiegokolwiek problemu Danielowi Kajzerowi.

Żółtą kartkę otrzymał Adam Danch napomniany żółtą kartką za faul.

Najgroźniejsza z dotychczasowych akcji. Kamil Mazek uruchomił dośrodkowaniem Mateusza Młyńskiego, a strzał młodego pomocnika Arki Gdynia obronił czujny na swoim posterunku Arkadiusz Malarz! Gospodarze mają czego żałować, ponieważ szansa była naprawdę duża.

Szansa na pierwszego gola dla Arki Gdynia. Po kombinacyjnym ataku piłka trafiła do Mateusza Młyńskiego, którego ŁKS sfaulował. Za wykonanie rzutu wolnego zabrał się Juliusz Letniowski i jego strzałowi bardzo dużo brakowało do perfekcji. Pudło!

Pirulo starał się otworzyć to spotkanie swoim uderzeniem. Południowiec nie przymierzył jednak w bramkę Daniela Kajzera. Wyraźne pudło i ponownie nie ma za co pochwalić zawodników. Trenerzy też jakby z zafrasowanymi minami.

ZOBACZ WIDEO: Piłka nożna. Tomaszewski o problemach podatkowych Lewandowskiego. "To nie odbije się na jego grze"

Bartosz Kwiecień wypracował sobie miejsce do oddania uderzenia kilka metrów przed polem karnym przyjezdnych. Była możliwość zatrudnienia Arkadiusza Malarza i pomocnik Arki Gdynia zrobił to. Na pokonanie doświadczonego bramkarza to jednak za mało.

Rywalizacja w Gdyni została już wznowiona. Za zawodnikami już dwa kwadranse spędzone na boisku i choć początkowo zaatakowali z dużym animuszem, to zaczyna już doskwierać brak klarownych sytuacji podbramkowych.

Zadymiło się na stadionie po odpaleniu rac. Trzeba poczekać aż przewietrzy się po pokazie pirotechnicznym kibiców Arki. Na szczęście aura całkiem wietrzna.

Po przewinieniu Michała Trąbki na Szymonie Drewniaku otworzyła się szansa przed gospodarzami na wprowadzenie zamieszania zagraniem z rzutu wolnego. Piłka zawisła kilkanaście metrów przed bramką Arkadiusza Malarza i więcej przytomności zachowali tam broniący podopieczni Wojciecha Stawowego.

Żółtą kartkę otrzymał Maciej Dąbrowski za ostre przewinienie na Kamilu Mazku.

Żółtą kartkę otrzymał Bartosz Kwiecień za faul i jeszcze krewkie zachowanie po gwizdku.

Juliusz Letniowski pokazał się na połowie przeciwnika. Uruchomił on podaniem aktywnego na prawej stronie boiska Arkadiusza Kasperkiewicza. Czujnie łodzianie i nie pozwolili przekonać się, jak rozwinie się ta akcja.

Trener Ireneusz Mamrot zapowiadał na konferencji prasowej, że spodziewa się atrakcyjnego pojedynku, a obie drużyny mają w swojej filozofii atakowanie. Na razie bezbramkowo, ale były niebezpieczne akcje po obu stronach boiska.

Arkadiusz Malarz! Dobra interwencja po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, a także uderzeniu Adama Marciniaka. Ponadto weteran pilnujący łódzkiej bramki mógł liczyć na asekurację defensora, który nie dopuścił do wykonania dobitki.

Kolejny strzał przyjezdnych i tym razem celny. Michał Trąbka zatrudnił Daniela Kajzera, ale zatrzymanie piłki nie było skomplikowanym zadaniem dla bramkarza Arki Gdynia. Poleciała ona prosto do koszyczka.

Pierwsze uderzenie, jednak niecelne. Przy piłce znalazł się Pirulo po niefortunnej interwencji przeciwnika. Hiszpan jest liderem klasyfikacji kanadyjskiej ligi, ale swoim ostatnim strzałem nie poprawił statystyk. Futbolówka poleciała ponad poprzeczką w bramce Daniela Kajzera.

Maciej Wolski przypilnował swojego skrzydła. Po interwencji tego zawodnika Arka Gdynia miała jeszcze możliwość zagrożenia Arkadiuszowi Malarzowi dośrodkowaniem z rzutu rożnego. Nic takiego nie miało miejsca i jeszcze do żadnego przełomu na boisku nie doszło.

Początek konfrontacji w Gdyni. Arka mierzy się z liderem z Łodzi. Jeszcze latem kluby rywalizowały w PKO Ekstraklasie, a obecnie nadają ton wyścigowi po awans.

Sędzia: Damian Sylwestrzak (Wrocław)

Wojciech Stawowy przed wyprawą swojego zespołu nad morze.

 

ŁKS z trudem, ale zwyciężył w meczu z beniaminkiem z Rzeszowa.

 

ŁKS Łódź po siedmiu zwycięstwach z rzędu prowadzi z kompletem 21 punktów na zapleczu PKO Ekstraklasy. Podopieczni Wojciecha Stawowego wygrali poprzednie spotkanie na własnym stadionie 2:1 z Resovią.

Poznaj najlepszych pierwszoligowców poprzedniej kolejki.

 

Poprzednia konfrontacja Arki w Opolu zakończyła się bezbramkowym remisem.

 

Arka Gdynia nie strzeliła gola w dwóch poprzednich spotkaniach, co było drobnym zaskoczeniem po imponujących kanonadach na początku sezonu. Podopieczni Ireneusza Mamrota zostali pokonani 0:2 przez GKS Tychy oraz zremisowali z Odrą Opole.

Przygotowania gdynian do meczu z liderem.

 

W Gdyni dojdzie do konfrontacji spadkowiczów z PKO Ekstraklasy. Arka spróbuje zatrzymać odnoszący zwycięstwo za zwycięstwem zespół Wojciecha Stawowego. To najważniejsze wydarzenie kadłubowej 8. kolejki na zapleczu PKO Ekstraklasy.

>
Zobacz również
    Dyscyplina Piłka nożna
    Rozgrywki Fortuna I liga
    Lokalizacja Gdynia
    Grupa 8. kolejka
    Stadion Stadion Miejski w Gdyni
    Data i godzina 10 Października 2020, 12:40
    Zobacz również