KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe
Miedź Legnica
23' Krzysztof Drzazga 65' Joan Roman
Radomiak Radom
24' Mateusz Cichocki 50' Damian Jakubik 89' Dawid Abramowicz
0:1

To jest już koniec konfrontacji w Legnicy. Cieszą się po niej podopieczni Dariusza Banasika, którzy zwyciężyli 1:0 i jest to ich trzecia wygrana z rzędu. Podtrzymanie obecnej dyspozycji może pozwolić Radomiakowi na zapukanie do miejsc premiowanych bezpośrednim awansem. Z kolei Miedzianka bez argumentów i od czterech kolejek bez wygranej.

Doliczone pięć minut.

Żółtą kartkę otrzymał Dawid Abramowicz za przewinienie taktyczne.

Było trochę przerw w grze, dlatego należy spodziewać się minut doliczonych przez Marcina Szczerbowicza. Nie zmienia to faktu, że gospodarze nie mają już dużo czasu na uratowanie się przed porażką i przedłużeniem serii spotkań bez zwycięstwa do czterech.

Miedź Legnica. Schodzi: Joan Roman. Wchodzi: Mehdi Lehaire.

Radomiak Radom. Schodzi: Mateusz Radecki. Wchodzi: Michał Kaput.

Możliwość doprowadzenia do remisu. Zapachniało wyczekiwanym przez legniczan trafieniem, a to dzięki defensorowi. Wiktor Pleśnierowicz dopadł do piłki po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, jednak nie znalazł sposobu na pokonanie doskonale interweniującego na linii bramkowej Mateusza Kochalskiego.

Gospodarze trochę aktywniejsi w atakowaniu bramki Radomiaka, ale trudno się temu dziwić. Minęła ponad godzina i na koncie zespołu Jarosława Skrobacza nie ma ani jednego gola. Reakcją szkoleniowca na problemy jego podopiecznych jest wprowadzenie z ławki rezerwowych wciąż panującego króla strzelców drugoligowych boisk Michała Bednarskiego.

Żółtą kartkę otrzymał Joan Roman za przesadnie krewkie zachowanie.

Minęła godzina konfrontacji w Legnicy. Niezmiennie bliżej odniesienia zwycięstwa i zdobycia kompletu punktów w sobotnie popołudnie jet Radomiak. W pierwszej połowie drużyna prowadzona przez Dariusza Banasika miała problem przede wszystkim ze skutecznością, ale i na to znalazł się sposób.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: nawet Lewandowski nie powstydziłby się takiego gola! Wow!

Wymiana podań z udziałem wszystkich środkowych pomocników gospodarzy. Jeden z nich już szykował się do zatrudnienia swoim strzałem bramkarza, a najlepiej pokonanie go, ale interweniował defensor.

Damian Jakubik. To on dał prowadzenie Radomiakowi.

 

   

Gol! Strzelił Damian Jakubik. 

To, co nie udało się w pierwszej połowie, wyszło zawodnikom Radomiaka po powrocie z przerwy na boisko. Jak się okazuje, tym razem co się odwlecze, to nie uciecze. Damian Jakubik wykorzystał płaskie dogranie przed bramkę Pawła Lenarcika i poprawił po nieskutecznym sekundę wcześniej Karolu Angielskim. Przyjezdni na prowadzeniu!

Rozpoczęła się druga połowa spotkania w Legnicy. Gospodarze mieli o czym rozmawiać ze szkoleniowcem w szatni, ponieważ ich gra nie kleiła się. Radomiak ma do nastawienia celowniki, ponieważ może nie wybaczyć sobie zmarnowania ewentualnych następnych sytuacji podbramkowych.

Miedź Legnica uniknęła straty gola w pierwszej połowie.

 

Pierwsza połowa na zero.

 

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: polska liga i przypadkowy, wspaniały gol

Czy po przerwie padnie minimum gol?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Pierwsza połowa z interesującymi fragmentami, jednak bezbramkowa. Gospodarze poderwali się do ataku na początku meczu, jednak ich interesujących szarż było niewiele. Inicjatywa przechodziła stopniowo na stronę Radomiaka, który potrafił znacznie częściej zagrażać Pawłowi Lenarcikowi. Po 45 minutach żadna z drużyn nie jest bliżej zwycięstwa.

Leandro włączył się w atakowanie bramki legniczan, jednak oddając uderzenie w plecy kompana z zespołu, raczej nie przydał się Radomiakowi. Pozostało pięć minut i pewnie Marcin Szczerbowicz zastanawia się już, czy doliczyć czas do pierwszej połowy spotkania.

Pozostało jeszcze trochę czasu na otwarcie wyniku w pierwszej połowie. Budzić się powinni przede wszystkim gospodarze, ponieważ sporadycznie podnosi się temperatura w pobliżu bramki strzeżonej przez Mateusza Kochalskiego. To Radomiak czuje się swobodnie na terenie przeciwnika.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesięwsporcie: co za strzał! Tę bramkę można oglądać w nieskończoność

Dwa kwadranse rywalizacji za drużynami i przyjezdni nie odpuszczają obrońcom z Legnicy. Inna sprawa, że Radomiakowi zaczyna coraz mocniej doskwierać brak skuteczności. Kolejne śmiałe uderzenia Mateusza Radeckiego oraz Damiana Gąski okazały się niedokładne.

Radomiak wykreował dotąd więcej dogodnych sytuacji podbramkowych. Drużyna z województwa mazowieckiego ma coraz więcej pomysłów na uruchamianie Karola Angielskiego. Napastnik przyjezdnych przetestował już Pawła Lenarcika jednym strzałem, a ten interweniował bez zarzutu.

Żółtą kartkę otrzymał Mateusz Cichocki za ostre przewinienie.

Żółtą kartkę otrzymał Krzysztof Drzazga za ostre przewinienie.

Karol Angielski pokazał się na połowie przeciwnika i od razu było niebezpiecznie. Trudno się temu dziwić. Legniczanie mają do czynienia z jednym z topowych napastników zaplecza PKO Ekstraklasy. Nie przymierzył perfekcyjnie stopą w piłkę i to prawdopodobnie uratowało Pawła Lenarcika.

Dawid Abramowicz został uruchomiony odpowiednim podaniem na lewej stronie boiska. Boczny obrońca jest znany z dynamicznych przyspieszeń, ale zabrakło dokładności w jego uderzeniu. Futbolówka przeleciała daleko obok słupka w bramce strzeżonej przez Pawła Lenarcika.

Kolejne próby zagrożenia przeciwnikom. Na początek Mateusz Radecki, jednak swoim uderzeniem nie przymierzył w bramkę Miedzi Legnica. W odpowiedzi możliwość pokonania Mateusza Kochalskiego z rzutu wolnego, jednak ten pozostaje czujny. Dlatego po energicznym otwarciu meczu pozostaje bezbramkowo.

Przyspieszenie podopiecznych Dariusza Banasika. Miłosz Kozak dostał podanie w tempo i starał się pokonać Pawła Lenarcika uderzeniem z okolic narożnika pola karnego. Blokowali go gospodarze i Radomiak musiał zadowolić się wywalczeniem rzutu rożnego. Pierwsze tak poważne zagrożenie.

Rozpoczęła się konfrontacja pierwszoligowców na stadionie Miedzi Legnica. Gospodarze chcą gonić przeciwnika, a Radomiak umocnić się na miejscu w strefie barażowej. W rundzie jesiennej lepsi byli podopieczni Jarosława Skrobacza i być może powtórzą osiągnięcie.

ZOBACZ WIDEO: "Na miejscu trenera zmieniłbym go szybciej". Tomasz Iwan zdziwiony decyzją Paulo Sousy ws. Lewandowskiego

Sędzia: Tomasz Marciniak (Płock)

W tabeli piąty Radomiak ma pięć punktów przewagi nad ósmą Miedzią Legnica. Na dodatek podopieczni Dariusza Banasika rozegrali dotąd o jedno spotkanie mniej od przeciwnika z województwa dolnośląskiego. Dlatego gospodarze muszą gonić w bezpośredniej konfrontacji.

Poznaj najlepszych pierwszoligowców poprzedniej kolejki.

 

W rundzie jesiennej Miedź odegrała się drużynie z województwa mazowieckiego na serię niepowodzeń w poprzednim sezonie. Tym razem na boisku rządzili podopieczni Jarosława Skrobacza i odnieśli zwycięstwo 2:0. Radomiak postara się o skuteczny rewanż w sobotnie popołudnie.

Radomiak odniósł efektowne zwycięstwo z kandydatem do awansu.

 

Radomiak rywalizował na własnym stadionie z Górnikiem Łęczna. Głodni ofensywnego futbolu oraz strzelania goli podopieczni Dariusza Banasika rozegrali bardzo udane spotkanie. Wypunktowali wicelidera 3:0 strzałami Karola Angielskiego, Mateusza Radeckiego oraz Damiana Gąski.

Miedź rozegrała poprzednie spotkanie na stadionie Korony Kielce. Podopieczni Jarosława Skrobacza dysponują statystycznie topową ofensywą ligi, ale w meczu z będącą w wysokiej formie obroną kielczan okazali się bezsilni. Konfrontacja zakończyła się bezbramkowym remisem.

Większość meczów świątecznej kolejki Fortuna I ligi została zaplanowana na sobotę. Konfrontacja Miedzi Legnica z Radomiakiem to jedna z nich i zapowiada się interesująco. Oba kluby chcą przynajmniej wystąpić w barażach o awans do PKO Ekstraklasy.

>
Zobacz również