KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe
Widzew Łódź
62' Daniel Tanżyna
Górnik Łęczna
15' Kamil Pajnowski
0:0

Doliczone trzy minuty.

Interwencja Macieja Gostomskiego po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Doświadczony bramkarz nie pozwolił na oddanie strzału żadnemu z przyczajonych zawodników ofensywnych z Łodzi.

Górnik Łęczna dostał poważne ostrzeżenie od Pawła Tomczyka i powinien uważać na dublera Marcina Robaka. Napastnik Widzewa Łódź dał do zrozumienia, że gospodarze rzadko bo rzadko, jednak są w stanie stwarzać niebezpieczne sytuacje podbramkowe. Pozostało kilka minut na jakiegokolwiek gola w łódzko-łęczniańskim dwumeczu.

Górnik Łęczna. Schodzi: Bartłomiej Kalinkowski. Wchodzi: Przemysław Banaszak.

Paweł Tomczyk miał najlepszą szansę na zdobycie prowadzenia dla Widzewa Łódź! Premierowe uderzenie celne. Wprowadzony z ławki rezerwowych napastnik utrzymał się na nogach i poczęstował Macieja Gostomskiego. Po interwencji bramkarza korner, a po nim druga próba pokonania bramkarza Górnika Łęczna. Tym razem podjęta przez Caique.

Akcja Górnika Łęczna została powstrzymana intuicyjnym wślizgiem prze Daniela Tanżynę. W odpowiedzi próba uruchomienia Pawła Tomczyka w wykonaniu Bartłomieja Poczobuta i tym razem musieli solidnie popracować piłkarze defensywni z Lubelszczyzny.

Górnik Łęczna. Schodzi: Serhij Krykun. Wchodzi: Marcin Stromecki.

Widzew Łódź. Schodzi: Marek Hanousek. Wchodzi: Caique.

20 minut do końca podstawowego czasu meczu. Michał Mak poderwał się do rajdu po połowie przeciwnika, ale nie wymanewrował skoncentrowanego na swojej pozycji obronnej Łukasza Kosakiewicza. Drużyna z Lubelszczyzny musiała zadowolić się wypracowaniem wrzutu z autu.

Marek Hanousek ratował się faulem na Karolu Struskim po wykonaniu niedokładnego podania w kierunku Kacpra Gacha. Akcja zespołu z Łodzi okazała się niedokładna. Za moment podwójna zmiana wymyślona przez Marcina Broniszewskiego.

Żółtą kartkę otrzymał Daniel Tanżyna za ostre przewinienie.

Niebawem rozpoczną się zmiany w obu jedenastkach. Podstawowi piłkarze obu drużyn po prostu rozczarowali i zafundowali oglądającym widowisko, od którego bolą zęby.

Przyspieszyli łodzianie i testują przeciwników swoimi dośrodkowaniami. Piłka kopnięta przez Marka Hanouska została wybita na korner. Po rozegraniu rzutu rożnego przez Patryka Muchę groźniejszy był kontratak Górnika Łęczna. Zakończył się on niedokładnym strzałem Adriana Cierpki.

Łukasz Kosakiewicz zdecydował się na brawurowe uderzenie z dystansu. Trochę poniosła fantazja bocznego defensora gospodarzy i kopnięta przez niego ze znacznego dystansu futbolówka przeleciała wyraźnie poza lustrem bramki strzeżonej przez Macieja Gostomskiego.

Marek Hanousek uruchomił podaniem prostopadłym Mateusza Michalskiego, którego dośrodkowanie zostało poskromione przez ustawionego w pobliżu Leandro. Obiecująca akcja Widzewa Łódź, ale nie została podsumowana strzałem centralnie ustawionego Marcina Robaka.

Sędzia nie zdecydował się na przerwanie rywalizacji po kolizji Bartłomieja Poczobuta z Karolem Struskim. Pomocnik Widzewa Łódź domagał się odgwizdania rzutu wolnego, natomiast zawodnik Górnika Łęczna wymownie dawał sędziemu do zrozumienia, że nie doszło w tej sytuacji do złamania przepisów piłkarskich.

Marcin Robak rozpoczął swoim kopnięciem drugą połowę spotkania. Zainicjowana przez doświadczonego napastnika akcja zakończyła się bardzo wcześnie z powodu niedokładnego podania Mateusza Michalskiego. Oby jednak po przerwie było więcej interesujących ataków niż w pierwszej połowie. Poprzeczka nie jest zawieszona wysoko.

Pierwsza połowa na remis.

 

Czy po przerwie padnie minimum gol?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Trudno to skomentować. Niech przemówią liczby. Zero w strzałach celnych Widzewa Łódź i zero w strzałach celnych Górnika Łęczna. Początkowo przycisnęli podopieczni Kamila Kieresia, ale żadnemu z nich nie udało się odpowiednio przymierzyć. Później głównie przewinienia, urazy i ostatni gwizdek Patryka Gryckiewicza w pierwszej połowie można przyjąć z ulgą.

Doliczona minuta.

Kacper Gach rozpędził się na skrzydle i dostał podanie w tempo od Marka Hanouska. Akcja przeprowadzona przez gospodarzy nie doczekała się precyzyjnego dośrodkowania.

Poradzili sobie gospodarze z kolejnym dośrodkowaniem zaproponowanym przez Bartłomieja Kalinkowskiego. Cierpią drużyny w ofensywie, przez co kompletnie nie ma się czym emocjonować. Optymista zauważy, że pozostało jeszcze trochę czasu na ożywienie widowiska w kilku minutach pierwszej połowy.

Łęcznianie w kontrataku, ale niewiele z tego wynikło. Na połowie Widzewa Łódź otworzyły się wolne przestrzenie i nie potrafił tego wykorzystać Adrian Cierpka. Podanie wykonane przez środkowego pomocnika Górnika zakończyło się lądowaniem futbolówki poza boiskiem.

Drugi kwadrans konfrontacji mniej atrakcyjny niż pierwszy, a i o poprzednim trudno mówić w superlatywach. Mnożyły się faule, a także spowodowane nimi przerwy. Pojawił się problem z kreowaniem sytuacji podbramkowych. Bramkarze Jakub Wrąbel oraz Maciej Gostomski nie mieli jakiejkolwiek możliwości zaprezentowania umiejętności.

Górnik Łęczna podarował gospodarzom praktycznie za darmo korner. Denerwuje się Kamil Kiereś, doskonale znany w województwie łódzkim, z powodu niechlujnego podania do Macieja Gostomskiego. Na szczęście dla nerwów szkoleniowca przyjezdnych, Widzew nie przekuł stałego fragmentu gry w prowadzenie.

Gra wznowiona po przerwie spowodowanej urazami Marka Hanouska i Kamila Pajnowskiego. Obaj piłkarze są przygotowani do kontynuowania rywalizacji i ani Marcin Broniszewski, ani Kamil Kiereś nie zostali zmuszeni do przeprowadzenia zmiany tuż za półmetkiem pierwszej połowy.

Próba uruchomienia Bartosza Śpiączki podaniem prostopadłym w wykonaniu Bartłomieja Kalinkowskiego. Daniel Tanżyna zagrał na wyprzedzenie i nie pozwolił, żeby futbolówka dotarła do najskuteczniejszego zawodnika Górnika Łęczna. Podopieczni Kamila Kieresia muszą od nowa szukać sposobu na zagrożenie Jakubowi Wrąblowi.

Żółtą kartkę otrzymał Kamil Pajnowski za ostre przewinienie na Mateuszu Michalskim.

W początkowym kwadransie spotkania nieco konkretniejsza była drużyna prowadzona przez Kamila Kieresia. Miała możliwość pokonania bramkarza Widzewa Łódź po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, była również niebezpiecznie wyglądająca akcja zakończona strzałem Bartosza Śpiączki.

Paweł Baranowski oraz Kamil Pajnowski szukali piłki po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Bartłomieja Kalinowskiego. Jeden ze środkowych obrońców Górnika Łęczna był blisko otwarcia wyniku. Jakub Wrąbel ma pretensje do swoich podopiecznych za nieuważne zachowanie w defensywie.

Widzew Łódź przyjmuje podopiecznych Kamila Kieresia na własnej połowie boiska i szuka możliwości przeprowadzenia kontrataku. Na podania na desancie oczekują doświadczeni Marcin Robak oraz Marek Hanousek.

Pierwsza szansa na sprawienie zagrożenia przeciwnikom z rzutu rożnego. Dośrodkowanie spod chorągiewki Bartłomieja Kalinkowskiego zostało poskromione przez podopiecznych Marcina Broniszewskiego. Górnik Łęczna musiał organizować się do powrotu, żeby nie pozwolić na przeprowadzenie kontrataku gospodarzom.

Pierwszy gwizdek w Łodzi. Widzew zamierza przypomnieć, że na własnym stadionie jest poważną siłą zaplecza PKO Ekstraklasy. Górnik Łęczna musi poderwać się do punktowania, jeżeli chce na pewno pozostać na miejscu premiowanym awansem.

Jedenastka przygotowana przez Kamila Kieresia.

 

Widzew Łódź zamierza wysoko zawiesić poprzeczkę kandydatowi do awansu.

 

 

Sędzia: Patryk Gryckiewicz (Toruń)

Piłkarze Górnika Łęczna w drodze na mecz z łodzianami.

 

 

Podopieczni Kamila Kieresia zremisowali w dwóch poprzednich spotkaniach. Górnik Łęczna zanotował wynik 1:1 w rywalizacji z GKS-em 1962 Jastrzębie i rozegrał bezbramkowy mecz z Puszczą Niepołomice. Nie padł gol również w jego potyczce z Widzewem Łódź w rundzie jesiennej.

Poznaj najlepszych pierwszoligowców poprzedniej kolejki.

 

W poprzednim meczu Widzew Łódź rywalizował na wyjeździe z Sandecją Nowy Sącz. W konfrontacji z solidnie rozpędzonym przeciwnikiem poniósł porażkę 1:3. Do jego bramki dwa uderzenia oddał Michal Piter-Bucko, a jedno Rubio. W debiucie pod wodzą trenera Marcina Broniszewskiego gości nie było stać na więcej niż zdobycie jednej bramki.

Marcin Broniszewski tym razem powalczy ze swoimi podopiecznymi o punkty na własnym stadionie.

 

 

Widzew Łódź zmierzy się z Górnikiem Łęczna w jednym z piątkowych meczów na zapleczu PKO Ekstraklasy. Oba zespoły są beniaminkami, a lepiej w tym sezonie wiedzie się temu z Lubelszczyzny. Podopieczni Kamila Kieresia są wiceliderami i kandydatami do kolejnego awansu.

>
Zobacz również
    Widzew Łódź Widzew Łódź Górnik Łęczna Górnik Łęczna
    Skład podstawowy
    33 Maciej Gostomski
    3 Leandro
    25 Paweł Baranowski
    5 Kamil Pajnowski 15'
    4 Maciej Orłowski
    23 Bartłomiej Kalinkowski 81'
    26 Adrian Cierpka
    27 Michał Mak 86'
    17 Karol Struski 74'
    22 Serhij Krykun 74'
    18 Bartosz Śpiączka
    Rezerwowi
    44 Adrian Kostrzewski
    2 Tomasz Midzierski
    8 Marcin Stromecki 74'
    9 Aron Stasiak 86'
    19 Przemysław Banaszak 81'
    20 Bartłomiej Kukułowicz
    24 Michał Goliński 74'
    93 Dawid Tkacz
    94 Kamil Rozmus