Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis
Tottenham Hotspur
5' Heung-Min Son 42' Moussa Sissoko 65' Giovani Lo Celso 90' Harry Kane
Manchester City
87' Ruben Dias 88' Ferran Torres
2:0
Obejrzyj wideo Ukryj wideo

W doliczonym czasie jeszcze jedno nieudane uderzenie obok bramki Tottenhamu Hotspur. Przymierzyć w okienko nie udało się Joao Cancelo. Gospodarze odnieśli zwycięstwo 2:0 dzięki uderzeniom do bramki Heung-Min Sona oraz Giovanniego Lo Celso. Im dłużej trwała konfrontacja, tym mniej do powiedzenia mieli podopieczni Pepa Guardioli.

Doliczone trzy minuty.

Żółtą kartkę otrzymał Harry Kane za spóźniony wślizg.

Żółtą kartkę otrzymał Ferran Torres za kolejne ostre przewinienie.

Żółtą kartkę otrzymał Ruben Dias za faul na Harrym Kanie.

Eric Dier interweniował z dużym wyczuciem w pobliżu własnego pola karnego. Futbolówka została wyekspediowana jak najdalej potrafił i Manchester City musiał rozpocząć budowanie ataku pozycyjnego praktycznie od początku.

Manchester City wymienia podania na połowie przeciwnika, a podopieczni Jose Mourinho ustawili dwie szczelne linie defensywne i nie pozwalają przyjezdnym na zagrożenie Hugo Llorisowi. Na dodatek otwierają się wolne przestrzenie, które będąca na prowadzeniu drużyna może wykorzystać do strzelenia gola.

Tottenham Hotspur. Schodzi: Toby Alderweireld. Wchodzi: Joe Rodon.

Jakby mniej animuszu po stronie Manchesteru City. Przeprowadził już sporo ataków w tym meczu, a wszystkie okazały się nieskuteczne. Pep Guardiola próbuje jeszcze zmobilizować swoich podopiecznych, ale potrzeba im jak najszybciej gola kontaktowego.

Możliwość powiększenia przewagi Tottenhamu Hotspur uderzeniem z rzutu wolnego. Piłkę ustawił sobie Eric Dier, jednak swoim uderzeniem nie przymierzył w bramkę Edersona. W efekcie gospodarze zyskali wyłącznie odrobinę czasu, który przybliża ich do zwycięstwa na miarę lidera Premier League.

Bramkarz gospodarzy ustawił swoich kompanów z defensywy przed stałym fragmentem gry. Ci zareagowali odpowiednio, w dobrym momencie i wyekspediowali piłkę po dośrodkowaniu.

Na nic zdadzą się protesty w tej sytuacji. Mike Dean słusznie przerwał grę po zagraniu ręką. Manchester City spieszy się i takie pauzy nie służą mu, ale po dwóch straconych golach może mieć pretensje przede wszystkim do siebie.

Gol! Strzelił Giovani Lo Celso. Asystował mu Harry Kane. 

Rewelacyjna zmiana przeprowadzona przez Jose Mourinho. Menedżer Tottenhamu Hotspur pewnie w duchu triumfuje, ponieważ wprowadzony przez niego z ławki rezerwowych Giovanni Lo Celso opanował futbolówkę po podaniu Harry'ego Kane'a i zdołał oddać uderzenie w sytuacji sam na sam obok Edersona do siatki.

Ekipa miejscowa znalazła się z futbolówką blisko pola karnego przeciwnika. Tylko jednak przez moment zanosiło się na to, że stworzy niebezpieczną sytuację podbramkową.

Nie będzie jedenastki.

Zablokowana próba przedostania się w pole karne Obywateli. Przyjezdni napędzani przez Pepa Guardiolę zorganizowali się ochoczo do kontrataku, żeby wykorzystać wolne przestrzenie na połowie Tottenhamu Hotspur. Ta sztuka nie udała się, ale może jeszcze być rzut karny za zagranie ręką Moussy Sissoko.

Kevin De Bruyne przeprowadził rajd w pole karne przeciwnika. Nie znalazł tam miejsca do oddania uderzenia, a próba dośrodkowania została przyblokowana. Koncentracja defensora Tottenhamu Hotspur i Gabriel Jesus nie doczekał się dokładnego dogrania ze strony reprezentanta Belgii.

Pojawiają się uderzenia na bramkę Hugo Llorisa. Reprezentant Francji ma co robić, ponieważ poskromił futbolówkę po próbach Kevina De Bruyne oraz Rodriego Hernandeza. Sunęła ona anemicznie po murawie i nie mogła zaskoczyć tak uznanego specjalistę jak golkiper Tottenhamu Hotspur.

Spokojnie po przerwie. Manchester City ma piłkę generalnie w swoim posiadaniu, ale przedostanie się przez ciasno ustawionych w obronie podopiecznych Jose Mourinho nie jest takim banalnym zadaniem. Ponadto gospodarze momentami podchodzą wysokim pressingiem.

Rozpoczęła się druga połowa spotkania i to pewnie bezdyskusyjne, że goście poszukają w niej wyrównania. Tottenham Hotspur ma gola zaliczki i pytanie, czy będzie potrafił zarządzać rezultatem równie skutecznie jak w pierwszej części.

Pierwsza połowa dla gospodarzy.

 

Czy Manchester City wyrówna po przerwie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Tottenham Hotspur nie potrzebował dużo czasu na strzelenie gola wicemistrzowi Anglii. Heung-Min Son wykorzystał podanie Tanguya Ndombele z głębi pola. Później piłka lądowała jeszcze w bramkach, ale trafienia Harry'ego Kane'a oraz Aymerica Laporte'a nie zostały uznane, dlatego po 45 minutach rywalizacji w Londynie jest 1:0.

Doliczone dwie minuty.

Żółtą kartkę otrzymał Moussa Sissoko za ostre przewinienie.

Futbolówka znalazła się w polu karnym Tottenhamu Hotspur pod nogami Gabriela Jesusa. Potężne uderzenie Brazylijczyka ponad poprzeczką w bramce Hugo Llorisa. Pogubili się gospodarze, jednak bez poważnych dla nich konsekwencji.

Nieciekawe ostatnie minuty konfrontacji. Ani gospodarzom, ani przyjezdnym nie udało się wykreować sytuacji podbramkowych. Pewnie Manchester City poszuka jeszcze możliwości poprawienia rezultatu zanim Mike Dean zdecyduje się na zakończenie pierwszej połowy.

Aymeric Laporte przesadził, kiedy próbował odebrać futbolówkę przeciwnikowi. Gwizdek sędziego i futbolówka przyznana gospodarzom, których coraz mniej minut dzieli od zejścia na przerwę do szatni z prowadzeniem.

Jose Mourinho podszedł do linii bocznej boiska. Nie zamierza czekać na przerwę i już przekazał pewne uwagi swoim podopiecznym. Tottenham Hotspur dostał już poważne ostrzeżenie w postaci nieuznanego gola przeciwnika. Nie może pozwalać przeciwnikom na takie swobodne poczynania w jego polu karnym.

Dwa kwadranse rywalizacji za drużynami. Na razie jedno trafienie uznane i dwa nieuznane. Zgodnie z przepisami przymierzył do bramki Heung-Min Son, natomiast radość Harry'ego Kane'a oraz Aymerica Laporte'a nie potrwała za długo.

Manchester City umieścił piłkę w bramce Tottenhamu Hotspur, ale trafienie zostało anulowane. Przed uderzeniem Aymerica Laporte'a było zagranie ręką asystującego Gabriela Jesusa. Mike Dean oglądał powtórki.

Można było zobaczyć zawodników z Londynu w rozegraniu piłki, z czego zrezygnowali we wcześniejszym fragmencie spotkania. Tottenham Hotspur jednak daleko od bramki strzeżonej przez Edersona.

Przewinienie Rubena Diasa na Harrym Kane'ie. Pep Guardiola nie wygląda na zachwyconego gwizdkiem Mike'a Deana, ale ponadto również niską częstotliwością sytuacji podbramkowych stwarzanych przez jego podopiecznych.

Manchester City wziął na swoje barki odpowiedzialność za prowadzenie gry. Gospodarze są rozsądnie ustawieni w pobliżu bramki Hugo Llorisa i czekają na możliwość przeprowadzenia kolejnego niebezpiecznego ataku po przechwyceniu futbolówki.

Korner dla Manchesteru City. Dyskutowali nad jego rozegraniem przyjezdni. Wreszcie dośrodkowanie, które odrobinę nieudolnie wybite spadło pod nogami jednego z podopiecznych Pepa Guardioli. Uderzenie z dystansu zostało zablokowane, a całe zamieszanie podsumowane spalonym.

Piłka po raz drugi w bramce Manchesteru City, ale nie ma mowy o uznaniu gola z powodu spalonego Harry'ego Kane'a w momencie podania Heung-Min Sona. Wyglądało to wszystko urzekająco, ale zabrakło odrobiny dokładności przy ostatnim podaniu do kapitana reprezentacji Anglii.

Manchester City próbował już żwawo doprowadzić do remisu. Raz zakotłowało się w pobliżu bramki Hugo Llorisa, a tam blokowane były uderzenia z bliska Gabriela Jesusa oraz Kevina De Bruyne. Nie minęło dużo czasu i Ferran Torres domagał się podyktowania jedenastki dla gości, ale Mike Dean zinterpretował sytuację stykową kompletnie inaczej.

Heung Min-Son dał swoim strzałem prowadzenie gospodarzom.

 

   

Piłkarze na początku meczu nie potrzebowali dużo czasu na zapoznanie się ze swoimi możliwościami, zbadanie formy dnia przeciwnika oraz przeczytanie pomysłu na grę. Tottenham Hotspur po niespełna pięciu minutach cieszył się z objęcia prowadzenia.

Gol! Strzelił Heung-Min Son. Asystował mu Tanguy Ndombele. 

Tottenham Hotspur na prowadzeniu. Trzeba było poczekać przez niespełna pięć minut na pierwszego gola. Heung Min-Son wybiegł sam na sam z Edersonem i uderzeniem oddanym w odpowiednim momencie posłał futbolówkę między nogami golkipera do siatki. Po przechwyceniu piłki gospodarze przeprowadzili ekspresowy atak, a Koreańczyka uruchomił miękkim podaniem z głębi pola Tanguy Ndombele.

 

Tottenham Hotspur w białych koszulkach i getrach oraz w granatowych spodenkach. Ferran Torres oddał premierowe uderzenie z dystansu prosto w dobrze ustawionego Hugo Llorisa, a jego drużyna wybiegła na boisko w ciemnych strojach.

Początek konfrontacji w Londynie. Po uczestnikach europejskich pucharów z wysokimi aspiracjami można spodziewać się atrakcyjnego widowiska. Tottenham Hotspur oraz Manchester City w akcji.

Za moment początek meczu.

 

Ostatnie przygotowania do meczu.

 

Sędzia: Mike Dean

W takich okolicznościach Manchester City podzielił się punktami z Liverpool FC.

 

Manchester City zremisował w poprzednim meczu w Premier League.

 

 

W poprzednim meczu w Premier League piłkarze Manchesteru City rywalizowali z Liverpool FC i zremisowali 1:1. Prowadził mistrz Anglii dzięki uderzeniu Mohameda Salaha z rzutu karnego. Wyrównał Gabriel Jesus, a możliwości zdobycia przewagi dla Obywateli nie wykorzystał Kevin De Bruyne, który nie wykorzystał rzutu karnego.

Manchester City rozegrał dotąd siedem meczów w Premier League i wywalczył w nich 12 punktów. Bilans uczestnika Ligi Mistrzów to trzy zwycięstwa, trzy remisy oraz jedna porażka. W przerwie reprezentacyjnej zamykał on górną połowę tabeli na angielskim podwórku.

Jose Mourinho gotowy na duże wyzwanie.

 

W poprzednim meczu w Premier League podopieczni Jose Mourinho odnieśli zwycięstwo 1:0 z West Bromwich Albion. Zapewnił je swoim uderzeniem w 88. minucie Harry Kane po podaniu Matta Doherty'ego.

Tottenham wygrał poprzednie spotkanie z West Bromwich Albion.

 

Tottenham Hotspur będzie dysponować atutem własnego boiska. Stołeczna drużyna może powiększyć pięciopunktową przewagę w tabeli nad Manchesterem City. Dotąd podopieczni Jose Mourinho pięć meczów wygrali, dwa zremisowali i ponieśli jedną porażkę.

Dużym wydarzeniem w kolejce Premier League po przerwie reprezentacyjnej jest konfrontacja Tottenhamu Hotspur z Manchesterem City. Dotąd w tabeli wyżej znajduje się drużyna z Londynu prowadzona przez Jose Mourinho.

>
Zobacz również