Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis
Wisła Płock
37' Damian Michalski
Śląsk Wrocław
71' Robert Pich 85' Israel Puerto 86' Przemysław Płacheta
1:2

Śląsk Wrocław zagwarantował sobie awans do grupy mistrzowskiej w PKO Ekstraklasie. Przyjezdni grali źle przez większą część spotkania, ale zachowali więcej energii na finisz. Trafienia Roberta Picha oraz Przemysława Płachety pozwoliły odwrócić wynik 0:1 na 2:1 i zwyciężyć. Wisła Płock wystąpi w grupie spadkowej.

Doliczone cztery minuty do podstawowego czasu.

Przemysław Płacheta zapewnił prowadzenie gościom!

 

   

Gol! Strzelił Przemysław Płacheta. Asystował mu Robert Pich. 

Śląsk Wrocław odwrócił wynik. Pościg przyjezdnych zakończy się prawdopodobnie pełnym powodzeniem. Przemysław Płacheta znalazł się sam w polu karnym Wisły Płock i miał tam czas na oddanie uderzenia z kilkunastu metrów po wrzutce najważniejszego zawodnika spotkania Roberta Picha.

 

Żółtą kartkę otrzymał Israel Puerto za wślizg w nogi Dominika Furmana.

Erik Exposito przed szansą na rozstrzygnięcie konfrontacji uderzeniem zza pola karnego. Niezła próba, po której futbolówka zmierzała w narożnik bramki. Napastnik Śląska Wrocław nie ma jednak szczęścia do Krzysztofa Kamińskiego, który popisał się robinsonadą.

Pozostało kilkanaście minut na rozstrzygnęcie rywalizacji. Mało wskazywało na zmianę wyniku w drugiej połowie, a jednak Śląsk Wrocław przeprowadził zgrabny atak, po którym ma szansę na zdobycie nawet kompletu punktów.

Robert Pich odrobił stratę do przeciwnika!

 

   

Gol! Strzelił Robert Pich. Asystował mu Michał Chrapek. 

Zmiennik okazuje się asem z rękawa szkoleniowca Śląska Wrocław. Zgrabna akcja przeprowadzona przez przyjezdnych została podsumowana uderzeniem z centrum pola karnego w okienko. Robert Pich nie dał szans na wykonanie interwencji Krzysztofowi Kamińskiemu. Remis w Płocku!

Piłkarze nie tworzą atrakcyjnego widowiska w drugiej połowie. O ile pierwsza zasłużyła na ciepłe słowo od prawdziwych koneserów PKO Ekstraklasy, to po przerwie żadna sytuacja podbramkowa nie wymaga wspominania.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Messi odpoczął. Wraca w wielkiej formie

Trenerzy musieli zareagować zmianami na problemy mięśniowe swoich podopiecznych. Torgil Gjertsen oraz Filip Marković odczuli w swoich nogach trudy intensywnego grania we wznowionej PKO Ekstraklasie.

Vitezslav Lavicka ma twardy orzech do zgryzienia.

 

   

Na zakończenie kwadransa po przerwie dwa dośrodkowania. Na początek Dominik Furman trafił w broniącego przeciwnika z rzutu wolnego, a na koniec Angel Garcia wykonał podanie w rękawice Matusa Putnockiego.

Tomasz Musiał wypatrzył rykoszet i przyznał Śląskowi Wrocław korner. Zbyt płaskie dośrodkowanie spod chorągiewki nie sprawiło problemu zawodnikom broniącym. Kolejne rozczarowanie w obozie gości.

Michał Chrapek obudził wrocławian. Właśnie ten pomocnik oddaje najwięcej uderzeń w kierunku bramki Krzysztofa Kamińskiego. Futbolówka przeturlała się nieznacznie obok słupka. Spoglądali na nią z niepokojem gospodarze.

Śląsk Wrocław nie zaprezentował wiele ciekawego po powrocie z szatni na boisko, a kolejnej szansy na porozmawianie ze sobą i ze szkoleniowcem już nie będzie. Wisła Płock rozstawiona rozsądnie na własnej połowie i nie pozwala przeciwnikom na zagrożenie Krzysztofowi Kamińskiemu.

Dino Stiglec rozpędził się na prawej stronie boiska. Wywalczony przez niego wrzut z autu zakończył się zagraniem do Przemysława Płachety, którego w ciasne kleszcze wzięli twardo broniący podopieczni Radosława Sobolewskiego.

Druga połowa rozpoczęła się niecelnym uderzeniem z rzutu wolnego Dominika Furmana. Pomocnik Wisły Płock nie przymierzył jeszcze ze stojącej piłki w lustro bramki Matusa Putnockiego, choć miał już kilka szans wskutek nierozsącnych fauli przyjezdnych.

Rywalizacja wznowiona. Trenerzy na razie postanowili nie mieszać w jedenastkach wybranych przed spotkaniem.

Niebawem rozpocznie się druga połowa.

Śląsk Wrocław musi naprawić swoją grę w drugiej połowie.

 

Wisła Płock zdobyła zaliczkę gola w pierwszych 45 minutach.

 

Czy Śląsk Wrocław wyrówna po przerwie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

ZOBACZ WIDEO: Znany specjalista ostro o powrocie kibiców na stadiony. "Może nas czekać ogromny wzrost zachorowań"

Przerwa. Wisła Płock prowadzi po 45 minutach 1:0. Jedyne uderzenie do siatki oddał Damian Michalski i dzięki niemu Nafciarze zanoszą do szatni zaliczkę. Można nazwać ją sprawiedliwą, ponieważ gospodarze mieli odrobinę więcej sytuacji podbramkowych.

Erik Exposito pokazał się w pobliżu bramki Wisły Płock i próbował jeszcze przed zejściem na przerwę do szatni odpowiedzieć gospodarzom. Jego uderzenie poskromił na linii bramkowej Krzysztof Kamiński. Premierowa tak składna akcja zespołu z województwa dolnośląskiego.

Damian Michalski zapewnił zaliczkę gospodarzom.

 

   

Gol! Strzelił Damian Michalski. 

Wisła Płock objęła prowadzenie. Od początku spotkania było gorąco po stałych fragmentach gry i właśnie po wstrzeleniu Dominika Furmana z rzutu wolnego futbolówka znalazła się w sieci. Pogubili się przyjezdni i Damian Michalski oddał sytuacyjne uderzenie pod poprzeczkę!

 

Mieliśmy już kilka sytuacji podbramkowych, ale wynik nie zmienia się. Pod bramką Śląska Wrocław pojedynki z Matusem Putnockim przegrali Alan Uruga oraz Piotr Tomasik, a po przeciwnej stronie boiska Michał Chrapek nie poradził sobie w sytuacji sam na sam z Krzysztofem Kamińskim.

Kolejne zagranie Dominika Furmana. Tym razem dośodkowanie w kierunku Torgila Gjertsena, które zostało poskromione przez zawodników w ciemnozielonych strojach.

Szansa na precyzyjny strzał z rzutu wolnego dla Dominika Furmana. Faulowany blisko pola karnego Śląska Wrocław był Alan Uryga. Uderzenie ze stałego fragmentu gry nie było idealne i futbolówka ugrzęzła z murze ustawionym przez Matusa Putnockiego.

Michał Chrapek i tak niebezpiecznie jeszcze nie było pod bramką Wisły Płock! Tym razem Krzysztof Kamiński pokazał, że nie zamierza w tym spotkaniu być jedynie tłem dla Matusa Putnockiego. W sytuacji sam na sam okazał się lepszy od pomocnika Śląska Wrocław.

ZOBACZ WIDEO: Zrobimy sobie w Polsce "drugie Bergamo"? "We Włoszech wszystko zaczęło się od meczu piłki nożnej!"

Śląsk Wrocław nie odpowiedział gospodarzom równie niebezpieczną sytacją podbramkową. Przyjezdni wywalczyli korner, jednak dośrodkowanie zostało powstrzymane przez obrońców ustawionych pieczołowicie przez Krzysztofa Kamińskiego.

Ogromna szansa na objęcie prowadzenia! Po raz drugi tego popołudnia Matus Putnocky musiał ratować przyjezdnych. Tym razem rutyniarz poradził sobie z uderzeniem Piotra Tomasika, który nie potrafił wykończyć z kilkunastu metrów podania Torgila Gjertsena!

Cillian Sheridan wybiegł do podania, które ominęło niedostatecznie skoncentrowanego Israela Puerto. Błąd kompana z defensywy naprawił Matus Putnocky, który spowolił rajd napastnika Wisły Płock. Późniejsza wrzucka Sheridana była już prosto na głowę przeciwnika.

Drużyny stworzyły niebezpieczeństwo po wrzutkach ze stałych fragmentów gry. Poza tym mają problem z przeprowadzeniem składnego ataku zakończonego celnym uderzeniem. Na takie konkrety trzeba najwyraźniej poczekać.

Przyjezdni byli schowani w początkowych minutach rywalizacji, ale po przetrwaniu naporu podopiecznych Radosława Sobolewskiego zaczynają również prezentować, co potrafią w ofensywie.

Po faulu Dominika Furmana na Krzysztofie Mączyńskim przyjezdni mieli szansę na zagrożenie Krzysztofowi Kamińskiemu po wrzutce z rzutu wolnego. Zakotłowało się blisko bramki Wisły Płock, jednak żadnemu z przyjezdnych nie udało się oddać uderzenia.

Początek spotkania z delikatnym wskazaniem na zespół z Mazowsza. Wisła Płock kilkakrotnie zameldowała się na obrzeżach pola karnego przeciwnika, a nawet stworzyła jedną dogodną sytuację podbramkową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.

Nafciarze wywalczyli premierowy korner. Podopieczni Radosława Sobolewskiego potrafią niebezpiecznie wykonać stały fragment gry. Na potwierdzenie po dośrodkowaniu Dominika Furmana zrobiło się zamieszanie i w nim uderzenie Alana Urygi z trudem powstrzymał Matus Putnocky.

Wisła Płock w niebieskich strojach z białymi akcentami. Z kolei Śląsk Wrocław na zielono z białymi wstawkami. Premierowa akcja zespołu z województwa mazowieckiego zakończyła się fiaskiem.

Pierwszy gwizdek w Płocku. Piłkarze musieli trochę poczekać na możliwość rozpoczęcia rywalizacji. Od środka Śląsk Wrocław.

Czy Wisła Płock wygra mecz ze Śląskiem Wrocław?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

ZOBACZ WIDEO: Krzysztof Simon nie wierzy w reżim sanitarny na stadionach. "Życzę powodzenia temu, kto będzie miał nad tym zapanować"

Radosław Sobolewski potwierdza gotowość swojego napastnika wystawieniem go w podstawowym składzie.

 

W Płocku rozpoczęła się już rozgrzewka obu drużyn. Wisła zremisowała w weekend 2:2 z Jagiellonią Białystok, a to kosztowne rozstrzygnięcie w kontekście walki o grupę mistrzowską. W górnej połowie tabeli znajduje się Śląsk Wrocław, ale jego porażka 1:2 z Arką Gdynia również była rozczarowaniem.

Ustawienie zespołu z Wrocławia.

 

Drużyna wybrana przez trenera Radosława Sobolewskiego.

 

Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków)

Przeciwnikiem Wisły Płock w 29. kolejce PKO Ekstraklasy będzie Śląsk Wrocław. Oba kluby jeszcze nie zwyciężyły i wzbogaciły się o zaledwie punkt po restarcie ligi. W weekend obie drużyny nie potrafiły spożytkować prowadzenia.

>
Zobacz również
    Dyscyplina Piłka nożna
    Rozgrywki PKO Ekstraklasa
    Lokalizacja Płock
    Grupa 29. kolejka
    Stadion Stadion im. Kazimierza Górskiego w Płocku
    Sędzia Tomasz Musiał
    Data i godzina 10 Czerwca 2020, 18:00
    Zobacz również