Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis
Manchester United
7' Anthony Martial 44' Anthony Martial 67' Luke Shaw 74' Anthony Martial
3:0

Tak dobiegła końca konfrontacja na Old Trafford. Można oficjalnie zapisać do piłkarskich ksiąg, że Manchester United wygrał 3:0 z Sheffield United, a jego seria meczów bez porażki została przedłużona do 13. Konfrontacja bez historii. Triumfuje lepsza wizualnie, statystycznie ekipa.

Doliczone trzy minuty.

Przyglądamy się już ostatnim atakom w generalnie jednostronnym spotkaniu. Rezultat absolutnie jest odbiciem boiskowej rzeczywistości. Tak jak w rundzie jesiennej Manchester United strzelił trzy gole Sheffield United, ale tym razem nie doczekał się jakiejkolwiek odpowiedzi.

David de Gea zatrudniony uderzeniem z dystansu, ale tak banalnym i przewidywalnym, że nie mogło dojść do kapitulacji doświadczonego bramkarza Manchesteru United.

Ole Gunnar Solskjaer przygotowuje się do wprowadzenia pięciu zmienników i to jednocześnie. Wcześniej legendarny napastnik nie miał zamiaru mieszać w dobrze funkcjonującym mechaniźmie.

Gracz spotkania - wybór jest prosty!

 

   

Gol! Strzelił Anthony Martial. Asystował mu Marcus Rashford. 

Kibice, którzy spodziewali się w drugiej połowie zobaczyć hat-tricka Anthony'ego Martiala, mieli rację. Piłka po raz trzeci w bramce strzeżonej, bez powodzenia, przez Simona Moore'a. Ponownie podawał Marcus Rashford, a bohater spotkania ma odpowiednio skalibrowany celownik. Ładna kombinacja zespołu z Old Trafford, w której warto wyróżnić jeszcze Bruno Fernandesa.

Krótka przerwa w grze zgodna z regulaminem Premier League. Ostatnia szansa na konwersację zawodników Sheffield United ze swoim szkoleniowcem. Z zaciekawieniem nasłuchiwali, czy menedżer ma jakiegoś asa w rękawie na ostatnie kilkanaście minut rywalizacji.

Sander Berge przyspieszył. Często widać tego zawodnika. Przed momentem pojedynkował się z Masonem Greenwoodem i pewnie liczył na lepszy finał tego starcia.

Żółtą kartkę otrzymał Luke Shaw za przewinienie na Johnie Flecku.

Paul Pogba popisał się indywidualnym atakiem i tylko wykończenia w nim zabrakło. Francuz rozprawił się kolejno z Sanderem Berge, następnie z Philem Jagielką, ale futbolówka zaplątała się pod jego nogami. Nadbiegł jeszcze Anthony Martial, ale nie ma hat-tricka napastnika Manchesteru United.

Godzina rywalizacji w Manchesterze za zawodnikami. Podstawowym zadaniem dla gospodarzy jest utrzymanie koncentracji do końcowego gwizdka. Jeżeli będą grać tak jak dotychczas, to David de Gea zejdzie do szatni z czystym kontem.

 

   

Piłka przetoczyła się nieznacznie obok słupka w bramce Sheffield United, a odrobinę szkoda, ponieważ akcja zawodników z Manchesteru mogła się podobać. Gospodarze mieli jeszcze korner, choć futbolówki dotknął jako ostatni Marcus Rashford.

Wymiana podań z udziałem najbardziej wysuniętego zawodnika Sheffield United. Napastnik już szykował się do zatrudnienia swoim strzałem bramkarza - Davida de Geę, a najlepiej pokonanie go, ale interweniował defensor.

Manchester United spokojnie na początku drugiej części. Przynajmniej w porównaniu ze swoim nastawieniem z początkowych minut meczu. Dopiero teraz premierowy atak gospodarzy po przerwie. Aaron Wan-Bissaka strzelił w plecy Phila Jagielki po akcji stworzonej przez Marcusa Rashforda oraz Paula Pogbę.

David de Gea nie jest najbardziej zapracowanym uczestnikiem spotkania. Zaangażował go zmiennik Oliver McBurnie swoim dośrodkowaniem. Nierozgrzany Hiszpan nie pozwolił sobie na pomyłkę na przedpolu.

Lys Mousset doznał urazu w pierwszej połowie i nie był w stanie powrócić na boisko po przerwie. Szkoleniowiec wolał wprowadzić zdrowego w stu procentach zawodnika. W sumie dwie roszady personalne w Sheffield United.

Druga połowa i pytanie, czy Manchester United będzie w stanie kontrolować wydarzenia w stu procentach. Może Sheffield United znalazło plan w przerwie na przezwyciężenie niemocy strzeleckiej po restarcie Premier League.

Czy Anthony Martial skompletuje hat-tricka?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Pierwsza połowa za nami i nie była to część meczu specjalnie barwna i obfitująca w zwroty akcji. Manchester United zmierza po kolejne zwycięstwo, prowadzi 2:0 po strzałach Anthony'ego Martiala, ale wypada pamiętać, że w rundzie jesiennej kluby stworzył rollercoaster i jeszcze może być interesująco.

Doliczone trzy minuty.

Gol! Strzelił Anthony Martial. Asystował mu Aaron Wan-Bissaka. 

Pułapka zastawiona na Sheffield United zadziałała. Gospodarze zaprosili przeciwnika do odważniejszego grania, a następnie skarcili ich za brawurę. Anthony Martial wyrasta na najważniejszego zawodnika spotkania. Już drugie trafienie napastnika Manchesteru United. Podobna akcja bramkowa, ale tym razem w roli asystenta Aaron Wan-Bissaka, a nie Marcus Rashford.

 

Ostatnie ataki w pierwszej połowie. Odrobinę zmieniła się optyka tego spotkania, ponieważ Manchester United ma mniej do powiedzenia w ofensywie w kwadransie poprzedzającym przerwę, a Sheffield United doszedł do głosu. Może to jednak wyłącznie pułapka na przyjezdnych.

Lys Mousset usiadł na boisku i zasygnalizował, że doznał urazu. Piłkarz Sheffield United zamierza pozostać na murawie do końca pierwszej połowy, a w przerwie sztab szkoleniowy zdecyduje o ewentualnym przeprowadzeniu zmiany. Ofensywa przyjezdnych nie wygląda dobrze, a może doznać dodatkowego osłabienia.

Przyjezdni, po długim czasie nieobecności, zagościli w pobliżu pola karnego Manchesteru United. Akcja konstruowana była przez Johna Flecka oraz Lysa Mousseta. Łupem Sheffield United okazał się korner, a stałe fragmenty gry to niezła broń zespołu.

Anthony Martial sprawdził się w konfrontacji z Philem Jagielką. Drybling autora dotychczas jedynego gola trwał odrobinę za długo i w tym czasie na pomoc doświadczonemu defensorowi Sheffield United nadbiegł George Baldock.

Gospodarze wymieniają podania od prawej do lewej strony boiska i szukają sposobu na kolejne rozmontowanie defensywy Sheffield United.

Nie zmienia się zasadniczo sytuacja na boisku. Raz po raz można wspominać o próbach ataku Manchesteru United, natomiast Sheffield United w roli aż nadto wyczekującej. Goście już dostali po nosach od Anthony'ego Martiala, a mogli stracić kolejnego gola.

Trzeci rzut rożny Manchesteru United, który niechętnie schodzi z połowy należącej do przeciwnika. Harry Maguire przesadził z agresją, a chciał dotrzeć do piłki po dośrodkowaniu. Trzeba to jednak zrobić zgodnie z przepisami.

Viktor Lindelof chciał oddać strzał po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Po chwili kolejna próba wyraźnie przeważających podopiecznych Ole Gunnara Solskjaera, jednak Marcus Rashford nie trafił idealnie w piłkę na zakończenie akcji z udziałem Bruno Fernandesa oraz Paula Pogby.

Simon Moore jakby składał się w zwolnionym tempie do swojej interwencji, ale pokazał ewentualnym niedowiarkom, że wszystko jest wyliczone co do ułamka sekundy. Powstrzymane uderzenie Bruno Fernandesa, który wcześniej zgrabnie wymienił podania przed polem karnym.

Przekombinowali w swoim ataku gospodarze, a powinni pokusić się o podwojenie prowadzenia. Ponownie przez defensywę Sheffield United przebijali się Marcus Rashford oraz Anthony Martial, jednak o jedno podanie za daleko i wmieszał się w to Jack Robinson.

Nie ustają ataki Manchesteru United, który szybko dobrał się do skóry przeciwnika, ale jednym golem nie zaspokoił swojego apetytu na atakowanie. Jack Robinson z trudem powstrzymał atak Marcusa Rashforda.

Anthony Martial dał prowadzenie gospodarzom!

 

   

Gol! Strzelił Anthony Martial. Asystował mu Marcus Rashford. 

Nie trzeba było długo czekać na pierwszego gola. Zupełnie inaczej niż w poprzednim meczu z Tottenhamem Hotspur drużyna Ole Gunnara Solskjaera szybko przeprowadziła skuteczny atak. Simon Moore nie zareagował na uderzenie z bliska Anthony'ego Martiala po rozegraniu Marcusa Rashforda oraz Aarona Wana-Bissaki.

Phil Jagielka interweniował z wyczuciem w konfrontacji z Masonem Greenwoodem, któremu zamarzyło się wykorzystanie banalnego błędu zawodników Sheffield United w czasie wyprowadzenia piłki. Phil Jagielka naprawił błąd Endy Stevensa.

Gospodarze ruszają do ataku na przeciwnika w tradycyjnych czerwonych strojach. Gracze Sheffield United przebrali się przed meczem w szatni w białe trykoty.

Początek konfrontacji w Manchesterze. Między drużynami jest w tabeli niewielka różnica, więc publiczność przed telewizorami spodziewa się zaciętego pojedynku.

Tak trenowali piłkarze z Manchesteru.

 

Sędzia: Anthony Taylor

Sheffield United jeszcze nie zwyciężył po restarcie Premier League. Po bezbramkowym remisie z Aston Villą poniósł bolesną porażkę 0:3 z Newcastle United. W środę ponownie będzie rywalizować na wyjeździe.

Po restarcie Premier League drużyna z Manchesteru zremisowała 1:1 z Tottenhamem Hotspur. Jako pierwsza straciła gola, ale potrafiła później zajść za skórę swojemu byłemu menedżerowi Jose Mourinho i doprowadzić do kompromisowego wyniku.

Konfrontacja w rundzie jesiennej w Sheffield dostarczyła publiczności dużo wrażeń. Jedna z rewelacji sezonu prowadziła 2:0, później straciła trzy gole z rzędu, ale powiedziała ostatnie słowo w sprawie wyniku i zremisowała 3:3.

Trener zespołu z Sheffield wspomina poprzedni mecz z rywalem z Manchesteru.

 

Sheffield United znajduje się na ósmym miejscu w tabeli Premier League. Do najbliższego przeciwnika z Manchsteru traci dwa punkty i wyprzedzi go w razie niespodziewanego zwycięstwa na Old Trafford.

Przygotowania Manchesteru United do meczu.

 

Zespół Ole Gunnara Solskjaera jest na piątym miejscu w tabeli Premier League. Do drużyn będących na lokatach premiowanych awansem do Ligi Mistrzów traci pięć punktów, a musi uważać na atak między innymi Sheffield United.

Manchester United jest niepokonany od 12 meczów. Passa zespołu z Old Trafford rozpoczęła się w pojedynku Pucharu Anglii z Tranmere Rovers. Później zwyżka formy przełożyła się na wyniki w Premier League i w Lidze Europy.

>
Zobacz również