Reprezentacja Polski kobiet pod wodzą Arne Senstada zakończyła przygotowania do pierwszego meczu eliminacyjnego do Mistrzostw Świata 2025 piłkarek ręcznych. Biało-Czerwone rozpoczną walkę o mundial w Koszalinie i wiedzą już, jak zagrać, by wyjść z tego pojedynku zwycięsko.
- Musimy zagrać bardzo mocno w obronie. Chcemy zagrać jak najlepiej i wygrać oba spotkania. Wiemy, że występujemy w roli faworytek, ale Macedonki na pewno nie poddadzą się i też dadzą z siebie wszystko. Kiedy gramy w Polsce, kibice zawsze są naszym ósmym zawodnikiem. W Koszalinie, przy pełnych trybunach, też będziemy czuły wsparcie i bardzo się z tego cieszę - powiedziała Adrianna Płaczek.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: "Nie płacz, kochana". Podolski spełnił marzenie młodej fanki
Zespół ma świadomość atutów przeciwniczek, ale również ich słabych stron. - Analizowaliśmy już grę Macedonek i wiemy, że wyróżnia ich dobra współpraca z kołem. To dobry zespół, który nawet podczas ostatniego EURO momentami grał jak równy z równym, dlatego nie możemy zlekceważyć naszych rywalek. Macedonki czasem mają jednak problem z szybkim powrotem do obrony i będziemy chciały to wykorzystać - dodała Aleksandra Olek.
- W meczach z Macedonią musimy zagrać swoją piłkę ręczną i od początku meczu w Koszalinie narzucić swój styl gry. Podczas niedawnych mistrzostw Europy rywalki pokazały, że potrafią grać dobrze i mają kilka zawodniczek, które grają w dobrych klubach. Jestem jednak przekonana, że jeśli zagramy na swoim poziomie, stać nas na dobry wynik w całym dwumeczu - nie ma wątpliwości Paulina Uścinowicz.
Na co Polki muszą jeszcze uważać w eliminacjach do mistrzostw świata? - Macedonki mają zarówno dobry rzut z dystansu, jak i potrafią dograć do szóstego metra. Jesteśmy na to przygotowane - oceniła Paulina Wdowiak. I zaznaczyła: - Nie było dużo czasu na treningi, ale pracowałyśmy, żeby być w dobrej formie, a zwycięstwa były nasze.
Pierwsze spotkanie z Macedonią Północną odbędzie się w środę 9 kwietnia o godzinie 20:30 w Koszalinie, a do rewanżu dojdzie trzy dni później na terenie rywalek - w Bitoli.