W maju oficjalnie dobiegnie końca rywalizacja w Orlen Superlidze kobiet w sezonie 2024/25. W rywalizacji czołowych ekip wciąż jedynie nie jest jasne, kto zostanie mistrzem Polski, choć wszystko wskazuje na KGHM MKS Zagłębie Lubin.
O 4. miejsce wciąż walczą Energa Start Elbląg i MKS URBIS Gniezno, lecz pierwsza z drużyn jest w komfortowej sytuacji. Jasne było, że kluczowy będzie bezpośredni mecz zaplanowany na sobotę, 3 maja.
Po pierwszej połowie tej potyczki powody do zadowolenia miały szczypiornistki z Elbląga. Wszystko z uwagi na to, że wypracowały one trzybramkową przewagę (16:13), z którą zeszły do szatni.
Ostatecznie jednak zespół gości w tym spotkaniu nie był w stanie utrzymać wywalczonej przewagi do końca. W drugiej połowie padł identyczny wynik, co w pierwszej, lecz na korzyść gnieźnianek.
W efekcie po remisie 29:29 doszło do rzutów karnych. Wówczas MKS poszedł za ciosem, zdobywając trzy trafienia przy jednym Startu. Tym samym zespół z Gniezna zwyciężył i nadal może przeskoczyć w tabeli ekipę z Elbląga, ale patrząc na terminarz, potrzebowałby cudu w starciu z PGE MKS FunFloor Lublin.
MKS URBIS Gniezno - Energa Start Elbląg 29:29, k. 3:1 (13:16)
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Co za wyczyn. I to w wieku 82 lat!