Dmytro Hrebeniuk nie ma lekko. Najpierw nienajlepszy początek. Teraz kolejny mecz, bardzo istotny z punktu sytuacji jego klubu w tabeli Orlen Superlidze kobiet, i znowu ogromne wyzwanie. Działacze w Koszalinie marzą, aby "załapać się" do grupy walczącej o mistrzostwo Polski.
Od początku gospodynie były nastawione na bardzo szybki atak. Wyglądało to bardzo efektownie i mogło się podobać. Z jednej strony dużą ochotę do gry przejawiała Sara Kovarova, z drugiej w rolę liderki próbowała wcielić się Hanna Rycharska. Ta druga miała o wiele trudniej, bo przy każdym podaniu musiała walczyć z dwójką rywalek.
ZOBACZ WIDEO: Złodzieje okradli Kazimierza Górskiego... po śmierci. Potem ruszyło ich sumienie
Aby jednak nie było tak kolorowo, to koszalinianki nie radziły sobie w obronie. Problem stanowił szybki środek, choć nie tylko. Gnieźnianki po prostu przeczekały dobry fragment w wykonaniu miejscowych. A zaczęło się od świetnych interwencji Aleksandry Hypki. Potem jednak kryzys dopadł także przyjezdne (13:12). Wpływ na płynność gry miały liczne dwuminutowe upomnienia.
Po zmianie stron faworytkom z pierwszej stolicy Polski wcale nie było łatwiej. Wręcz przeciwnie. Mecz nabrał prawdziwych rumieńców. Wystarczy wspomnieć akcję z 53. minuty przy sygnalizacji gry pasywnej, w której znakomicie zachowała się Rycharska. To się właściwie nie miało prawa udać, a jednak wpadło po próbie kołowej z dość ostrego kąta (27:25).
Bardzo pechowo spotkanie zakończyło się dla Ivany Arsenievskiej. Już po rzucie delikatnie zderzyła się z Hypką. Na tyle jednak mocno, że musiała być zniesiona z parkietu z powodu urazu stawu skokowego prawej stopy.
Trener gości w pewnym momencie wziął czas. Zdecydował się na pełne ryzyko, czyli grę w polu 7 na 6. Decyzja okazała się nietrafiona. Piłkę w kierunku pustej bramki skierowała Oleksandra Furmanets ustalając wynik na 30:27. Oznaczało, że bardzo ważna wygrana przypadnie drużynie z Koszalina.
ORLEN Superliga Kobiet, 9. kolejka:
Piłka Ręczna Koszalin - Enea MKS Gniezno 32:27 (15:16)
Piłka Ręczna: Gomaa, Klarkowska - Bayrak, Jura 1, Arsenievska 3, Naumczyk 2 (2/2), Rycharska 5, Lasek 2, Kovarova 5, Nowicka 1, Furmanets 7, Aydin 6 (3/3).
Karne: 5/5.
Kary: 14 min. (Kovarova, Nowicka - 4 min., Arsenievska, Rycharska, Aydin - 2 min.).
Enea MKS: Hypka, Krupa - Rocha 1 (0/1), Bartkowiak, Wabińska 1, Szczepanik 5, Kuriata 3, Cygan 6, Fegic 1, Głębocka 1, Lipok, Nurska 1, Hartman (0/1), Łęgowska 8 (3/3).
Karne: 3/5.
Kary: 14 min. (Łęgowska - 4 min., Szczepanik, Kuriata, Cygan, Fegic, Nurska - 2 min.).
Sędziowie: Korda, Strzelczyk.
Widzów: 740.