Szczypiorniści wrócili do superligowych zmagań po krótkiej przerwie spowodowanej rozgrywkami reprezentacyjnymi. Dla kibiców zespołu z województwa świętokrzyskiego informacją dnia z pewnością była wiadomość, że do gry wrócił Michał Olejniczak. Rozgrywający w połowie października doznał kontuzji mięśnia przywodziciela uda i nie mógł wystąpić w ważnych meczach Ligi Mistrzów oraz domowym pojedynku z Orlenem Wisłą Płock.
Olejniczak w sobotę pojawił się w wyjściowym składzie żółto-biało-niebieskich, zdobył cztery bramki i zaliczył dobry występ w obronie. Na Dolny Śląsk kielczanie pojechali natomiast już bez Hassana Kaddaha, z którym w minionym tygodniu Industria rozwiązała kontrakt. Egipcjanin wrócił do ojczyzny, a klub szuka gracza na jego miejsce.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Wyjątkowy trening Polaka. Spotkał się z legendą sportu
Sobotnie starcie nieco lepiej zaczęli gospodarze - w pierwszych minutach przede wszystkim doskonale spisywał się Rafał Stachera. Jego interwencje pozwoliły głogowianom na wyjście na dwubramkowe prowadzenie (3:1, 4:2). Przyjezdni dość szybko zniwelowali jednak swoje straty i przez chwilę walka była naprawdę wyrównana. Zawodnicy Witalija Nata zdołali dotrzymać kroku rywalom jednak tylko przez nieco ponad kwadrans.
Jeszcze w 16. minucie gracze Chrobrego prowadzili 8:7, od tego momentu cztery trafienia z rzędu padły jednak łupem wicemistrzów Polski. Od tego momentu widać już było zdecydowanie, że to kielczanie narzucają rytm gry. Przed przerwą żółto-biało-niebiescy zdołali zbudować przewagę sześciu trafień.
W drugiej części meczu podopieczni Tałanta Dujszebajewa bez większych problemów kontrolowali boiskowe wydarzenie. Szczypiorniści z województwa świętokrzyskiego grali czujnie w obronie, zresztą w Głogowie mogli liczyć na swoich bramkarzy - Adam Morawski odbił osiem piłek, a Klemen Ferlin siedem (dokładnie tyle, ile Rafał Stachera). Dobra gra w defensywie sprawiła, że przyjezdni mogli wyprowadzać kontrataki, które przynosiły im łatwe bramki.
Ostatecznie wicemistrzowie Polski wygrali różnicą czternastu trafień.
KGHM Chrobry Głogów - Industria Kielce 23:37 (13:19)
KGHM Chrobry Głogów: Stachera, Derewiankin - Paterek 5, Żyszkiewicz 4, Styrcz 4, Adamski 3, Grabowski 3, Skiba 1, Mosiołek 1, Kosznik 1, Dadej 1, Orpik, Pawłowskij
Industria Kielce: Morawski, Ferlin - Karalek 6, Maqueda 5, .D. Dujshebaev 4, Nahi 4, Olejniczak 4, Jarosiewicz 4, Moryto 3, Vlah 2, Kounkoud 2, Monar 2, Latosiński, Rogulski.