Przez trzy kwadranse emocje. W końcówce rządziła Ostrovia

Materiały prasowe / Orlen Superliga / Mecz Azoty - Ostrovia w Orlen Superlidze
Materiały prasowe / Orlen Superliga / Mecz Azoty - Ostrovia w Orlen Superlidze

Przez trzy kwadranse emocje, tempo i zwroty akcji, ale w końcówce dominowała już Ostrovia. Azoty-Puławy nie wytrzymały i popełniły zbyt wiele błędów, przez co trzy punkty pojechały do Ostrowa Wielkopolskiego.

Mimo świetnej pierwszej połowy i widowiskowych akcji, Azoty-Puławy nie zdołały utrzymać przewagi i ostatecznie przegrały z Rebud KPR Ostrovią Ostrów Wielkopolski. Spotkanie było pełne emocji, zwrotów akcji i efektownych bramek, jednak ostatni kwadrans przebiegł już pod dyktando lepiej zorganizowanych i skuteczniejszych gości.

Mecz rozpoczął się od bramki Dmitrija Smolikowa. Szybko odpowiedział Krzysztof Komarzewski, dwukrotnie trafiając do siatki - raz z akcji, raz po kontrze. W kolejnych minutach gospodarze prezentowali ofensywny, dynamiczny styl gry. Po trafieniach Dmytra Artemienki i efektownych akcjach Szymona Działakiewicza oraz Jakuba Curzytka Azoty prowadziły + 3 (9:6 w 12').

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Wyjątkowy trening Polaka. Spotkał się z legendą sportu

W 18. minucie goście grali w podwójnym osłabieniu, co puławianie wykorzystali dzięki bramkom Działakiewicza i Artemienki. Wydawało się, że kontrolują przebieg spotkania (16:10 w 22'), jednak końcówka pierwszej połowy należała do Ostrovii. Seria celnych rzutów Burzaka i Smolikowa doprowadziła do remisu 17:17.

Po zmianie stron gra toczyła się bramka za bramkę, a pytanie brzmiało, kto utrzyma taką intensywność do końca. Azoty zaczęły słabnąć i tuż przed upływem trzeciego kwadransa lepiej zaczęła radzić sobie Ostrovia.

Zespół Kima Rasmussena wykorzystał błędy gospodarzy i w 53. minucie prowadził już siedmioma trafieniami. Choć Azoty próbowały odrobić straty - po rzutach Curzytka, Działakiewicza i karnym Artemienki - nie zdołały odwrócić losów meczu. Determinacja i walka do końca nie wystarczyły, by przełamać dobrze zorganizowaną obronę Ostrovii.

Orlen Superliga:

Azoty-Puławy - Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski 32:36 (17:17)

Azoty-Puławy: Ciupa, Petkovski - Działakiewicz 10, Artemienko 6, Jaworski 5, Komarzewski 5, Curzytek 4, Racotea 2, Antolak, Sawycki, Bereziński, Kowalik, Łyżwa, Adamczewski.
Karne: 2/2
Kary: 8 min.
Czerwona kartka: Jaworski (w 45' za faul)

Ostrovia: Ligarzewski, Zimny - Gawaszeliszwili 7, Burzak 6, Smolikow 6, Kamyszek 5, Adamski 3, Urbaniak 3, Klopsteg 3, Krok 2, Frankowski 1, Marciniak, Wojciechowski, Szpera, Chojnacki.
Karne: 2/2
Kary: 14 min.

Komentarze (1)
avatar
artur127
9.11.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Lotto Puławy? 
Zgłoś nielegalne treści