Ależ pogoń Energa Startu Elbląg! Wszystko rozstrzygnie się we Włoszech

PAP / Marcin Gadomski / Polina Masalova w akcji
PAP / Marcin Gadomski / Polina Masalova w akcji

Po siedmiu latach przerwy europejskie granie wróciło do Elbląga. Energa Start pokazał charakter, odrobił straty i zremisował z Jomi Salerno 26:26. Losy awansu do 1/8 finału EHF European Cup rozstrzygną się we Włoszech.

Po udanym początku europejskiej przygody Energa Start Elbląg kontynuuje swoją grę w EHF European Cup. Po wyeliminowaniu tureckiego Trabzon Ortahisar BSK, elblążanki podjęły włoski Jomi Salerno - aktualne brązowe medalistki i wielokrotne mistrzynie Włoch.

Warto podkreślić, że był to wyjątkowy moment zarówno dla drużyny, jak i kibiców, ponieważ po raz pierwszy od siedmiu lat europejskie rozgrywki wróciły do Elbląga. W poprzedniej rundzie oba mecze z tureckim Trabzon Ortahisar BSK rozegrano na wyjeździe, dlatego sobotni wieczór miał szczególny wymiar.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Wyjątkowy trening Polaka. Spotkał się z legendą sportu

Początek starcia był bardzo wyrównany (4:4 w 12'), jednak kolejne minuty przebiegały już pod dyktando rywalek z Włoch. Wynik wyglądał niepokojąco. Po trafieniu Emmy Salvaro przeciwniczki mogły pochwalić się już nawet siedmiobramkowym dystansem (7:14 w 26').

Wtedy na ratunek przyszły Paulina Kuźmińska i Oliwia Szczepanek. Z ich pomocą Energa Start Elbląg zbliżył się do Jomi Salerno na cztery trafienia, a w drugą połowę wszedł z zupełnie nową energią i kontynuował odrabianie strat.

W ostatni kwadrans spotkania Włoszki wchodziły przy dwubramkowym prowadzeniu, ale elblążanki podkręciły tempo i doprowadziły do upragnionego wyrównania (22:22 w 47'). Kolejne minuty? Były niesamowicie nerwowe, przepełnione serią błędów i nieskutecznych rzutów po obu stronach boiska.

Szybciej opanowały sytuację piłkarki ręczne Jomi Salerno, odskakując polskiej ekipie na trzy trafienia (22:25 w 56'), ale zawodniczki Magdaleny Stanulewicz nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa. Każda z nich wiedziała, jak cenna w dwumeczu jest każda bramka.

Kluczowe akcje skutecznie kończyły Wiktoria Tarczyluk i Joanna Kozłowska, a ich trafienia pozwoliły wyszarpać remis. O wszystkim zadecyduje więc rewanż we Włoszech, ale realna szansa na awans do 1/8 finału Pucharu Europy wciąż pozostaje w zasięgu Startu.

Puchar Europy:

Energa Start Elbląg - Jomi Salerno 26:26 (12:16)

Start: Suliga, Pentek, Ciąćka - Szczepanek 2, Peplińska, Stefańska, Kuźmińska 4, Chwojnicka, Grabińska 3, Pahrabitskaya 7, Masalova, Wicik 1, Szczepaniak, Zych 1, Tarczyluk 3, Kozłowska 5.
Karne: 5/7
Kary: 10 min.

Jomi: Danti, Piantini - Adinolfi, Mangone 4, Dalla 2, Lepori, Rossomando 2, De Santis, Woller 4, Lanfredi 1, Lauretti, Salvaro 3, Nuković 4, Gislimberti, Andrijczuk 5, Gomez 1.
Karne: 3/4
Kary: 16 min.

Komentarze (0)
Zgłoś nielegalne treści