Po udanym początku europejskiej przygody Energa Start Elbląg kontynuuje swoją grę w EHF European Cup. Po wyeliminowaniu tureckiego Trabzon Ortahisar BSK, elblążanki podjęły włoski Jomi Salerno - aktualne brązowe medalistki i wielokrotne mistrzynie Włoch.
Warto podkreślić, że był to wyjątkowy moment zarówno dla drużyny, jak i kibiców, ponieważ po raz pierwszy od siedmiu lat europejskie rozgrywki wróciły do Elbląga. W poprzedniej rundzie oba mecze z tureckim Trabzon Ortahisar BSK rozegrano na wyjeździe, dlatego sobotni wieczór miał szczególny wymiar.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Wyjątkowy trening Polaka. Spotkał się z legendą sportu
Początek starcia był bardzo wyrównany (4:4 w 12'), jednak kolejne minuty przebiegały już pod dyktando rywalek z Włoch. Wynik wyglądał niepokojąco. Po trafieniu Emmy Salvaro przeciwniczki mogły pochwalić się już nawet siedmiobramkowym dystansem (7:14 w 26').
Wtedy na ratunek przyszły Paulina Kuźmińska i Oliwia Szczepanek. Z ich pomocą Energa Start Elbląg zbliżył się do Jomi Salerno na cztery trafienia, a w drugą połowę wszedł z zupełnie nową energią i kontynuował odrabianie strat.
W ostatni kwadrans spotkania Włoszki wchodziły przy dwubramkowym prowadzeniu, ale elblążanki podkręciły tempo i doprowadziły do upragnionego wyrównania (22:22 w 47'). Kolejne minuty? Były niesamowicie nerwowe, przepełnione serią błędów i nieskutecznych rzutów po obu stronach boiska.
Szybciej opanowały sytuację piłkarki ręczne Jomi Salerno, odskakując polskiej ekipie na trzy trafienia (22:25 w 56'), ale zawodniczki Magdaleny Stanulewicz nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa. Każda z nich wiedziała, jak cenna w dwumeczu jest każda bramka.
Kluczowe akcje skutecznie kończyły Wiktoria Tarczyluk i Joanna Kozłowska, a ich trafienia pozwoliły wyszarpać remis. O wszystkim zadecyduje więc rewanż we Włoszech, ale realna szansa na awans do 1/8 finału Pucharu Europy wciąż pozostaje w zasięgu Startu.
Energa Start Elbląg - Jomi Salerno 26:26 (12:16)
Start: Suliga, Pentek, Ciąćka - Szczepanek 2, Peplińska, Stefańska, Kuźmińska 4, Chwojnicka, Grabińska 3, Pahrabitskaya 7, Masalova, Wicik 1, Szczepaniak, Zych 1, Tarczyluk 3, Kozłowska 5.
Karne: 5/7
Kary: 10 min.
Jomi: Danti, Piantini - Adinolfi, Mangone 4, Dalla 2, Lepori, Rossomando 2, De Santis, Woller 4, Lanfredi 1, Lauretti, Salvaro 3, Nuković 4, Gislimberti, Andrijczuk 5, Gomez 1.
Karne: 3/4
Kary: 16 min.