Do niedzielnego spotkania PGE Wybrzeże Gdańsk przegrało tylko jeden mecz - z Industrią Kielce, natomiast Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn plasował się poza czołową ósemką. Chociaż wyniki w meczach derbowych często potrafią zaskoczyć, każdy inny wynik niż zwycięstwo gdańszczan mógł być traktowany jako sensacja.
Gdańszczanie nieźle zaczęli spotkanie i kiedy w 5 minucie trafił Mikołaj Czapliński, przyjezdni prowadzili 4:2. Szybko jednak zespół z Kwidzyna wyrównał wynik meczu. MMTS rzucił pięć bramek z rzędu i gdy trafił Konrad Pilitowski, gospodarze prowadzili 7:5.
Sytuacja w tym meczu zmieniała się jednak bardzo szybko. Jeszcze przed przerwą zawodnicy z Gdańska wyszli na dwubramkowe prowadzenie i do końca pierwszej połowy trwała walka o zwycięstwo w pierwszej połowie. Gdy w ostatniej minucie trafił Filip Michałowicz to PGE Wybrzeże prowadziło 17:15, ale równo z syreną trafił Igor Malczak i faworyci prowadzili minimalnie.
W drugiej połowie wydawało się, że PGE Wybrzeże kontroluje przebieg spotkania. Po bramce Czaplińskiego na 7 minut przed końcem na tablicy wyników widniał rezultat 24:29. Od tego momentu nastąpiło jednak przełamanie ze strony Energa Bank PBS MMTS-u.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: setki tysięcy wyświetleń! Nagranie z Sochanem robi furorę
Na 62 sekundy przed końcem było jeszcze 28:31, ale kwidzynianie do końca trafili aż trzy razy, grając doskonale w obronie. Mecz w regulaminowym czasie zakończył się wynikiem 31:31. W rzutach karnych dwie piłki wybronił Łukasz Zakreta i dwa punkty zostały w Kwidzynie.
Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn - PGE Wybrzeże Gdańsk 31:31 k. 4:3 (16:17)
Energa Bank PBS MMTS: Zakreta (6/28 - 21%), Chruściel (1/6 - 14%) - Małczak 6, Łazarczyk 6, Czarnecki 5, Bekisz 4, Milicević 2, K.Pilitowski 2, Skierka 2, Potoczny 1, Lewczyk 1, Papaj 1 oraz M.Pilitowski, Stempin, Landzwojczak.
PGE Wybrzeże: Poźniak (13/43 - 30%), Zembrzycki - Pepliński 8, Czapliński 6, Domagała 4, Będzikowski 4, Prociuk 3, Michałowicz 2, Stanescu 1, Peret 1, Tomczak 1 oraz Papina, Rodak, Zmavc, Czertowicz, Stępień.
cz