Industria w Lidze Mistrzów patrzy już tylko przed siebie

WP SportoweFakty / Paweł Piotrowski
WP SportoweFakty / Paweł Piotrowski

Industria Kielce kończy rok wyjazdem do Nantes. Po wygranej z Dinamem i remisie z Aalborgiem kielczanie patrzą w górę grupy A Ligi Mistrzów. Teraz chcą się zrewanżować Nantes za październikową porażkę.

Na zakończenie 2025 roku w Lidze Mistrzów piłkarzy ręcznych Industria Kielce zagra na wyjeździe z HBC Nantes. Czwartkowy mecz będzie okazją do rewanżu za październikową porażkę i szansą na umocnienie pozycji w grupie.

Nastroje w ekipie z Kielc są optymistyczne. Drużyna Talanta Dujszebajewa najpierw zremisowała na wyjeździe z Aalborgiem, a następnie pokonała u siebie Dinamo Bukareszt. To zwycięstwo miało podwójne znaczenie, bo sprawia, że żółto-biało-niebiescy nie muszą oglądać się za siebie.

ZOBACZ WIDEO: "Spróbujcie go powstrzymać". Z piłką wyczynia cuda

Kielczanie mają na swoim koncie siedem punktów i pięć "oczek" przewagi nad Dinamem. Sytuacja w grupie może zmieniać się dynamicznie, ponieważ wyżej różnice są niewielkie. Dość powiedzieć, że do trzeciego Veszprem wicemistrzowie Polski tracą tylko trzy punkty.

- Nie musimy patrzeć na przeciwników, mamy bezpieczną przewagę nad Dinamem i patrzymy przed siebie. Wiemy, co się stanie, jeśli wygramy. Ale wygrać w Nantes nie jest łatwo i niejedna mocna drużyna tam poległa - mówił na konferencji prasowej drugi trener Krzysztof Lijewski.

Industria ma w pamięci październikowy mecz z HBC Nantes, który przegrała 27:35. - Nie był to zbyt udany mecz, nie mogliśmy zagrać w optymalnym zestawieniu - przypominał Lijewski. Wówczas zabrakło m.in. Klemena Ferlina, Alexa Dujshebaeva i Michała Olejniczaka. Tego ostatniego nie zobaczymy także teraz z powodu kontuzji uda. Rehabilitację po operacji przechodzi również Benoit Kounkoud.

- Większość składu jest dostępna, a my z takimi drużynami jesteśmy w stanie wygrywać. Kluczem będzie zagranie dwóch równych połów, konsekwentna realizacja założeń trenerów i nierobienie głupot na boisku - powiedział Arkadiusz Moryto.

- Mam nadzieję, że to spotkanie będzie wyglądało inaczej niż pierwsze. My jedziemy po zwycięstwo i jesteśmy nastawieni na 60 minut walki - dodał Piotr Jędraszczyk. Motywacji nikomu nie brakuje. Wygrane starcie we Francji byłoby bez wątpienia bardzo mocnym zamknięciem roku.

Liga Mistrzów:

HBC Nantes - Industria Kielce / 4 grudnia (czwartek), godz. 20:45

Komentarze (2)
avatar
Ziomm1234
4.12.2025
Zgłoś do moderacji
2
0
Odpowiedz
Powodzenia, do boju!!! 
avatar
Miluś
4.12.2025
Zgłoś do moderacji
2
0
Odpowiedz
Życzę wygranej....i awansu 
Zgłoś nielegalne treści