Były blisko niespodziewanej porażki. Wróciły zza światów i są w ćwierćfinale MŚ

Materiały prasowe / IHF / Na zdjęciu: reprezentantka Węgier
Materiały prasowe / IHF / Na zdjęciu: reprezentantka Węgier

Dania i Węgry mogą być już pewne ćwierćfinału mistrzostw świata kobiet. Nie obyło się jednak bez nerwów, zwłaszcza w przypadku "Madziarek", które były o krok od niespodziewanej porażki. Sytuację uratowały w ostatnich minutach.

W piątek kolejne grupowe spotkania na Mistrzostwach Świata kobiet rozgrywała grupa 1. Było to o tyle ważne, że to już przedostatnia seria spotkań. W dobrych humorach w weekend mogli wejść zwłaszcza kibice węgierscy i duńscy. Te reprezentacje w przypadku zwycięstwa mogły być już pewne ćwierćfinału.

Zmagania na parkiecie w Rotterdamie rozpoczęły się od pojedynku pomiędzy Rumunią a Senegalem. Zgodnie z planem zespół z Europy nie pozostawił złudzeń i odniósł pewne zwycięstwo 37:17. Rumunki od samego początku mocno wystartowały i bez żadnej nerwówki wygrały. Już po kilku minutach prowadziły 6:0. Najwięcej bramek rzuciła Sorina Grozav.

ZOBACZ WIDEO: Była Miss Polski nadal zachwyca. Właśnie odniosła sukces

Rumunki jednak, aby wciąż marzyć o ćwierćfinale, musiały czekać, co zdarzy się w następnych spotkaniach i liczyć na sensację, bo tak trzeba byłoby nazwać porażkę Węgier z Japonią czy Danii ze Szwajcarią.

Jak się jednak okazało, wszystko jest możliwe. Reprezentacja Japonii nie zamierzała łatwo sprzedać skóry i od samego początku dzielnie walczyła przeciwko Węgierkom. Na kwadrans przed końcem prowadziła nawet pięcioma bramkami, ale nie udało się zawodniczkom z Kraju Kwitnącej Wiśni utrzymać tego prowadzenia i ostatecznie ten szalony mecz zakończył się remisem 26:26. Po spotkaniu to jednak "Madziarki" mogły być bardziej szczęśliwe, gdyż wyszły z ogromnych opresji i zapewniły sobie ćwierćfinał.

Za to sprawę bez większych emocji załatwiły Dunki, które od początku spokojnie prowadziły ze Szwajcarią i kontrolowały losy meczu. Nawet na moment kolejne zwycięstwo zespołu ze Skandynawii nie było zagrożone. Jedna Tabea Schmid to było znacznie za mało na brązowe medalistki sprzed dwóch lat, które wciąż zachowują status niepokonanych. W meczu ze Szwajcarią z genialnej strony zaprezentowały się liderki tego zespołu - Kristina Jorgensen i Helena Hageso.

Ostatecznie reprezentacja Danii wygrała 36:23, a to oznacza, że najważniejsze rozstrzygnięcia w grupie 1 są znane, mimo że każda z drużyn ma do rozegrania jeszcze po jednym spotkaniu grupowym. Awansu do ćwierćfinału są już pewne Dunki i Węgierki, które zmierzą się między sobą w ostatniej kolejce o pierwsze miejsce.

Mistrzostwa świata kobiet, grupa 1:

Reprezentacja Rumunii kobiet - Reprezentacja Senegalu Kobiet 37:17 (21:7)

Reprezentacja Japonii kobiet - Reprezentacja Węgier kobiet 26:26 (7:8)

Reprezentacja Danii kobiet - Reprezentacja Szwajcarii Kobiet 36:23 (17:13)

Komentarze (1)
avatar
Andre Valk
7.12.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Zza światów? A to dobre 
Zgłoś nielegalne treści